Internetowe radio SOIR - nadajemy 7 dni w tygodniu, od 1900 do 2300


Kobiety i niewierność w dobie XXI wieku

Wraz wzrostem w dobie internetu i powstających portali społecznościowych a także zmieniających się relacje chociażby przechodząc w online.

No tak mogę powiedzieć ze zrobił się wielki alarm ze strony mężczyzn słuchaczy radia Soir po wczorajszym artykule. Zarzucono mi brak bezstronności. A więc dzisiaj artykuł o płci pięknej. By była równowaga. Długo się zastanawiałem w jakie to ramy ująć by być dobrze zrozumiany

No cóż  niewierność może być wszechobecna, ale sposób, w jaki ją rozumiemy - sposób, w jaki ją definiujemy, doświadczamy i rozmawiamy o niej - jest ostatecznie powiązana z konkretnym czasem a także miejscem, w którym rozwijał się taki dramat. Z mojego doświadczenia wynika, że może to być bardziej wpływowe stwierdzenie dla kobiet niż mężczyzn, ponieważ przez około 45 lat ostatniego czasu i miejsca wpłynęły na życie kobiet i role w relacjach znacznie bardziej niż mężczyzn.

W uogólniony sposób mężczyźni widzą swoją rolę dzisiaj tak samo jak w latach 80 naszego XX wieku - byli żywicielami rodziny, chętni także do pomocy w domu.  Z drugiej strony kobiety zajmowały się kuchnią i wychowywania dzieci taki  tradycyjnie podział ról. Obecnie przeszły do męskiej roli zarabiania pieniędzy i dbania o interesy poza i w domu.

Oczywiście ze uogólniam, ale tylko po to, żeby coś powiedzieć. Chodzi mi o to ze przy większej odpowiedzialności kobiety mają teraz większe potrzeby i pragnienia. Chcą tego, a mieli  w latach 70 czy 80. - dom, dzieci, stabilności, bezpieczeństwa. Chcą też być bardzo kochani, szanowani i pożądani, a ich partnerzy powinni być zainteresowani i dbać o ich uczucia i pielęgnować i wzmacniać.

I nawet gdy kobiety mają to wszystko w dobie dzisiejszych czasów , mogą być skłonni do zdrad. Rozmawiałem w ciągu wielu lat z płcią piękna które zapewniały, że kochają swojego męża, partnera. Mówiły, że są najlepszymi przyjaciółmi, równymi partnerami, świetnie czuja  kochają partnera i być w związku co wynikało z rozmowy ze są razem bardzo szczęśliwi. Ba na zadane pytania odpowiadały , że nigdy nie umówiliby się na romansową randkę, chociaż myślami jak potwierdzały wyobrażały sobie takie sytuacje . A więc myśląc w pewnym sensie pokazują ze mogą być skłonne do zdrad.

Jednym z bardziej interesujących faktów, jest to, że od 1990 r. Liczba kobiet, które przyznają się do niewierności, wzrosła o 40 procent, podczas gdy odsetek mężczyzn pozostaje taki sam. Tak więcej kobiety zdradzają obecnie więcej a może po prostu więcej kobiet chce przyznać się do tego małżeńskiej czy partnerskiej zdrady .Prawdopodobnie jest to trochę jedno i drugie.

Ale dlaczego tak wiele kobiet angażuje się w niewierność lub przyznaje się do niej zastanawiałem się pisząc ten artykuł.

Aby odpowiedzieć, musimy rozważyć czas i miejsce. Na początek 1990 nie było tej komunikacji online a 2018 - 2020rozwineły się bardzo różne portale społecznościowe .  I wszyscy o tym wiemy ze w dzisiejszym internetowym świecie zdrada jest po prostu łatwiejsza - serwisy randkowe , kamery internetowe, aplikacje do łączenia itp. Niewierność jest również, ogólnie rzecz biorąc, bardziej akceptowana społecznie niż to było w latach 80 czy 90. Ponadto, jak wspomniałem wcześniej, kobiety mają teraz większe uprawnienia niż w jakimkolwiek innym momencie współczesnej historii.

Ale nadal istnieje możliwość oszukiwania się na wzajem w partnerstwie i zastanawiające jest, dlaczego tak wiele kobiet dokonuje takiego wyboru.

Myślę po takich rozmowach ze w większości kobiety oszukują z co najmniej jednego z następujących powodów.

Bywa ze mogą być problemy w małżeństwieMałżeństwo, które nie działa tak dobrze, jak może chcieć jeden lub oboje partnerów, może prowadzić do zdrad. Być może budzi się uraza z powodu nierównego podziału obowiązków domowych. Być może w związku brak jest iskry tej uczuciowo seksualnej. Być może kobieta czuje się bardziej jak pokojówka, kucharka lub czuje ze jest traktowana jak niania w związku. A może kobieta nie zaspokaja swoich potrzeb emocjonalnych lub seksualnych. Lista potencjalnych przyczyn dysfunkcji związku jest długa i za każdym razem, gdy wydaje mi się, że słyszę całą listę, słyszę coś nowego po każdej dyskusji, konwersacji tak z każdej rozmowy mogę znaleźć coś nowego.

Problemy poza małżeństwem. Czasami kobiety oszukują, aby poczuć takie emocjonalne i psychologiczne uzasadnienie , którego nie zapewnia im obecny związek. Uważam ze i wyciągam tez wnioski ze często kobiety w związku doświadczały zaniedbania, znęcania się w dzieciństwie i dzięki temu doświadczeniu nauczyły się, że ich wartość  wynika z bycia w poszukiwaniu romantycznych i seksualnych doznań.

 A takze pragna być doceniane, szanowane a przedewszystkim kochane

 

Samozadowolenie. i wzmocnienie się to najczęściej zauważałem w tych rozmowach i odpowiedziach które twierdziły, że są stosunkowo zadowolone ze swojego związku i ze nie szukają satysfakcji seksualnej ani intensywności, tylko samych  siebie .Tak samych siebie tej własnej osobowości. Dla tego też poszukiwania na rożnych forach internetowych, chociaż niewierność jest mniej prawdopodobnym objawem problemu kobiecego, a bardziej ekspansywnym doświadczeniem obejmującym własny wzrost, eksplorację swojej osoby i taką transformację by odczuć się docenioną.

 Niektóre kobiety cenią sobie wspomnienia ze swojej ukochanej szkoły z liceum lub studiów. Zapewne że starały się odesiść od tego związku sprzed paru lat , ale nigdy całkowicie nie odpuścili tych wspomnień które tkwią w duszy. Teraz zastanawiają się a co jeśli itd. Wraz z tymi myślami pojawiają się Facebook, gdzie mogą odszukać swój dawny płomień uczuć i zobaczyć, gdzie on jest, jakie jest jego życie i czy nadal będę dla niego atrakcyjna. Nagle, zanim się zorientują, powstaje takie zaangażowanie emocjonalne (a może być i seksualne gotowe na zdradę) na taki romans z tą osobą z przed lat. Jak myślicie czy mój tok myślenia jest właściwy

Czy te powody oszukiwania są lepsze niż te, które napisałem u mężczyzn, którzy zdradzają.   Prawdopodobnie nie. Ale są one na wiele sposobów także różne. Po prawie 9 latach w takich rozmowach w radiu Soir ze zdradzającymi , jak i zdradzonymi partnerami/kami , mogę was zapewnić, że niewierność jest niezwykle bolesna dla zdradzonego partnera, niezależnie od powodów, dla których osoba to zrobiła. Ale na plus, niewierność nie musi kończyć się związek. Są sposoby obecnie na wyleczenie ze zdrady, a pary, które biorą takie porady i uczestniczą w zajęciach, często mówią, że ich związek jest silniejszy po niewierności, chociaż nie dotyczy to wszystkich par w związku. Zależy to także od osobowości.

Radio Soir rozmyślenia radiowe

Dlaczego mężczyźni oszukują, zdradzają.

Kilka listów przyszło od mężczyzn ale większość od kobiet w ostatnim kończącym się tygodniu, opisują w nich nie typowe zdrady w partnerstwie i małżeństwie. Jakże trudno podjąć się takiego tematu by przeanalizować dogłębnie. No ale cóż mleko się rozlało jak mówi przysłowie

Po prawie dziewięciu latach prowadząc radio i rozmawiając ze słuchaczami oraz z parami zdziesiątkowanymi przez niewierność  mogę powiedzieć, że mężczyźni, którzy oszukują ukochaną, partnerkę żonę , mogą być niesamowicie kreatywni, gdy próbują wyjaśnić,

Rozumie i wiem z rozmów że kobiety też oszukują, zdradzają . Jednak ten artykuł  dotyczyć będzie zdrad przez mężczyzn.

Uważam że większość powodów, dla których partnerzy, małżonkowie używają usprawiedliwienia swojej niewierności, jest fascynująca - ponieważ prawie wszystkie z tych powodów sugerują, że zdrada była jedynym logicznym rozwiązaniem problemów ich relacji , problemów życiowych takich osobistych . Często myślę sobie po takich rozmowach które prowadziłem ze oszukiwanie jest opcją, ale tylko jedną z wielu. Czy żaden z tych wyborów nie byłby lepszy niż kłamanie, manipulowanie i utrzymywanie ważnych tajemnic przed kobietą, na której naprawdę powinno zależeć? 

Ale większość mężczyzn nie ma tego rodzaju zahamowań.  Zatem w konfrontacji minimalizują, racjonalizują i uzasadniają swoje zachowanie takimi stwierdzeniami, jak>

Każdy facet chce uprawiać seks z innymi kobietami. A kiedy pojawia się okazja, bierze ją. 

Biologicznym imperatywem mężczyzny jest uprawianie seksu z jak największą liczbą kobiet. Dlaczego miałbym być inny? 

Gdybym miał wystarczająco (lub lepiej) seks w domu, nie musiałbym oszukiwać. 

Nie robię niczego, czego nie robi większość moich kumpli. Jeśli mi nie wierzysz, zapytaj ich. 

Gdyby moja żona nie przybrała na wadze tak dużo - lub jeśli była dla mnie milsza lub bardziej uważna - nie pomyślałbym nawet o tym, by pójść w bok. 

Ja tylko seksuję i flirtuję . Gdzie w tym szkoda?I jaka szkoda dla partnerstwa czy małżeństwa. Nie spotykam się osobiście z żadną z tych kobiet. To tylko gra. 

To takie odpowiedzi wysegregowane z lat i rozmów z mężczyznami prowadzone w Radiu Soir

Z punktu widzenia takich zachowań zaprzeczanie jest szeregiem wewnętrznych kłamstw i oszustw, które ludzie mówią sobie, aby ich wątpliwe zachowania wydawały się OK (przynajmniej we własnym umyśle). Zazwyczaj każde takie samooszukiwanie się jest wspierane przez jedną lub więcej racjonalizacji takich zachowań , przy czym każda z nich jest wzmacniana przez jeszcze więcej kłamstw. W oczach bezstronnego obserwatora, takiego jak słuchacz , zaprzeczenie oszustowi zwykle wygląda na tak solidne jak domek z kart w sztywnym wietrze, ale te osoby uparcie twierdzą, że ich uzasadnienie jest rozsądne, prawdziwe i właściwe. 

Ale rodzi się oczywiście pytanie: dlaczego? Dlaczego mężczyźni naprawdę oszukują? I dlaczego czasami nadal oszukują po tym, jak zostali złapani, nawet w obliczu bardzo niechcianych konsekwencji, zdrad , a później rozwód , utrata kontaktu rodzicielskiego, utrata pozycji społecznej i tym podobne? 

Kochani prawda jest taka, że wszelkiego rodzaju dynamika może mieć wpływ na decyzję mężczyzny o niewierności. Zasadniczo jednak jego wybór oszukiwania wynika z jednego lub więcej czynników: 

A przede wszystkim niedojrzałość> jeśli nie ma dużego doświadczenia w zaangażowanych związkach lub jeśli nie w pełni rozumie, że jego działania nieuchronnie będą miały konsekwencje, takie jak zranienie partnera, może pomyśleć, że dobrze jest mieć przygody seksualne.

Ale też mogą być współistniejące problemy>może mieć ciągły problem z alkoholem i lub narkotykami które wpływają na jego decyzje  pod wpływem, czego skutkiem są godne pożałowania decyzje seksualne, zdrady. A może ma problem z uzależnieniem seksualnym, co

No i niepewność>gdyż może czuć się tak, jeśli jest on zbyt stary (albo zbyt młody), ze nie wystarcza partnerce czy małżonce seksualnie , przystojny nie wystarczająco bogaty, nie na tyle sprytny, itd (kwota zadziwiający męskiej oszukiwania jest związany, przynajmniej w części, a może kryzys średniego wieku.) Aby wzmocnić swoje zadowolenia i utwierdzenia , szuka potwierdzenia u kobiet innych niż jego partnerka czy małżonka , wykorzystując tę iskierkę zainteresowań seksualnych, aby czuć się pożądanym i godnym takich zachowań. 

A może kołatają mu się myśli by chcieć zakończyć swój obecny związek. Jednak zamiast po prostu powiedzieć swojej partnerce, że jest niezadowolony i chce wszystko zakończyć to , oszukuje, a następnie zmusza ją do pewnych przeżyć emocjonalnych 

A może to gra i zechce zakończyć swój obecny związek, ale dopiero wtedy, gdy znajdzie się w kolejnym. Więc przygotowuje grunt do następnego związku, będąc jeszcze w pierwszym. 

A może   źle rozumie różnicę między intensywnością romantyczną w partnerstwie, małżeństwie a długoterminową miłością, myląc neurochemiczny pośpiech wczesnego romansu, technicznie określany jako limerence ( zauroczenie, zakochanie, miłosna obsesja ), z miłością i nie rozumiejąc, że w zdrowych, długotrwałych związkach limerence ( zauroczenie, zakochanie, miłosna obsesja) z czasem jest zastępowany mniej intensywnymi, ale ostatecznie bardziej znaczącymi formami połączenia uczuciowego w partnerstwie czy małżeństwie . 

A  może odtwarzać lub utajniać reakcję na nierozwiązaną  traumę w  jaką przeżył w dzieciństwie -niwelację, wykorzystywanie emocjonalne, przemoc  fizyczną, wykorzystywanie seksualne itp.  Być może wykorzystuje podniecenie i rozproszenie seksualnej niewierności jako sposób na złagodzenie bólu tych starych, nieleczonych ran.

A  możliwe, że jego głównym celem jest tylko on sam. Może więc kłamać i dochować tajemnic bez wyrzutów sumienia i żalu, o ile tylko dostanie to, czego chce. Możliwe, że nigdy nie zamierzał być monogamicznym. Zamiast postrzegać swój ślub monogamii jako ofiarę złożoną na rzecz drugiej osoby i dla swojego związku, uważa to za coś, czego należy unikać i omijać. 

A  może się wydawać, że jest inny i zasługuje na coś wyjątkowego, czego inni ludzie nie mogą. Zwykłe zasady po prostu go nie dotyczą, więc może nagradzać się poza swoim podstawowym związkiem, kiedy tylko zechce. 

A  może nawet nie pomyślał o oszustwie, dopóki nagle nie pojawiła się okazja. Potem, nawet nie myśląc o tym, co niewierność może zrobić z jego związkiem. 

A może wyobrażał sobie , że jego partnerka powinna spełniać każdą jego zachciankę i pragnienia, seksualne i inne, 24/7, niezależnie od tego, jak się czuje w danym momencie, dniu . Nie rozumie, że ona ma własne życie, z myślami, uczuciami i potrzebami, które nie zawsze go dotyczą w danej chwili. Kiedy jego oczekiwania nie są spełnione, szuka zewnętrznego spełnienia seksualnego i nie tylko.

A  może oszukiwać chce , by się zemścić. Jest zły na swoją partnerkę i chce ją skrzywdzić. W takich przypadkach niewierność ma być widoczna i znana. Mężczyzna nie zadaje sobie trudu, by kłamać i nie dochować tajemnic na temat oszukiwania, zdrad , ponieważ chce ,  aby jego partnerka wiedział o tym i przezywała i doznawała bólu. 

Dla większości mężczyzn żaden pojedynczy czynnik nie decyduje o oszustwie. A czasem przyczyny niewierności człowieka ewoluują wraz ze zmianą okoliczności życiowych. Bez względu na swoje prawdziwe powody oszukiwania, nie musi tego robić . Zawsze są i inne opcje chociażby terapia , bycie otwartym i uczciwym wobec partnerki i praca nad poprawą związku, separacja lub rozwód. Każdy  człowiek zawsze ma wybór, który nie powinien pociągać za sobą poniżenia i potencjalnie zrujnowania integralności z drugą osobą oraz życia tej drugiej osobie partnerce czy małzonce, Ktore stworzył on i jego partnerka . Jednak wiedza, dlaczego oszukiwał, może być pomocna, by się nie powtórzyła w przyszłości. 

Zapraszam wszystkie osoby do korespondencji. Każda osoba będzie wysłuchana każde przeżycie traumy jest indywidualne. 

Radio Soir rozmyślenia radiowe

Jak obojętność może zabić związek

Panie Andrzeju, nastały długie ciche wieczory i dni, nie potrafię tak dalej żyć. Jest to jedno ze zdań listu pisanego do Radia Soir przesłanego przez Panią Jole. Pani Jola piszę o obojętność jaka zapanowała w jej małżeństwie. Jak zaznaczyła w związku jest 10 lat. Takich listów jest więcej przesłanych do Radia Soir przez osoby płci pięknej i brzydkiej.

Cóż mogę napisać drodzy czytelnicy rozmyśleń radiowych ze w obecnej sytuacji pandemii takie sytuacje jak Pani Joli są częstszymi zdarzeniami co można wyczytać ze statystyk. Jak widać jest to obecnie nagminne w związkach partnerskich, małżeńskich Przykre ale prawdziwe. I tak niektórzy ludzie wchodzą w nasze życie i zostawiają ślady na naszych sercach, a my nigdy nie jesteśmy tacy sami przychodzą chwile ze się zmieniamy i wątpimy w słowa i obietnice jakie nam wypowiadali . Obojętność moi drodzy można zabici i zniewolić tylko miłością. Gdyż miłość powinna w sercu być twarda jak kamień o smaku chleba cały czas przerabiana, konsumowana przez partnerów, małżonków i ofiarowana partnerowi/ce w każdej chwili. Ale czy to wystarczy by nie zapanowała obojętność ktoś powie. No tak, Czasami zabójcą związków nie jest brak zaufania, brak komunikacji lub kłótnia z kimś kochającym. Ale prosta zwykła prawdziwa obojętność.

Związek może przetrwać większość rożnych potknięć i w nieskończoność tez czasu, jeśli obie zaangażowane osoby są zaangażowane z drugą osobę i działają z szacunkiem wobec drugiej osoby droga Pani Jolu.. Może przetrwać zwolnienia i zmiany kariery osobistej ,odległości dzielące. 

Związek może przetrwać gniewne chwile i kłótnie, które obejmują niekończące się samotne dni i noce. Gniew oznacza, że nam  zależy , nawet jeśli opiekujemy się w taki wyimaginowany sposób, aby negatywnie wpłynąć na partnera/ke. Relacje mogą z pewnym trudem przetrwać z braku komunikacji a komunikacja jest bardzo potrzebna w każdym związku tym stacjonarnym oraz dzielącym wiele km.

Komunikacja jest jednym z kluczowych składników udanego związku. Partnerzy małżeństwa które odniosły sukces, zawsze się z tym zgadzają, bo informują się nawzajem o tym, co dzieje się w ich życiu i o tym, jak się czują (zwłaszcza gdy ich partner robi coś, co wywołuje u danej osoby szczególną reakcję emocjonalną). Relacje mogą tez przetrwać przy słabej komunikacji, chociaż zwykle nie są to związki szczęśliwe i są już pewną oznaka ostrzegawczą ze następuje coś niepokojącego.

Prawdziwym problemem związanym z przetrwaniem związku jest to, że dwie osoby przeszły w tryb tzw autopilota znacie zapewne to określenie i zachowanie bo stają się wobec siebie obojętne. Kiedy całkowicie zrezygnuje się z emocji, kiedy nic nie czuje się  do drugiej osoby, trudno jest już wrócić na właściwe tory w związku  Wydaje się, że komunikacja ma miejsce, ale to tylko płytka rozmowa nic nie znacząca - tak jak to może zrobić dwóch znajomych, którzy właśnie przypadkowo się spotkali w samolocie lub w pociągu rozmawiając o pogodzie, padający deszczu, o potrawach ulubionych , ubraniu czy pracy itd.

Pomyślmy o tym. nawet gdy się kłócimy, komunikujemy się z drugą osobą - wyrażamy nasze rozczarowanie, zranienie lub złość z powodu niektórych odczuwanych powiedzmy chociaż lekkich wzajemnych krzywd. Kiedy nie ufamy naszym znaczącym partnerom/ką (z jakiegokolwiek powodu), to boli, ponieważ zależy nam na tym, aby przede wszystkim im zaufać. Oszukiwanie szkodzi większości ludzi nie z powodu samego czynu, ale z powodu podstawowego naruszenia zaufania i szacunku w związku partnerskim czy małżeńskim. Jednak to, że boli, sygnalizuje, że nam tez zależy. Bo gdyby nas to nie obchodziło, nie bolało by nas takie zachowanie.

Obojętność nie oznacza już dbanie o to, co robi druga osoba tzn partner/ka. Nie ma argumentów, więc na pozór wszystko może wydawać się w porządku. Kłócenie się kończy się, ponieważ nie obchodzi nas, czy miał ktoś rację, czy też czuło się w sercu te krzywdzące słowa lub czyny negatywne partnera/ki. Zaufanie nie jest już problemem, ponieważ nie zależy nam na zdobyciu lub zaufaniu drugiej osoby.

Codziennie doświadczamy i oddziałujemy w próżni, w której wszystko wydaje się w porządku, ponieważ żadne z nas nie obchodzi, czy tak jest, czy nie. To idealna iluzja, że oboje w milczeniu zgadzają się żyć tak dłużnej pod jednym dachem. Ale w tym momencie to już nie jest związek. I to prawie nie żyje ten związek staje się z każdym dniem martwy. A komunikacja która kiedyś była częsta i długa chociażby telefoniczna czy przy stole lub na kanapie z dnia na dzień staje się tylko lakoniczna wyrażana czterema zdaniami lub słowami.

Idealne, relacje pomagają nam nie tylko kochać drugiego człowieka, ale pomagają wzrastać pielęgnować związek z wzajemnością gdyż miłość zamraża tą obojętność. Relacje uczą nas lekcji na temat życia, które inaczej byłyby trudne do nauczenia, lekcji na temat komunikacji, słuchania, kompromisu i bezinteresownego dawania siebie i nie oczekując niczego w zamian. To nauka życia z partnerką/em i wszystko, co się z tym wiąże.

Kiedy zamknęliśmy się w tej obojętności partnerskiej przestajemy się troszczyć. I podświadomie wyłączamy taki wzrost pielęgnacyjny tego związku. Zakończając naukę dwojga osób. Gdyż wyłączamy to życie przez obojętność partnerskie czy małżeńskie.

Obojętność nie musi jednak oznaczać końca związku. Jeśli zostanie dostrzeżony wystarczająco wcześnie, ale jest to znak ostrzegawczy, że coś poszło nie tak z relacją,komunikacją z troską o drugą osobę i uczucia do partnerki/ra. Jeśli obie osoby w związku potrafią słuchać i dostrzegać tego znaku ostrzegawczego to szukają wspólnego zrozumienia i rozwiązania problemu w różnoraki pozytywny sposób, istnieje wówczas duża szansa, że związek może przetrwać,oczywiście jeśli obie osoby tego pragną.

Strzeżmy się obojętności w związku bo to zabójcza broń. Jeśli naszą automatyczną myślą będzie odpowiedź na zadane pytania kochającej osoby WSZYSTKO JEDNO, może to oznaczać, że się do nas już wkrada ta niechciana przez jednego z partnerów/ek obojętność. Jeśli nadal czujemy uczucie i troszczymy się o drugą osobę w swoim życiu i przyszłość związku, zawalczmy by wyeliminować z życia tą pandemiczną obojętność. Poprzez okazywanie miłość i uczucie oraz troskę. Tego życzę z całego serca Pani Joli oraz wszystkim którzy tego doświadczają i przesyłając listy z owym problem.

Radio Soir(SA) rozmyślenia radiowe

KILKA WSKAZOWEK BY być SZCZESLIWYM I DOSWIADCZYC UDANEGO związku

Dziękuje za wiele listów a w nich bardzo dużo słów takich szczerych przepojonych przyjaźnią. Dziękuje osobą tzw gościom Radia Soir oraz rozmyśleń radiowych, dziękuje stałym słuchaczom jesteście wspaniali z wielka empatią dla drugiego człowieka. Dzisiaj także temat który to wy kochani zasugerowaliście. Jak piszecie żyjemy w czasach pandemii COVID-19 która to zmienia nasze życie nasz sposób myślenia i kontaktowania. Panikujemy z powodu braku, rękawiczek i środków dezynfekujących do rąk a jak już można kupić to w cenie bardzo wysokiej. A wchodzenie do sklepów spożywczych przypomina nam czasami scenę z horroru, a my martwimy się, że osoba która obok stoi nas łamie zasadę dystansu takiego społecznego.  Co więcej kochani ,no powiedzmy także ze oglądanie wiadomości jest przygnębiające, ponieważ każdy omawiany temat dotyczy COVID-19, słyszymy o umierających ludziach oraz o tym, że nie ma jeszcze tego punkt kulminacyjnego a dopiero ma nastąpić. Mam tez na myśli media społecznościowe, gdzie dzielimy się negatywnymi artykułami na temat najwyższych wskaźników śmiertelności i pogrążamy się w głębokiej panice takimi informacjami. Jest tyle negatywności i zastanawiam się kiedy to się skończy?.Wiem i wszyscy wiedza i odczuwają ze ,czasy są teraz wyjątkowo trudne . Wszyscy radzimy sobie z tym na swój własny sposób, ale musimy znaleźć odnaleźć coś pozytywnego. Ale co z tym chociażby faktem zrobić jaką receptę zastosować , czy pozostając w domu pomagamy poprawić własną sytuację?.Wszyscy to rozumiemy i jesteśmy zamknięci w naszych czterech ścinach . Czujemy się niespokojnymi, przygnębionymi, znudzonymi lub zestresowanymi. A więc róbmy coś pozytywnego, piszmy fraszki opowiadania, własne wspomnienia ,wiersze piosenki, remontujmy bawmy się z dziećmi dyskutujmy rozwiązujmy problemy mamy teraz czas. A także aby zaradzić tej sytuacji i nie bójmy się kontaktować, robić telekonferencje z bliskimi . Jesteśmy przecież w takiej sytuacji wszyscy razem. Ja pisze i wypełniam tez sobie w ten sposób czas. Pisze dziele się słowem i swa nikłą wiedzą gdyż inspirujecie mnie ciekawym tematem. Chociażby tak jak dzisiaj wiele listów pytań JAK PYTACIE O KILKA WSKAZOWEK JAKBYĆ SZCZESLIWYM I DOSWIADCZYC UDANEGO związku. Jakże trudne pytanie żadna książką żadne wskazówki nie wyznacza takiej ścieżki by się tym kierować. Z życia z doświadczenia można tylko sugerować pewne przykłady które mogą dla jednych być podwaliną na tej drodze dla innych pewną krzywa w naśladowaniu. Kochani z tego co wiem to najdłuższe małżeństwo na świecie trwało 84 lata. I takim marzenie zapewne w wielu związkach jest by to przeżyli , chociaż wiem ze to jest nie realne dla wszystkich zróżnych względów. Ale  jest to wyraźny dowód na to, że relacje międzyludzkie mogą jednak tak długo między partnerami małżonkami działać. Ale czytając rożne historie i przyglądając się wśród znajomych i nie znajomych nasuwa mi się pytanie dlaczego tak trudno jest ludziom, którzy naprawdę się kochają, odnosić sukcesy w swoich związkach?I dochodzę do wniosku proszę pamiętać ze sama miłość nie wystarczy. Sukces związku wymaga również zaufania, uczciwości, dyscypliny partnerskiej małżeńskiej i także wielkiego szacunku. Zrozumienie dynamiki związku jest niezbędne, niezależnie od osobistych zainteresowań i naszych wspólnych perspektyw. Małżonkowie , partnerzy którzy chcą nawiązać udane relacje, powinni poświęcić dużo czasu dla siebie tego zaangażowania i wysiłku obopólnego, aby osiągnąć taki sukces długiego i szczęśliwego związku. Z własnego jakże długiego doświadczenia doszedłem do wniosku ze trzeba poznać pewne zachowania by osiągnąć sukces w związku.

Także powinniśmy zrozumieć i przestrzegać pewne zasady.

Gdyż wzrost, własna zmiana w sobie pozytywna a także rozwój uczuciowy budują silny związek. I komunikacja ze swoim partnerem to fundament, aby także zrozumieć jego historię i doświadczenia życiowe. Oczywiście wiadomo także ze te doświadczenia częściowo zależą od zasad rodzinnych i kultury, w której dorastał/a partner/ka. Ale powinniśmy być realistami i otwarci na wspólne kompromisy. Rozumieć oraz być wspólnie zaangażowani cierpliwi wobec partnera/ki małżonki/ka, gdy taki związek rośnie w fazie takiego zrozumienia i wzrasta. A także radzić sobie pozytywnie z wymaganiami i niedociągnięciami partnera/ki, nie czyniąc go gorszym/ą.

Bardzo ważną zaletą jest byśmy byli otwarci i mieli przejrzystą przestrzeń spostrzeżeń oraz myśli , kiedy komunikujemy dzielimy się słowem ze swoim partnerem/ką. Unikajmy osądów i niepotrzebnej krytyki która stwarza podwaliny do wzajemnych uszczypliwości. A rozmowy z partnerem wyrażać powinniśmy z szacunkiem .Ponieważ związki często cierpią z powodu złej komunikacji, pamiętajmy, aby często i otwarcie dzielić się swoimi uczuciami, obawami, błędami i osiągnięciami, nawet jeśli to nas może boleć.

Ja wiem z doświadczenia ze nie można uniknąć wszelkich konfliktów ze swoim partnerem/ką, ale można nauczyć się go we właściwy sposób ze zrozumieniem wysłuchać. Bo podczas nie przemyślanych rozmów konwersacji w napięciu od czasu do czasu możemy przypadkowo zranić uczucia partnera, zwłaszcza gdy nie zgadzamy się na pewne ale ważne tematy czy decyzje . Powinniśmy więc znaleźć rozwiązanie, aby pokojowo w dobrej atmosferze rozwiązać problemy, zachowując oczywiście wzajemny szacunek. Słabe umiejętności, nadpobudliwość podczas rozwiązywania konfliktów mogą powodować niekończące się kłótnie i stres emocjonalny który tak naprawdę jest nie potrzebny dla obu stron. Proponuje by zawsze być blisko siebie, abyśmy uczyli się i rozwiać wszystkie różnice. Nie pozwólmy nigdy , by czynniki zewnętrzne i trudne czasy rozerwały partnerstwo małżeństwo na strzępy. A jeśli już sami nie możemy wspólnie osiągnąć porozumienia, warto poszukać profesjonalnej porady dobrego fachowca z tego zakresu, na pewno pomoże.

Musi to być profesjonalny fachowiec nie tylko teoretyk który pomoże uratować związek, ważne jest, aby upewnić się, że wybrany specjalista w pełni rozumie sytuację i jest całkowicie zaangażowany w pojawiające się problemy w partnerstwie czy małżeństwie.  

Kochani musimy wiedzieć ze jedność jest kluczowym czynnikiem każdego związku partnerskiego czy małżeńskiego. Obejmuje podział obowiązków i wspólne podejmowanie ważnych decyzji. Bez względu na decyzję, obaj partnerzy powinni wykazać autentyczne zaangażowanie w proces decyzyjny. Bądźcie gotowi okazywać sobie nawzajem miłość, szacunek i oddanie w równej mierze.

Miej bezwarunkowy szacunek dla swojego partnera/ki i zaakceptujmy też słabości gdyż każdy ma w sobie tą słabość. Budując to na wspólnej sile oddaniu, upewnijmy się, że nie przekraczamy tez pewnych ram i granic. Bo docenianie i wspieranie partnera/ki zwiększa tą samoocenę.

I co bardzo ważne w każdym związku partnerstwie by zostawić, takiej przestrzeni trochę tego miejsca dla siebie i partnera/ki, aby być także niezależnymi. Zaufajmy partnerowi/ce w ważnych decyzjach i pozwólmy wspólnie rosnąć i rozkwitać nadal związkowi.

Każdy związek może się udać i być szczęśliwy oraz radosny. Ale aby tak się stało, zawsze potrzebujemy wzajemnej miłości, zaufania, szacunku i uczciwości, które pomogą być zawsze zakochanymi w sobie . A zatem bądźmy wyrozumiali, nawet jeśli partner/ka frustruje w pewnej chwili. A więc wspólnie spędzajmy czas budujmy nadal te uczucia i wspólną miłość i upewniając doświadczając tego uczucia , że oboje się doskonale rozumiecie.

To tyle kochani i aż tyle z mojego punktu widzenia i doświadczenia życiowego.

Radio Soir(SA) rozmyślenia radiowe

Jak odzyskać tą siłę do życia Andrzeju gdy umiera, ginie w wypadku nagle 

najdroższa osoba mój partner.

Ta wiadomość dla mnie także jest szokiem Olu bo przez 7 lat byliście słuchaczami Radia Soir znaliśmy się słałem wam pozdrowienia na fonii a wy odwzajemniając dzwoniliście lub pisząc te pozdrowienia. Nie lubię wzbraniam się zawsze jeśli chodzi o pisanie na taki temat Ale cóż ta znajomość ze mną wasza stworzyła podwaliny radiowej przyjacielskiej więzi od wielu lat . Więc nie sposób oprócz wysłanych wcześniejszych prywatnie kondolencji napisać także kilkanaście słów o które poprosiłaś Oleńko. Na temat jak dalej żyć.

Taka wiadomość każdego zmienia na zawsze. Gdyż taka wiadomość nadchodzi to czas się zatrzymuje droga Oleńko drodzy słuchacze i czytelnicy. 

W życiu Oleńko jest niewiele rzeczy tak niszczących jak nagła śmierć ukochanej osoby. Gdy świat wówczas pogrąża nas w chaosie i zalewa nas rozpacz, mamy wrażenie, że jesteśmy tak uwięzionymi w tym naszym koszmarze i nie możesz się obudzić:

I powtarzamy sobie często tak nagminnie jak mantrę jak to się mogło stać? To przecież nie może być prawda to nie możliwe.

Bywa bardzo często ze nagła śmierć niszczy drugiej osobie poczucie tego bezpieczeństwa wypracowanego przez lata lub miesiące.

Nigdy zazwyczaj nie myślimy ze może się coś wydarzyć ale wolimy wierzyć, że nasi bliscy są bezpieczni i uchronieni przed tragedią życiową. Zakładamy, że wypadki i choroby ominą nas zawsze. Kiedy więc nagle wydarzy się tragedia, wpadamy w taki szok. Cała nasza myśl wibruje tylko tym jednym słowem: Dlaczego,Dlaczego?

Nagła śmierć wstrząsa bardzo. Nie możemy się od tego odwrócić; nie możemy tego zrozumieć a w szczególny sposób jak dotyczy kogoś bliskiego lub bardzo bliskiego. Wiemy przecież , że życie nigdy nie będzie już takie samo. 

Cóż mogę napisać w takiej chwili by doradzić

Ale jest taki proces żałoby, aby stworzyć ramy dla rozpatrywania śmierci. . Chociaż procesy te nie są uniwersalne, ani nie występują w oderwaniu, mogą być przydatne w myśleniu o tym żalu który w nas jest.   

Rozumie gdyż to doświadczyłem ze w takich chwilach doświadczamy szoku i niedowierzania, któremu często towarzyszy takie drętwienie serca myśli i całego ciała. Ale możemy skupić się na faktach lub zająć się czymkolwiek, aby opóźnić odczuwanie tego bólu i rozpaczy spowodowany utratą ukochanej osoby.

I Pojawia się w nas ten gniew . Bywa ze skierujemy swój gniew na lekarzy, przyjaciół, małżonka, partnera już byłego, rodzeństwo, społeczeństwo, a nawet siebie. I proszę pamiętać kiedy gniew skupia się na winie, daje niewielki komfort. Wraz z ustąpieniem winy ból powraca. Gniew wywołuje także kryzys tej wiary, wściekłość na Boga jeśli jesteśmy wierzącymi ba nawet i nie, który pozwoliłby na wydarzenie tak okropne. Możemy nawet odczuwać gniew na zmarłego za to, że nas tak szybko porzucił, opuścił. 

I następuje często takie targowanie Oleńko  gdyż starając się złagodzić ból spowodowany utratą, próbujemy się z nim targować w naszych myślach. I przychodzą nam na myśli i różne w nich rzeczy by dokonać nagłych zmian lub obietnic, na przykład>Będę uczyć się angielskiego lub innego języka< przykładów mógłbym mnożyć.. Ale takie obietnice oparte na żalu są trudne do dotrzymania. Targowanie pomaga złagodzić tylko gniew i jest pierwszą próbą uporania się ze stratą.

I ta cholerna  depresja może się w nas także często bywa pojawić   po tym przejściu przez zaprzeczenie, złość i targowanie, bolesna rzeczywistość sytuacji zapada się. A depresja spycha , dopóki się nie upadnie pod jej ciężarem. Wszystko wydaje się bezcelowe. A wyczerpanie bardzo nas nęka. Możemy tylko polegać na autodestrukcyjnych nawykach, takich jak nadmierne jedzenie, spanie lub izolacja. Takie wzorce istniały wówczas w życiu przed utratą i często nasilają się na etapie depresji. 

Jakże trudno jest z ta naszą akceptacją dla wewnętrznego spokoju.

Ale zaczynamy akceptować nową rzeczywistość przecież mimo wielkich oporów myślowych. Uznajemy, że chociaż wszystko się zmieniło, musimy żyć dalej. Szukamy, próbujemy i  zaczynamy znajdować chwile wewnętrznego spokoju. Być może bardziej pocieszać się wspomnieniami, niż czuć się przygnębionymi lub zranionymi. Być może zaczniemy marzyć o swojej ukochanym lub rozmawiać z nim w myślach. 

I muszę wam powiedzieć o czym zapewne wiecie gdyż każdy z nas chyba to przeszedł ze etapy żalu mogą trwać miesiące lub lata. Każdy przechodzi przez nie inaczej indywidualnie . Aby pomóc sobie odzyskać ta równowagę , ale proponuje rozważyć następujące sugestie: 

przede wszystkim w znajomych i rodzinie może być wielkim komfortem po stracie. I proszę przyjmować jakąkolwiek pomoc ta ulgę, którą mogą zaoferować i nie bać się prosić o więcej rozmów itd. 

Oraz starać się by nie odcinać się od życia bo osobistego rodzinnego. Bo izolacja po utracie jest powszechna, ale zbyt duża jej część powoduje depresję. Starajmy dotrzeć do innych.

I warto w takich sytuacjach być przede wszystkim aktywny, odkrywać nowe nawyki, takie jak ćwiczenia, chociażby ćwiczenia fizyczne lub pisanie. Szukać i znaleźć sposób, aby wyjść poza żal, będąc bardziej kreatywnym, na przykład biorąc lekcje jeszcze , chodząc na inspirujące koncerty lub odwiedzając galerie. .

I trzeba pomyśleć osobie by zacząć od nowa bo pewnym momencie będziemy musieli dokonać wyboru>czy pozwolimy tej naszej żałości skrócić swoje życie i uwięzić jako zakładnika, czy próbujemy iść naprzód?Miałem przyjaciela, którego syna zginął , gdyż samochód uderzył go, gdy jeździł na deskorolce. To było tak szokujące, że nawet teraz, gdy o tym myślę,a już minęło ponad dwadzieścia lat , ogarnia mnie smutek. A mój przyjaciel wyłonił się z tego procesu żałoby jako bardzo zmieniona osoba. Pamiętam jak opublikował piękny list w lokalnej gazecie do swojego syna, świętując i dziękując mu za wspólny czas. W liście podzielił się opinią, że jego syn jest dawcą narządów a napisał„> Jego oczy zwróciły się do kogoś, które nie widziały. Jego płuca oddychają teraz w innym ciele". Jakże to był piękny hołd. Człowiek człowiekowi miłością

A kiedy na spotkaniu zapytałem go, jak znalazł siłę, by kontynuować to walkę , powiedział: Andrzeju zdecydowałem, że najlepszym sposobem na uhonorowanie mojego syna jest szczęśliwe życie. Jestem pewien, że tego właśnie by także chciał.

Nikt nie w pełni dochodzi do siebie po nagłej śmierci bliskiej osoby. Wszystkich zmieniają takie straty. Ale nie poddawajmy się tej bitwie Oleńko. Żal, który jest w pełni honorowany i przetwarzany, często rodzi większe uznanie i zaangażowanie w życie. Proszę pamiętaj.

Radio Soir rozmyślenia radiowe są z Tobą w okresie bólu i żalu jaki przechodzisz.

Kiedy należy powiedzieć „kocham cię"?

Dzisiaj nie będzie o korona wirusie i o tej epidemii która zatacza takie szerokie kręgi zbyt dużo jest na ten temat. Nasze myśli powinny uwolnić się także i żarzyć takiej kąpieli od stresującej od korona wirusa by nie sprzyjać panice która jest obstrukcyjna na samą myśl. Bombardowani jesteśmy informacjami co stwarza negatywny wpływ na psychikę osób które większym stopniu są narażeni z racji wieku. Nie wiem jak większość ale przypuszczam ze szpitale o profilu psychiatrycznym będą niebawem musieli powiększyć łózek i miejsc. Chociażby wczoraj rozmawiałem z ze straszą panią i panem którzy nie tylko już martwią się ze mogą doświadczyć tego wirusa ale że pogrzeb to tylko 5 osób dopuszczonych itd. A więc wniosek nasuwa się sam ze bombardowanie informacjami tak bardzo nom stop nie sprzyja zdrowi a wręcz przeciwnie. A może jest jakiś cel w takich informacjach o którym nie wiemy a domyślać się powinniśmy. Bo kochani normalnym jest ze trzeba współczuć a także starć się żyć z godnie zaleceniami i tą higieną. Ale tematem dzisiejszym jest. Pytanie słuchaczy(tych którzy mają randki, spotkania i myślą o wspólnym związku) którzy się zastanawiają i piszą bym także ustosunkował się do tego pytania . Kiedy należy powiedzieć „kocham cię"?. Co niniejszym czynie. Wiele Pan piszę oraz Panowie. Zadajecie drodzy słuchacze Radia Soir oraz rozmyśleń radiowych piękne pytanie bo pytanie do tyczy miłości partnerskiej czy małżeńskiej lub nadchodzącego związku którego macie doświadczyć poznając lub już poznaną tą wymarzoną osobę swego serca i życia. Większość piszący i zadający takie pytanie jak wynika z waszych listów to osoby które po raz wtóry mają partnerów lub będą mieć tych stałych partnerów w następnym związku. No tak kiedyś przeczytałem takie słowa i bardzo mi utkwiły w pamięci może już nie doskonalej ale zacytuje > Żałuję, że w moim życiu nie powiedziałam wystarczająco często> kocham cię<.

Przy tak wielu sprzecznych radach które chce przedstawić może być trudno zaufać swoim uczuciom. No ale warto może się z nimi zapoznać

Bo tak naprawdę usłyszenie tych pięknych slow partnera/ki, który po raz pierwszy mówi >kocham cię<, jest uważane za jeden z głównych punktów  w każdym związku i to w każdym związku!!!. Jednak często tak jest ze towarzyszy tym słowom niepewność , kiedy wyznać swoją miłość i czy być pierwszym który to zrobi, czy też czekać, aż druga osoba zainteresowana i da ten znak, że czuje to samo zwłaszcza dotyczy to osób już emocjonalnie dojrzałych po przejściach. I wielu zapewne się zastanawia kiedy jest najlepszy czas, aby odkryć swoje serce i wyrzucić z pełną radością , szczerze te słowa.

No właśnie kochani słuchacze i czytelnicy rozmyśleń radiowych kiedy należy to powiedzieć?

I Nie musimy mieć na palcu pierścionka czy obrączki , żeby powiedzieć drugiej osobie partnerce/owi kocham cię. TAK czy NIE.

    Gdyż Miłość taka prawdziwa wyraża nasze autentyczne postawy i zagazowanie uczuciowe. Ujawnienie naszego kochającego serca partnerowi/ce jest niezmiernie cenne dla wspólnej komunikacji i jakże osobistego rozwoju. Jednak takie ujawnienie czyni bardziej bezbronnym i może narazić partnera/ki na kłopoty, szczególnie jeśli jego/ej postawa jest inna.  Istnieją różne ważne uwagi pod tym pojęciem. Chociażby weźmy na przykład tę wspólną (i sprzeczną) radę mojego toku myślenia dotyczącą tego, kiedy powiedzieć partnerowi/ce >Kocham cię

    lub może nie czekać tak zbyt długo.<>Lub może poczekać, aż całkowicie poczuje się to wspaniale uczucie i być na milą procent pewnymi .I nie powinno się mówić tego, kiedy jesteś bardzo emocjonalni i nie możemy myśleć racjonalnie.<>I absolutnie nie wolno mówić tego, jeśli chcemy nagrodzić partnera/ke za coś.

Jest wiele przykładów z życia wziętych i można je zauważyć na różnych grupach portalu społecznościowego tylko uważnie czytać by odkryć sens i znaczenie. Te przykłady podkreślają znaczenie czasu  oczywiście . Czy jednak ważniejszy jest czas niż uczciwość wobec siebie. I myślę ze wiarygodność zakłada, że nie ma precyzyjnego wzoru na to, kiedy powiedzieć >kocham cię< i że powinno się to powiedzieć wyrazić zmilosci , kiedy czujemy to uczucie. 

No właśnie w miłości długoterminowej związku czy to partnerskim czy małżeńskim ważne jest nie wyczucie czasu, które odnosi się do określonego punktu czasowego. Czas ma szersze odniesienie, w tym czas trwania, i rozwój uczucia .  Może nawet zwiększyć zaufanie i uczciwość między partnerami. Ponieważ tak dogłębna prawdziwa miłość potrzebuje czasu, aby się rozwinąć, i nie jest rozsądne mówić ze cię kocham , jak jest się razem przez krótki okres czas, może to oznaczać, że nie podchodzi się poważnie do jakże poważnej przecież sprawy.  Nie wykluczam ze jednak może pojawić się miłość od pierwszego wejrzenia, i można po krótkiej chwili powiedzieć >kocham cię<, jeśli tylko wyraża partner/ka to, co czuje się w tym momencie. Można dodać, jeśli rzeczywiście tak jest, że widzi się duży potencjał do rozwoju relacji który zaistniał w przyszłym czy nadchodzącym partnerstwie . Gdyż zapewne potrafimy dostrzec taki potencjał, ale nie możemy dostrzec jego nieuniknionej realizacji.

W prawdziwej miłości najbardziej liczą się działania , a nie słowa . Myślę ze wielu czytających przyzna mi racje Może być wiele powodów, dla których nie mówi się >kocham cię<, niekoniecznie z powodu braku miłości. PRZYPOMINAM sobie ze  kiedy w Skrzypku na dachu, mąż pyta Goldę, 25-letnią żonę, czy go kocha, jest ona zaskoczona pytaniem i zastanawia się, czy jest zdenerwowany, a może zmęczony>Powiada do niego wejdź do środka, połóż się! A  może masz niestrawność - wykrztusiła z siebie. Kiedy zaczął nalegać na odpowiedź, Goldę odpowiedziała >Przez 25 lat prałam mój mężu , prasowałam twoje ubrania, gotowałem posiłki, sprzątałem dom byłam ci oddana . A Ty po 25 latach pytasz, CZY CIĘ KOCHAM, więc po co teraz mówić o miłości odpowiada Goldę. A kiedy BARDZO nadal nalegał PROSIŁ o otrzymanie wyraźnej odpowiedzi, w końcu powiedziała i wyznała >Przypuszczam, że cię kocham<

A więc jakże różny czas i tempo takiej reakcji w miłości i uczuciu następuje kochani.

Bywa ze są różne osobowości i którą osobą nie jest łatwo usiąść, otworzyć się i powiedzieć>Tak bardzo cię kocham<, wiesz.

Kiedy ktoś jest szczery, wyznanie miłości zazwyczaj nie stanowi problemu. Problemem może być oczekiwanie wzajemnej odpowiedzi na ta deklarację uczuć .Trudność ta wynika z dwóch głównych aspektów i różnych kroków, w których rozwija się miłość i takie osobiste skłonności do ujawniania uczuć miłości z własnego serca i które ma się w sercu.

Bo nie każdy rozwija swoja miłość lub wyraża ją w tym samym okresie czasowym.

Ponadto istnieją pewne przesłanki, że różnice płci odgrywają pewną rolę i proszę zapamiętać drodzy pytający ze mężczyźni mają tendencję do wyznawania miłości wcześniej niż kobiety i są szczęśliwsi niż kobiety, gdy otrzymują wyznanie miłości od partnerki..

Ponadto także różnice osobowości powodują , że ludzie zakochują się w różnym tempie i w różnym wieku. A zachowanie to nie wskazuje jednak na różnice w zaangażowaniu takim romantycznym - ten kto zakochuje się szybciej, może również być tym, który szybciej się odkochuje. Oprócz różnych zachowań , w których rozwija się miłość, istnieją również różnice w podejmowaniu decyzji by ją ujawnić w różnym czasie, w którym partnerzy wyrażają miłość. I tak nieśmiali ludzie wyrażają miłość później niż ludzie szczerzy, nawet jeśli ich poziom miłości jest podobny. Pewna taka piękna szatynka o ślicznych oczach i osobowości a zarazem nieśmiała powiedziała swojemu już partnerowi, który wyznał jej swoją miłość cytuje> nie waż teraz moich słów kochanie ale możesz zważyć moje uczynki( odwagę podjęcia decyzji, uczciwość i miłość i oddanie serca).

I tak naprawdę oceniając to po latach przyznać trzeba ze miała rację A więc czyny mówią głośniej niż słowa. Gdyż te czyny przepełnione są miłością której czasami nie potrafi się dostrzec.

W świetle tych wszystkich różnic jedna wspólna rada jest taka, że partnerzy powinni ujawniać swoją miłość tylko wtedy, gdy drugi czuje te same uczucia tak jak pierwszy i jest gotowy wyrazić ją szczerze i uczciwie . Jak powiedziała ta młoda bardzo nieśmiałą wówczas 36 letnia niewiasta.

I myślę ze dla nastającego stałego związku partnerskiego ze to nie jest przecież częścią prawdziwej etykiety powiedzieć komuś, że go kochasz, tylko dlatego, że ogłosił swoją miłość. Prawdopodobnie najlepiej jest nie odpowiadać słowami. >Ja też cię kocham<, ale raczej powiedzieć, że chociaż w tej chwili nie wiesz, czy go kochasz, wiesz, że bardzo go lubisz, że chcesz go lepiej poznać i że chcesz dać przyszłemu związkowi piękna szczera szansa na dalszy rozwój w miłości i uczuciu wzajemnym. A cierpliwość w miłości jest drogocenna To nie musi być miłość od pierwszego wejrzenia. Inną, mniej preferowaną opcją jest odłożenie dyskusji na temat miłości i po prostu cieszenie się błogością obecnych spotkań by się poznać dogłębnie.

Proszę tez pamiętać ze miłość nie rośnie w każdym z nas w tym samym tempie. Chociaż prawdą jest, że głęboki rozkwit obejmuje wzajemne postawy miłości, nie oznacza to, że powinniśmy ukrywać swoją miłość tylko dlatego, że partnerka.er nie jest (jeszcze) tak zakochana w drugiej osobie. Powinniśmy być szczerzy i otwarci na temat swojej postawy i dać partnerowi/ce czas, którego potrzebuje się na te uczucia wobec drugiej osoby , aby rozwinąć się w tych uczuciach miłości z wzajemnością. Rozwój może być stopniowy. Może objawiać się w >bardziej w takich miękkich<, bardziej pośrednich przejawach miłości, takich jak nazywanie partnera/kę >moją miłością życia< lub powiedzenie które często się słyszy >oddaje ci moje serce< lub >kocham to wszystko, co w tobie widzę<, aż w końcu można wypowiedzieć bezpośrednie oświadczenie prosto z serca >Kocham cię>.

Fakt, że idzie to bardzo powoli, to nie świadczy o tym, że nadal się nie rozwija , lub że jest mniej któryś z partnerów zaangażowany. Powinniśmy szanować różne osobowości i nie oczekiwać, że nasz partner/ka poczuje i wyrazi te same rzeczy, które robimy w tym samym czasie. Bo prawdziwa miłość jest długofalowa, dlatego możliwe jest, że kiedyś w przyszłości oboje partnerzy czy małżonkowie odczują tą miłość o takim samym natężeniu i będą mogli ją objawić w różnoraki sposób ale właściwy dla obu partnerów . Bo pogoń za niedojrzałą miłością jest często szkodliwa - cierpliwość i spokój to zwycięstwo w związku partnerskim lub małżeńskim.

Zapyta ktoś ze słuchaczy czy czytających a kiedy powinno powiedzieć się „Jesteś miłością mojego życia"?

„Kocham cię - rozwijam przy tobie moje najpiękniejsze uczucie, moja radością jesteś jak wracam do domu widząc Cie każdego dnia.

Wiele z powyższych w/ w slow odnosi się również do innych przejawów prawdziwej intensywności, takich jak >Jesteś miłością mojego życia< lub >Jesteś moim największym światem<. Takie wyrażenia tworzą pewien ranking między przeszłymi i obecnymi partnerami, czyniąc deklarację jeszcze bardziej złożoną, ponieważ obejmuje nie tylko dwoje partnerów, ale także innych z przeszłości. Jeśli na przykład powie się swojemu partnerowi/ce >Jesteś miłością mojego życia<, nie powinien być obrażany, jeśli on lub ona nie odwzajemnią się, mówiąc to samo.. Oprócz kwestii różnicy tempa wzrostu miłości dla różnych ludzi i ich osobowości , istnieje problem, że każdy przypadek miłości jest inny, a dokonywanie porównań między nimi jest często niemożliwe, a nawet bardzo destrukcyjne. Jeden romans może być bardzo namiętny, inny głębszy, a trzeci rodzaj miłości przelotna taka towarzyska. Nawet jeśli można dokonać porównań , fakt, że pierwsza miłość, wiele lat temu, była i pozostaje czasami  największą miłością, to nie zmniejsza obecnej miłości i uczucia  a okoliczności relacji są różne i mogą obejmować wiele dobrych cechy, których nie było u byłego partnera/ki. W każdym razie ten związek jest wyjątkowy, a prawdziwe porównanie, nawet jeśli jest możliwe, ma niewielką już wartość.

W świetle względnej troski związanej z powiedzeniem >Jesteś miłością mojego życia<, uzyskanie wzajemnej odpowiedzi może w rzeczywistości potrwać dłużej niż w przypadku >Kocham cię<. I proszę nie pomyśleć negatywnie, dopóki nie usłyszy się tego oświadczenia od partnera/ki - może to zająć także dużo czasu z różnych względów często przeszłość ma w tym duże znaczenie .A  możemy to także usłyszeć tylko w ostatnich dniach życia. Tez tak może być.

I powiem wam drodzy moi odpowiadając na pytanie ze ostatecznie nie ma znaczenia, kto pierwszy powie >Kocham cię<, lub czy kto częściej, tak samo jak nie ma znaczenia, czy jesteś pierwszym, czy drugim na tej już liście prawdziwej i seksualnej miłości partnera. Liczyć się  powinna prawdziwość miłości i uczucie w związku partnerskim i jego rozwój. Nie ma znaczenia czas, liczy się prawdziwa miłość i ten rozkwit  do końca dni bezwzgledu na wiek. I tak w świetle powyższych tych rozważań o przyszłym związku partnerskim (o którym pisze większość) w wielu okolicznościach odpowiednią odpowiedzią na deklarację miłości może być jak powiecie wyrażając w słowach >Myślę, że cię kocham, ale nie jestem pewien/a, czy jest to już prawdziwa miłość, ale nie przekonam się dopóki nie będziemy razem pod jednym dachem.

RADIO SOIR ROZMYŚLENIA RADIOWE

Czy przez bliskość partnerów można zarazić się korona wirusem. Jaki wpływ kwarantanna będzie miła na populacje

O czym my tu już nie pisaliśmy chyba nie ma takiego tematu który by nie był nie eksponowany w formie pisanej na Radiu Soir a także w rozmyśleniach radiowych. Ale ta inspiracją jest od was właśnie poprzez pytania oraz listy, email od was kochani. A pandemia korona wirusa wywołała wiele pytań, w tym wiele pytań o to, jak dokładnie rozprzestrzenia się ten wirus a także czy po przez seks oraz czy populacja wyż demograficzny będzie miał wpływ w okresie kwarantanny. Często ostatnio czytam w korespondencji od was o tym, czy można tez zakazić się poprzez aktywność seksualną.

No właśnie.

Jak mi wiadomo czytając różne publikacje to do tej pory nie przeprowadzono żadnych badań naukowych potwierdzających obecność korona wirusa w poprzez stosunek płciowy , więc nadal nie wiadomo, czy wirus ten może zostać przeniesiony poprzez stosunek bez zabezpieczenia.

Z tego co wiemy wszyscy z przekazu ze jednak, wirus ten pojawia się w wydzielinach oddechowych, co sugeruje, że inne częste czynności intymne, takie jak całowanie, mogą potencjalnie stanowić ważną drogę przenoszenia. 

Oczywiście niekoniecznie musimy kogoś pocałować, aby zarazić się wirusem. Ale po prostu bliski kontakt z inną osobą (zdefiniowaną jako do 2 metrów odległość) nie stanowi potencjalne ryzyko zakażenia. 

Ale warto i powinno się w związku z tym rozważyć kilka środków ostrożności, aby zminimalizować ryzyko transmisji takiej z partnera do partnera korona wirusa w życiu intymnym, dopóki pandemia się nie uspokoi.

  • Na razie postępujmy zgodnie ze wskazówkami dotyczącymi dystansu społecznego. Oznacza to, że powinieneś rozważyć tymczasowe zawieszenie randek no i przypadkowego seksu mowie tu osobach które ciągle szukają wrażeń gdyż są singlami. Dystans społeczny jest kluczem do uniknięcia masowego rozprzestrzeniania się wirusa . Celem jest zagwarantowanie, że nie dostaniemy dużego wzrostu w przypadkach, które całkowicie przytłaczają ten cały systemy opieki zdrowotnej.

    I proponuje unikać aktywności seksualnej, jeśli jeden partner (ów), małżonków przeżywa obecnie jakiekolwiek oznaki lub objawy, zgodne z tej infekcji. Należy jednak pamiętać, że ten wirus może potencjalnie rozprzestrzeniać się, nawet gdy ludzie nie doświadczają objawów.

    A także rozważ alternatywne formy ekspresji seksualnej podczas pandemii, które niekoniecznie wymagają bliskiego kontaktu fizycznego, szczególnie jeśli należysz do grupy wysokiego ryzyka (np. Z obniżoną odpornością powyżej 60 roku życia). Na przykład seks, cyberseks i seks przez telefon to wszystkie sposoby seksualnego współdziałania z partnerem są bez ryzyka i infekcji korona wirusem (i oczywiście chorób przenoszonych drogą płciową). 

  • Wszyscy powinniśmy dobrze pamiętać, że masturbacja jest zawsze zdrowym sposobem na doświadczanie seksualnego spełnienia przed, w trakcie i po pandemii.

Ale jak to nazwać. Generowanie tej kwarantanny?  Ktoś w jakimś programie powiedział ze za dziewięć miesięcy powinniśmy spodziewać się wzrostu liczby dzieci na całym świecie, i to dotyczy par do 45 lat które będą wspólnie przebywały na kwarantannie w domu podczas tych obecnych nakazów tej izolacji społecznej .

Nie wiem dlaczego tak stwierdził może na myśli miał siebie samego.

To rzadki przypadek, kiedy delikatnie mówiąc nie zgadzam się z moim kolegą wirtualnym który napisał podczas dyskusji między nami , dlaczego ludzie poddani kwarantannie są tak podnieceni i spragnieni bliskości. 

No także w internecie na portalach społecznościowych a przede wszystkim na portalach randkowych możemy wyczytać że jest duży przypływ takich rzeczy, jak pornografia obecnie tzw kwarantannowa i tweety o ludziach, którzy piszą o głodzie seksu, a także ujawniają, że kontaktują się z nimi byli partnerzy i nie tylko, ale desperacko zainteresowani spotkaniem ponownym . I być może nastąpił gwałtowny wzrost takich rzeczy, ale moim zdaniem nadal jest mało prawdopodobne, że za dziewięć miesięcy nastąpi wyż demograficzny.

    Po pierwsze, legenda o wyżu demograficznym dziewięć miesięcy po zdławieniu jakiejkolwiek klęski żywiołowej wielokrotnie nie potwierdziła tego a żyje troszkę na tym świecie . Pomysł, że w zaciemnieniu poczęły się dzieci w takich ciemności po awarii prądu, po prostu się tez nie sprawdziły. Niestety okazało się to wszystko mitem.

    Uważam , że obecnie dzieje się teraz o wiele więcej niż, takie podniecenie osób uwięzionych na kwarantannie w domu. Jest to znacznie bardziej złożone, co przeszkadza także w seksie partnerskim czy małżeńskim. Gdyż Ludzie są zestresowani , przestraszeni, niespokojni i bliscy paniki . A gdy jesteśmy w domu, martwimy się ze nasi bliscy mogą zachorować, martwimy się o naszą pracę, o naszych starszych krewnych o rodziców a także o nasze bezpieczeństwo osobiste. Są ludzie, którzy doświadczają


strony internetowe wykonał: www.internetowe.ovh.org




Słowa kluczowe: radio, internetowe radio