Internetowe radio SOIR - nadajemy 7 dni w tygodniu, od 1900 do 2300


Witam Pana, Panie Andrzeju napisałam i opisałam swoją historie obecną życia, ale także przeszłą( cały list do wiadomości wyłącznie radia Soir) bo szukam rozwiązania pozytywnego i odpowiedzi na moje rozczarowania, stres, złości, podenerwowanie, mogę nazwać podrażnieniem każdego dnia, często nasila się takie zachowanie gdy mąż snuje się po mieszkaniu jakby szukał wczorajszego dnia. Czy to właściwe i jak temu zaradzić.

Natalia . Poznań kwiecień 2021

Radio Soir. Droga Natalio musisz wiedzieć ze wszyscy od czasu do czasu tracimy panowanie nad sobą, a wyrażanie złości jest w rzeczywistości zdrową rzeczą w naszych relacjach z innymi osobami lub w związku, małżeńskim czy partnerskim . Wyrażanie różnic zdań pozwala nam prowadzić zdrowy i właściwy konflikt i wielokrotnie dochodzić do porozumienia,kompromisu który działa dla każdego inaczej. Jednak są tez chwile, kiedy złość może stać się przytłaczająca lub bardzo szkodliwa, i wtedy ważne jest, abyś mogła nauczyć się radzić sobie ze tą indywidualna złością. Bo nieodpowiednie wyrażanie złości może być szkodliwe dla relacji, zarówno tych osobistych, jak i w związku. 

I musisz tez wiedzieć ze gniew jest naturalną i normalną częścią prawie każdego związku. Obejmuje to relacje z bliskimi osobami, dziećmi, przyjaciółmi, rodziną itp. Gdyż gniew dostarcza nam cennych informacji, jeśli jesteśmy gotowi go tylko wysłuchać. Bo wskazuje nam obszary, w których nie zgadzamy się z innymi osobami czy rzeczami, które należało by zmienić.

Oczywiście mogę Ci udzielić z własnych doświadczenie życiowych tych wskazówek także sposobów jakże typowych, takich niezdrowych sposobów wyrażania złości, których należy unikać bardzo unikać. Może będą Ci pomocne.

Na pewno znasz taki termin który jest znany nie tylko z literatury ale przede wszystkim zachowań rzeczywistych. To termin o nazwie pasywno-agresywny który zazwyczaj ma miejsce, gdy ktoś jest zły, ale używa takiej komunikacji pośredniej, aby wyrazić, wyrzucić swoją złość. Ale niektóre z bardziej powszechnych zachowań pasywno-agresywnych obejmują między innymi takie ciche traktowanie, komentowanie kogoś za plecami,taka zrzędliwość, humorzastość lub dąsanie się ciągłe.

Jest to taki sposób okazywania złości przez osobę bardzo pasywno-agresywną. Nie jest to oczywiście zbyt eleganckie, właściwe, ale niezwykle powszechne wśród wielu osób oraz często pod byle pretekstem w związkach stosowane.

Natalio a może jesteś lub czujesz takie przytłoczenie, przesilenie i wyrażasz lub okazujesz to niezadowolenie, złość w sytuacji, w której nie możesz zrobić nic dobrego, właściwego gdy twój mąż jest blisko ciebie. I to nie jest zdrowy sposób wyrażania złości.

Myślę ze ta twoja ciągła złość, niezadowolenie jest najczęściej objawem czegoś innego. Tak to odczytuje ze slow listu. To może być takie zdrowe i normalne wyrażanie złości, gdy się z kimś nie zgadzasz. Ale Natalio jeśli jednak jesteś zła przez większość czasu i zawsze wyrażasz swój gniew wobec wszystkich zachowań, to nie będzie mu to dobrze służyło , mam na myśli wasz związek.

Z biegiem czasu twój mąż zacznie unikać twojej obecności i będzie ograniczał kontakt z tobą. A musisz wiedzieć ze powodem jest to, że nikt nie lubi przebywać z kimś, kto jest cały czas zły, czas działa na nie korzyść w takiej sytuacji, nie ma wygranych.

Uważam byś była szczera i szczerze wyrażała swoją złość lub pewien sprzeciw. Porozmawiaj z mężem mówiąc prawdę o tym, co cię denerwuje. Czasami będzie to wymagało czasu i zastanowienia się, zanim Ci odpowie. Ale cierpliwość jest drogocenna.

Bywa często, że jest się zły na coś, co ktoś nie zrobił lub nie powiedział, a naprawdę coś innego zaistniało, co potrafiło zdenerwować.

Natalko musisz tez wiedzieć ze podobnie jak bycie szczerą, bycie bezpośrednią jest zdrowym sposobem wyrażania złości.

Nie mów o czymś, co cię denerwuje. Nie mów, że jedna rzecz cię denerwuje, kiedy jest to naprawdę coś innego, i nie naukładaj pewnych zachowań jeden na drugim, abyś mogla rozładować tą złość i nadmieniać sytuacje zaistniałe sprzed roku czy sześciu miesięcy.

Mów bezpośrednio i otwarcie o tym, co cię denerwuje. Upewnij się, że wyrażasz swój gniew w sytuacji, której się zdenerwowałaś.

Bo kiedy coś cię denerwuje, o wiele lepiej jest wyrazić to w odpowiednim czasie. Nie trzymaj tego w sobie , bo to tylko przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Są małżeństwa, które wydają się ze płoną taką miłością milczącą, tłumią w sobie niezadowolenie, milczą przez lata, aż przychodzi taki czas i osiągają punkt krytyczny, którego nie sposób już uratować. Gdyby wcześniej porozmawiali, podzielili się wątpliwościami a nie milczeli, związek by uratowali. Więc warto rozmawiać.

Gdyż Natalko wyrażanie gniewu, gdy się pojawia, jest znacznie zdrowszym sposobem wykorzystania złości, aby pomóc kierować tymi relacjami w danej chwili.

Prowadząc firmę od czasu do czasu w tej pracy miałem kilkanaście bywało ze kilkadziesiąt telefonów dziennie , nie które tak mnie irytowały , że czułem jakby z uszu wydobywała się para.

W tamtych czasach w moich mniej powściągliwych chwilach byłem znany z szybkiego reagowania, a to zwykle kończyło się tak dobrze, jak można sobie to tylko wyobrazić. Natłok zajęć,biurowo księgowe, problemy z surowcem, kontrahent z Niemiec itd.

Kiedy faktycznie odstawiałem słuchawkę zacząłem robić coś innego na chwilę, niezwiązane z sytuacja rozmowy to było w stanie mnie uspokoić i myśleć bardziej racjonalnie. Po tak krótkim czasie innego zachowania i relaksu byłem w stanie zareagować w bardziej odpowiedni i produktywny sposób. Robienie rzeczy, które pomagają ci nauczyć się, jak uwolnić się od złości, może sprawić, że niewygodna sytuacja będzie łatwiejsza do opanowania, zanim wymknie się ona spod twojej kontroli Natalko. To bardzo ważne.

Pamiętaj, że to ty jesteś zdenerwowana. Nie oskarżaj męża o to, że cię denerwuje, ponieważ ostatecznie to twoja reakcja na to, co ktoś zrobił, naprawdę wywołała twój gniew. Nie powinnaś obwiniać, chociażby mówiąc coś w rodzaju .Dlaczego nigdy nie odkładasz odkurzacza w swoje miejsce. Powiedz coś bardziej w stylu delikatnym, to może wspólnie dzisiaj poodkurzamy.

Bo kiedy jesteś wobec męża, rozkazująca lub oskarżająca, wszystkie takie zachowania tylko zwiększa napięcie. A także takiego nie potrzebnego napięcia i gniewu.

Pamiętaj bo to ważne ze kiedy uczysz się, jak radzić sobie ze złością, ćwiczenia są świetnym ujściem tego ciśnienia. Jeśli wydarzy się coś, co cię złości, sprawdź, czy masz okazję odpowiednią by wypalić część tej złości we właściwej chwili.

Bo może trzeba by najpierw mieć możliwość pójścia na siłownię,jogging aby poćwiczyć, i po powrocie porozmawiać.

Oprócz wy reagowania złości poprzez ćwiczenia fizyczne , pomaga to również dać umysłowi myślą szansę na przepracowanie kilku sposobów do rozwiązania tego, co cię zdenerwowało.

Są takie chwile, kiedy wszyscy mogliby skorzystać z pomocy. Bo  życie jest stresujące i przytłaczające. Bardzo tez jest wskazane w takich przewlekłych stanach by zwrócić się do specjalisty zdrowia psychicznego, jeśli oczywiście czujesz ze pomoże ci to wrócić do zdrowej równowagi. Jeśli przez cały czas stwierdzasz, że jesteś zła, dobrym pomysłem może być także porozmawianie z ekspertem od intensywnych emocji. Mogą udzielić Ci rozsądnych porad i pomysłów, jak wyprowadzić złość na łatwiejszy do opanowania i zdrowy poziom w waszym związku.

A tak prawdę powiedziawszy wydaje mi się, że wszyscy prowadzimy niezwykle pracowity tryb i życie, to oczywiście dobrze, jeśli kochamy życie, które prowadzimy. Powinniśmy brać to pod uwagę,by mieć czas na relaks który jest bardzo korzystny dla naszego fizycznego i psychicznego samopoczucia.

Może to oznaczać spędzanie dla Ciebie czasu na robieniu rzeczy, które pomaga ci się uspokoić i zrelaksować, wyciszyć np. Przebywanie z ludźmi, których lubisz, ćwiczenie głębokiego oddychania lub słuchanie muzyki, pisanie poezji, pamiętnika.  Może to być czas na rzeczy, które pomogą ci zachować równowagę, takie jak zdrowa dieta i aktywność fizyczna.

Gdyż jak mi wiadomo wiele osób stosuje techniki, takie jak joga i medytacja, aby uspokoić umysły i uwolnić napięcie podczas nauki radzenia sobie ze złością. Niezależnie od wyboru, wygospodaruj czas na taki wybrany relaks, gdy zaczną pojawiać się ostrzegawcze oznaki gniewu.

I co bardzo ważne byś regularnie włączała do swej osobowości , zachowania dnia codziennego, humoru i śmiechu, naprawdę to pomoże ci opanować złość i szybciej przezwyciężyć zły nastrój i uczucie tej złości. To jest sprawdzone. To nie jest część formalnych, takich technik zarządzania gniewem, ale będziesz bardzo zaskoczona, jak dobrze to działa. Natalko, życie to podróż, którą należy w pełni cieszyć się po drodze dzięki zdrowym emocjom. Powinnaś mieć swój czas na śmiech i dobrą zabawę. I otaczaj się ludźmi zewnątrz, którzy lubią się śmiać i cieszyć życiem i taka tez drogę pokazuj mężowi. Pracuj nad tym a sprawi ci to przyjemność Nie pracuj nad stresem, który może prowadzić tylko do złości i gniewu.

Bywa często ze łatwo jest skupić się na tym, co złe w życiu i na rzeczach, które wywołują u nas negatywne emocje. Taka natura ludzka. Natalko niezwykle ważne jest, aby przypomnieć sobie wszystkie wspaniałe rzeczy w życiu, w związku które przynosiły i przynoszą wam pozytywne emocje, rzeczy, o których łatwo zapomina się , ponieważ dajemy się wciągnąć w wir codziennego życia.

A więc Natalko proponuje by każdego dnia poświęć trochę czasu, aby przypomnieć sobie kilka rzeczy, za które jesteś wdzięczna, aby pomóc ci nauczyć się, jak uwolnić się od złości i zachęcić do bardziej pozytywnych uczuć.

Bywają chwile ze wydaje się nam ze życie może być przytłaczające. Wydaje się, że odczuwa się ciągłą presję, aby osiągnąć więcej i być zawsze w ruchu. W sytuacjach w których jesteśmy, w których się czasami znajdujemy, mogą powodować stres, złość i negatywne emocje. Czujemy się zmęczeni, że to za dużo pracujemy i wpadamy w złość, a nasze emocje wymykają się spod naszej kontroli.

W tych obecnych czasach pamiętać się powinno, że życie to niesamowita podróż, pełna cudów i rzeczy, które przynoszą także radość nie tylko stres i zmartwienia. Kiedy częściej czujemy złość nie jest to zdrowe, więc naprawdę warto poświęć trochę czasu na wspomnienie dobrych rzeczy w życiu o których wydaje się, że zapominamy, a które przynieś mogą Natalko tyle pozytywnej energii i emocji.

Radio Soir

Dziękuje. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy radia Soir- rozmyśleń radiowych

Mam Pytanie Panie Andrzeju, jest Pan dojrzałym mężczyzną z doświadczeniem życiowym i dużą wiedzą. Mój partner raz lub dwa razy stracił erekcję, a teraz unika seksu , nie wiem, co robić, bo chcę czuć się blisko niego, a on jest tak zrezygnowany z tego powodu. Ze unika wspólnej sypialni. Za proponowałam mu wizytę u seksuologa, ale odmawia. Sama już nie wiem czy go nie pociągam fizycznie.

Agata 42 lata Szczecin.

Radio Soir. Agatko przede wszystkim dziękuje za zaufanie, za obszerny list i zwierzenia. Jeśli chodzi o wiedzę to jest bardzo skromna.

Powiem Ci tak, to taka niezręczna chwila w życiu twojego mężczyzny. Tak to czasami bywa. Wydaje mi się, że wielu z nas mężczyzn przeżyło taki moment i wszyscy byśmy się zapewne zgodzili, aby go ponownie nie przezywać. To właśnie taka sytuacja powoduje, że wiele mężczyzn ale kobiet unika rozmowy o problemach, lękach i problemach z seksem. Ciągle w małym stopniu jest ta nasza edukacja na ten temat jakże ważny w dobie dzisiejszych czasów i dla dobra związków.

To także jest jedną z przyczyn że wiele osób całkowicie unika seksu.

Agatko radzenie sobie z zaburzeniami erekcji jest stresujące dla każdego mężczyzny, naprawdę dla każdego mężczyzny, nawet jeśli nie ma go w pobliżu w tej intymnej sypialni.  Bo wiadomym jest ze erekcje u mężczyzny są często przedstawiane w tej  kulturze popularnej w związkach partnerskich, małżeńskich jako oznaka męskości , nic dziwnego, że zaburzenia erekcji mogą prowadzić do depresji , niskiej samooceny, lęku lub poczucia winy. Z opisanej sytuacji przez ciebie i zachowania wynika prawdopodobnie ze twój partner martwi się, co się stanie, jeśli fizycznie nie będzie w stanie cię zadowolić. Żaden mężczyzna nie chce czuć, że rozczarowuje partnerkę,małżonkę którą kocha którą się związał. I rozumiem także twoją obawę ze kiedy partner zmaga się z zaburzeniami wzwodu, partnerka ma tendencję do obwiniania siebie w  pierwszej kolejności. To twoje osobiste obwinianie się wypływają z serca i troski tej miłości jaką darzysz partnera. Partnerki, małżonki zazwyczaj  myślą, że to ich wina, że może ich partner już nie pociąga. Często nie zdają sobie sprawy, że zaburzenia erekcji ich partnera są spowodowane przyczynami innymi także medycznymi .

I ja go także rozumie i jego zachowanie gdyż mężczyzna z zaburzeniami erekcji często doświadcza głębokiego wstydu, samotności, niepokoju i depresji . Często myśli negatywnie, że niezdolność do erekcji sprawia, że czuje się mniej mężczyzną. W rzeczywistości może wahać się w sytuacjach intymnych , czy cię pocałować lub przytulić, ponieważ jest zakłopotany tym, do czego to może doprowadzić i jak skończy. Skonfrontowanie go z uczuciem zranienia lub złości może sprawić, że poczuje się także zaatakowany, więc może się jeszcze bardziej wycofać.

Nie jest niczym niezwykłym, że mężczyźni doświadczają zaburzeń erekcji w pewnym momencie swojego życia. Chociaż występuje częściej u starszych mężczyzn, może dotyczyć również dużo młodszych.

Alkohol, zmęczenie i niepokój mogą wpływać na jego nie zdolność do uzyskania lub utrzymania erekcji, więc od czasu do czasu może to wpływać na tą wydajność męską . Ale jeśli zdarza się to często, warto Agatko byście odwiedzili lekarza rodzinnego, lub seksuologa aby wykluczyć wszelkie możliwe problemy zdrowotne.

Także również ta propozycja powinna wypływać z twojej strony, o tym możesz porozmawiać ze swoim partnerem, więc zapewne nie będzie stanowić większego problemu by go przekonać na taką wizytę. Ważną wizytę dla dobra waszego związku.

Musisz go także zrozumieć ze jego niespokojne myśli rosną jak chwasty i wkrótce te niespokojne myśli mogą przejmować coraz bardziej negatywne zachowanie i wielka obawa przed seksem.

Kiedy nie rozmawia się o kwestiach seksualnych, zostawiamy wówczas partnera, aby sam odgadł, co się dzieje i dość często sam nie dostroi swojego myślenia do rzeczywistego problemu jaki zaistniał.

A seks to nie tylko stosunek Agatko myślę ze doskonale wiesz.

I lęk przed penetracja gdy nie ma erekcji jest bardziej prawdopodobny, gdyż wielu mężczyzn myśli, że seks fizyczny jest jedynym rodzajem seksu.

A przecież na seks składają się różne rodzaje czynności seksualnych, a nie tylko stosunek płciowy. Aby doznać tej przyjemności i by było fajnie mówiąc kolokwialnie.

To zawiera on wiele zewnętrznych miejsc, które są przyjemne i potrzebne w takich sytuacjach.

Jeśli myśli twój partner i uważa, że seks polega tylko na stosunku, zaostrzy się problem z erekcją i przestanie cieszyć się całą masą innych przyjemnych rzeczy.

Z listu i słów wynika ze jesteś dojrzałą osobą, więc staraj się uświadomić partnerowi jakie piękne przyjemności może doznać wykonaniu twoich pieszczot itd.

A kiedy spędzasz więcej czasu zamartwiając się o erekcje niż o dawaniu i otrzymywaniu przyjemności, pozbawia cię to połączenia z partnerem także.

Wiele mężczyzn myśli ze wszystko zależy od tej tylko penetracji jak w filmach porno i czy jest wystarczająco twardy i czy taki pozostanie na dłużej, takie myśli stają się celem, a nie zabawą i przyjemnością. A celem powinna być zabawa i przyjemność ta bliskość z kochającą osobą.

Często prowadzi to do tego, że partnerzy zapominają o zwracaniu uwagi na potrzeby partnerki, ponieważ są pochłonięci myślami o swoich trudnościach z erekcją.

Często piszą osoby anonimowe oraz słuchacze zaufani radia Soir, ze spieszą się na stosunek, pomijając pieszczoty, te zaloty, ponieważ czują, że stracą szybko erekcję.

W tym pośpiechu zapominają o przyjemności partnerki i o tym, czy partnerka jest gotowy do współżycia

Z pewnością wpływa to na życie seksualne w związku.

Jedną rzeczą, której partnerzy często nie rozumieją, jest to, że aby dobrze się bawić i czuć, nie jest konieczne bycie super twardym jak filmie porno.

A przecież warto tez wiedzieć , że można się nieźle bawić,cieszyć, przezywać gdy jest także miękki.

Bo warto wiedzieć że penis jest najbardziej wrażliwy, gdy ma 60% wzwodu.

I nie trzeba być twardym jak skała, aby czuć się dobrze i odnosić sukcesy.

Agatko skupienie się na przyjemności to nie tylko indywidualizm ale przede wszystkim tandem w związku.

Jeśli jak piszesz ze poświęcasz dużo czasu na zadowalaniu pieszczotami partnera innymi częściami ciała (dłońmi, ustami), to jego penis nie musi być tak twardy podczas tych czynności .Niech to cie to nie martwi, to nie jest problem.

To samo dotyczy w odwrotnej kolejności, może Ci dać znać twój partner, że wszystko jest cudowne, niezależnie od stanu jego penisa. Nie musi to być naprawdę barometr przyjemności.

Całkowicie rozumiem, że myśl o omawianiu problemu ze swoim partnerem, dla niego może być upokarzające, ale Ty jako partnerka kochająca powinnaś przedstawić argumenty, rozmawiając ze wykazujesz jako tą troskę o jego radość i szczęście w związku.

Tym bardziej jesteście w długoterminowym już związku, i taka rozmowa i ta ciekawość powinna cie motywować, co możecie wspólnie zrobić w tym przypadku, gdy wszystko pójdzie zgodnie z twoim planem, będzie wam wspólnie dobrze służyć w przyszłości ta rozmowa i ta bliskość.

Podejście do problemu polegające na rozmawianiu o tym i współtworzeniu rzeczy, które będą przyjemne dla was obojga, odciąży ten nacisk na jego wydajność i wyniki.

I poświęć trochę więcej czasu na współtworzenie przyjemności, zamiast czuć się samotną w sytuacjach, które mogą nie przebiegać zgodnie z twoim planem.

Musisz mieć duże zagazowanie by partner odzyskał tą pewności siebie. Jest to takim  procesem stopniowym ale bardzo pozytywnym .Ale nie zapominaj  delektować się zmysłowymi chwilami ze swoim partnerem, i skup się bardziej na  grze wstępnej i pieszczotach  niż na oczekiwaniu przez niego penetracji. Rozbudź swoje kobiece zmysły i skup się na przyjemności podczas intymnych chwil i tego wspólnego relaksu. Więc żyj tą chwilą i nie martw się o jego , nazwijmy to wydajnością tą penetracją. Ona nastąpi na pewno we właściwym czasie. Uświadom sobie i partnerowi ze istnieje wiele innych sposobów na sprawienie przyjemności obopólnej tej z wzajemnością. A wszystko wróci we właściwym czasie do normy. Pamiętaj. Trzeba dać szanse i czas ty oczekiwaniom. Nie zaniedbując tej miłości i bliskości w związku.

Cóż więcej mogę napisać, myślę ze te kilkanaście zdań wspomoże twój tok myślenia.

Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich słuchaczy radia Soir rozmyśleń radiowych

a także znajomych na grupach FB.

 

Mam Pytanie do Pana

Po prostu nie rozumiem swojej żony. Narzeka ciągle , że nigdy nie mam dla niej czasu. Więc zaplanowałem, że spędzimy razem cały dzień. Postanowiliśmy wspólnie ze pojedziemy na zakupy i kupi sobie , co będzie tylko chciała. Święta się zbliżają więc może tez kupić palemkę o której tak często mi przypominała. Panie Andrzeju po czterech godzinach tej tułaczki w centrum handlowym wróciliśmy do domu i byłem gotowy iść do pracy, którą musiałem dokończyć taki ważny projekt, kiedy wychodząc ponownie wymyśliła ze, nie spędziliśmy razem czasu w dniu dzisiejszym!

Jestem w wielkiej rozterce. Bo jeśli cztery godziny zakupów z nią to za mało, co więcej mogłem zrobić jak ona chciała już do domu. Co Pan sadzi.

Grzegorz. Sopot 31 marca 2021

Radio Soir. No tak drogi Grzegorzu. Jedną z największych różnic między mężczyznami i kobietami jest sposób, w jaki postrzegamy tą rzeczywistość. Mężczyźni patrzą na fakty, kobiety tak naprawdę na uczucia. Dla mężczyzny fakty decydują o tym, co jest prawdziwe, niezależnie od tego, co o tym myślą. Dla kobiety jej uczucia definiują tą rzeczywistość, a twarde takie fakty są drugorzędne.

Podam typowy przykład by to chociażby w małym stopniu zobrazować. Małżeństwo spóźnia się na bankiet firmowy, ponieważ żona nie jest jeszcze ubrana. I oto rozmowa wywiązuje się między nimi.

Mąż powiada: Jeśli nie wyjdziemy w ciągu najbliższych trzech minut, przegapimy ceremonię wręczania statuetek.

Żona odpowiada: Ale ja nie mam w co się ubrać.

Mąż pyta: Co masz na myśli mówiąc, że nie masz w co się ubrać? Przed Tobą cała szafa a w niej tyle sukienek bluzek i szpilek.

Żona odpowiada już podniesionym głosem: Mówię ci, nie mam w co się ubrać. Ta sukienka sprawia, że wyglądam bardzo grubo, ta, którą nosiłam przez ostatnie trzy imprezy, a wszystkie inne to nie nadają się już do wychodzenia na bankiety.

Mąż w tym momencie nie ma pojęcia, co odpowiedzieć. Obawia się, że jedynym takim wyjściem jest kupić jej nowy strój bankietowy, wieczorowy,nową kreacje ale nie da się zrobić w ciągu najbliższych trzech minut, gdyż spiesza się na ceremonie wręczania statuetek. Więc opuszcza pokój bardzo i to bardzo zirytowany.

A tylko dlatego, że patrzy na fakty. Fakty są takie, że w szafie rzeczywiście jest bardzo dużo sukienek różnych stylizacji.  A jeśli żadna z nich nie jest wystarczająco dobra, jedyną odpowiedzią jest zmiana faktów i zakup innego stroju. Ale Panie Grzegorzu gdyby spojrzeć na sprawy z perspektywy swojej żony, byłby w stanie zrozumieć, co ona naprawdę ma na myśli i pomóc jej rozwiązać ten problem jaki nastąpił ja trapić.

Bo kiedy zaczyna mówić>Nie mam w co się ubrać, ma to na myśli<. Chociaż  widzi różne kreacje w szafie. Ale tak naprawdę z przekonaniem mówi, że w jej szafie nie ma nic, co by mogła założyć w ten wieczór. Proszę zrozumieć że  rzeczywistość kobiety opiera się na jej uczuciach, a nie tylko na zimnych faktach. Więc naprawdę nie ma w co się ubrać. Jeśli chodzi o jej uczucia, szafa jest pusta.

Jej mąż musi zdać sobie sprawę, że perspektywa jego żony jest równie ważna jak jego. Może ma rację ale w świecie jego faktów jest tu pełna garderoba. Ale jest inny, równie rzeczywisty świat, świat uczuć. Jeśli nie czuje się dobrze w swojej garderobie, to dosłownie nie ma w co się ubrać.

Aby rozwiązać dylemat, nie musi zmieniać faktów i kupować jej kolejnej sukienki. Musi zapomnieć o faktach i odnieść się do jej uczuć. Powinien ja zrozumieć i pozwolić wyjąć strój, który jeszcze lubi, rozmiar dobry i powiedzieć, tak powiedzieć >Ale kochanie wyglądasz w tym tak dobrze, oszałamiająco, będziesz jedna z gwiazd na tym bankiecie<. Jeśli to powie i to bardzo szczerze, to zapewne wydarzy się coś niesamowitego. Bo ta kreacja pojawia się z takiej nicości, a ona ma coś do ubrania i zdąrzą na ceremonie. Nie dlatego, że zmieniły się fakty, ale dlatego, że zmieniły się jego uczucia słysząc tak pięknie wypowiedziane słowa przez męża. I bardzo szybko poczuje się dobrze w takiej kreakcji. Tak czasami mało trzeba by znaleźć słowa ale szczere słowa z uczuciem przekazane.

To samo dotyczy twojego zdezorientowania Panie Grzegorzu co do potrzeby spędzania z tobą czasu przez twoją żonę. Kiedy żona powiedziała, że po całym dniu zakupów nie spędziliście razem czasu, od razu spojrzałeś na fakty. I słusznie wskazałeś, że spędziliście razem cztery godziny. Ale nie to miała na myśli. Proszę mi uwierz. Uwierz osobie z doświadczonej żyjącej już na tym świecie wiele ale wiele lat. Nie to miała Grzegorzu na myśli. Kiedy pierwotnie powiedziała, że chce spędzać z tobą więcej czasu, nie miała na myśli, że chce, aby wskazówki zegara się wyłącznie poruszały, gdy jesteście w tym samym pokoju, a Ty zamyślony tematem pracy i milczący.. Miała na myśli zapewne to, że chciała czuć się blisko ciebie, przytulic, oczekiwała tego dotyku a może czułego pocałunku a może tej bliskości w intymności , podzielić się z tobą swoimi uczuciami i abyś Ty podzielił się z nią swoimi. Tak Grzegorzu. Tak jest prawda.

Powiem Ci tak ze stanie w kolejce w domu towarowym czy w galerii się nie liczy , nawet jeśli technicznie rzecz biorąc, spędzacie na zakupach razem czas. Ale spacer po parku, rozmowa o głębokich wspólnych sprawach życiowych lub wspólny śmiech z niczego wywołany, szczególnie podczas śniadania czy kolacji to jest czas razem spędzany w czasie rzeczywistym, ponieważ jesteście w kontakcie wzrokowym i uczuciowym. I musisz sobie uświadomić ze nie biorę w obronę płci pięknej ale uświadamiam Ci ze jedna godzina niepodzielnej uwagi takiej właściwej uwagi jest bardzo dużo warta, więcej niż cały dzień wspólnego załatwiania spraw spędzając na zakupach lub sprawach zawodowych razem.

Musisz wiedzieć ze mężczyzna i kobieta,to są mentalnie inni, dlatego aby mogli uczyć się od siebie nawzajem. I także powiem Ci ze od mężczyzn kobiety mogą nauczyć się, jak ważne jest czasami wycofanie się z uczuć i przyjrzenie się faktom. A  od kobiet mężczyźni mogą nauczyć się, że uczucia mogą być bardziej rzeczywiste niż fakty. I żebyś zapamiętał to ze życia w związku partnerskim czy małżeńskim nie mierzy się tykaniem zegara, ale tylko biciem serca które obrazuje zrozumienie, szacunek i ta miłość.

To tyle i aż tyle ale myślę ze ze zrozumieniem dla dobra waszego wspólnego przekazuje ta moją myśl. Czy właściwa ocenią to słuchacze i czytający.

Pozdrawiam serdecznie

Radio Soir rozmyślenia radiowe

Wczoraj słyszałam Pana piękny wykład o życiu w związku , miłości, o tej delikatności dla partnerek nocna porą w radiu. Przeplatając ślicznymi nutkami. Bardzo rzadko Pana spotkać na fonii radia ale gdy się Pan już pojawi to trudno oderwać się od słuchania. Pana głos jest takim lekarstwem dla słuchaczy, W słowach czuć to doświadczenie życiowe i dzielenie się tymi ważnymi spostrzeżeniami. I zgadzam się z jedną z Pań, która pod jednym ze zdjęć zamieściła post i napisała cytuję że te zmarszczki i bruzdy to znak przemijającego czasu, doświadczenia życiowego. I świadczą o radościach i smutkach. Jak zaznaczyła to także mądrość wypisana przez koleje losu. I uwielbia te zmarszczki. Mogła Pani dodać jeszcze ten głos którego można słuchać bez końca. Rozpisałam się. Ale mam pytanie które bardzo mnie nurtuje i jeśli może Pan napisać na temat, co to jest gwałt, gwałt w związku, będę bardzo wdzięczna. Pisze to w swoim imieniu jako partnerka z 10 letnim stażem i matka 7 letniej córki. Bardzo proszę tylko przekopiować do mojego imienia.

Gocha lat 39 Kraków marzec 2021

Poniższa treść listu tylko i wyłącznie do Pana wiadomości.

Radio Soir. Pani Gosiu, Dziękuje za bardzo miłe słowa i ogromne zaufanie. Za tak obszerny list, czytałem z wielka ciekawością ale także z bólem i zażenowaniem jako mężczyzna.

Jako taki skromny felietonista radia Soir rozmyśleń radiowych otrzymuję zbyt wiele takich listów opisujących te przykre sytuację w związkach, ale bardzo trudno mi było się odnieś do takich zdarzeń, chociaż bardzo potępiam takie zachowania.

Analizując temat i pocztę która napłynęła do radia Soir mogę takich przykładów mnożyć, ale podam chociażby trzy,>

Zofia jest kobietą po czterdziestce. Od lat jest w konfliktowym małżeństwie. Jej mąż nalega na poranny seks, chociaż wie, że spóźni się do pracy. Mimo braku przyjemności poddaje się tej męskiej egzekucji,jak to określiła, żeby mieć to tylko już za sobą. Boli ja bardzo serce ze postępuje jej mąż w taki sposób.

Następna treść z listów,>

 Tamara pisze ze jest zawsze zdenerwowana i towarzyszy zamiast odprężenia stres, ponieważ jej mąż uprawia z nią seks, gdy ona jeszcze śpi i jest bardzo rozespana. Lubie seks jak zaznacza, ale nie lubi, gdy ją się w taki nachalny sposób budzi i siłowo zbliża. Wyznaje dalej w tym liście, że zgadza się przez sen, gdyż boi się przemocy. Czuje się skrzywdzona i z niewolona.

Następna treść z listów,>

Karolina pisze ze ma 40 lat. I nie ma nic do powiedzenia na temat tego, kiedy i gdzie w jakich warunkach będą uprawiać seks, o tym wyłącznie decyduje mąż. Dlatego często odmawiam, jak piszę . Ale boi się, ze mąż wścieknie się, jeśli nie pójdę z nim natychmiast do łóżka lub w samochodzie podczas podroży, ma takie nie przewidujące zachcianki, myśli o sobie i stosuje przemoc siłową by doszło do zbliżenia.

To tylko trzy przykłady a jest ich naprawdę duża ilość i bardzo drastyczne zachowanie taka przemoc które opisują Panie.

I droga Gosiu odpowiadając Ci powiem tak ze wszystkie te przykłady wraz z Tobą to kobiety są zamężne.  Czy to, co robią ich mężowie, jest formą gwałtu, zadałem sobie to pytanie po przeczytaniu i analizie wiele listów. I moją prostą odpowiedzią jest >TAK<. TO FORMA GWAŁTU.PERFIDNEGO GWAŁT na swoich partnerkach i małżonkach. A ich zachowania które opisujecie podczas zbliżenia, są tutaj nie do za cytowania. Dziękuje bardzo za zaufanie jakim mnie obdarzyliście by dzielić się tym bólem. Nie mogę zrozumieć i pojąć jak potrafi się człowiek zmienić z łagodnego kochającego partnera, męża, ojca w bestię i oprawce stosując przemoc siłą, gwałt wobec bezbronnej osoby.

To nie jest to, co wielu ludzi uważa za gwałt. To nie jest mężczyzna obcy. Nie trzyma tez pistoletu czy noża przy głowie partnerki, małżonki. On jej także nie UPROWADZA w okoliczne zarośla. Ale mimo wszystko jest to gwałt. Bo GWAŁT to seks pod przymusem. On to stosuje TAKI terror. Ona jest gwałcona.

Pani Gosiu powtórzę jeszcze raz ze seks pod przymusem W KAŻDYM ALE TO W KAŻDYM ZWIĄZKU, to gwałt, musi Pani o tym wiedzieć.

A GWAŁT to słowo określające seks pod przymusem. Jeszcze raz to powtarzam.  To wtedy, gdy kobieta nie ma możliwości dobrowolnego wyrażenia zgody lub nie jest w stanie wyrazić zgody.

Potrzeby Zofii tez nie są szanowane. Jej mąż żąda seksu pomimo tego, że jest on dla niej niewygodny i niezbyt mile widziany , a także w okolicznościach nie sprzyjających.

Tamara podczas snu. Jak napisała. Chce być przytomna,chce być świadoma i zaangażowana, kiedy będą uprawiać seks. Budzenie się ze snu do szybkiej penetracji przez chciwego partnera nie jest pełne miłości a tylko jego żądzy i zadowolenia.

Bycie drodzy słuchacze radia Soir rozmyśleń radiowych w związku małżeńskim, partnerskim nie zmienia reguł społecznych. Tylko dlatego, że kobieta powiedziała >TAK< dla małżeństwa czy partnerstwa , TO nie oznacza, że powiedziała >TAK> do seksu kiedykolwiek, gdziekolwiek i jakkolwiek chce tego jej mąż, partner (lub odwrotnie - mężczyzn nie można zmuszać do seksu małżeńskiego, także).

Zwracam się do wszystkich których to dotyczy żeby sobie uświadomili że seks małżeński, jak każdy jest intymny, powinien być pełni miłości, oddania z przyjemnością, seks jest dobrowolny. Jest to sposób, w jaki dwoje ludzi, którzy się kochają, wyraża sobie miłość i troskę oraz przekazują ta czułość w takiej formie. 

To powinno być oczywiste drodzy przyjaciele. Ze niektórzy mężczyźni mają błędne przekonanie, że małżeństwo, partnerstwo zmienia zasady. Tak nie jest. Jeśli mąż siłowo przytrzymuje żonę, popycha ją lub narzuca siłą seks, raniąc ją, jest to gwałt. Uprawianie miłości nie powinno wywoływać płaczu i bólu.

 Jeśli mąż wymyśla żonie , oskarża ją, że nie jest dobrą żoną lub szantażuje ją emocjonalnie, sugerując, że jest tak zła w łóżku, że pójdzie gdzie indziej, to jest manipulacja, tak zaczyna się manipuluje partnerką, małżonką.  Niektórzy mężczyźni nawet grożą, że odejdą i zabiorą ze sobą dzieci, strasząc, jeśli ich żony nie spełnią wymagań dotyczących seksu w różnej formie. Kiedy żona doświadcza i żyje pod taką presją i ulega na seks, to nie jest to zgoda. To jest ohydny gwałt.

W każdym związku seks jest prawdziwie dobrowolny, tylko dobrowolny. I proszę drogie Panie wiedzieć ze jeśli partnerka, małżonka jest odurzona, śpi, nietrzeźwa lub nieprzytomna, oczywiście nie może wyrazić zgody świadomie. Nawet jeśli powie TAK w takich okolicznościach, zgoda nie jest ważna ani właściwa Nie jest w stanie uświadomić sobie konsekwencji ani brać udziału jako zaangażowana partnerka,małżonka gdyż powyższe stwierdzenia i zachowanie ja nie kwalifikują świadomie.

I muszę z przykrością jako mężczyzna stwierdzić ze  niektórzy mężczyźni utrzymują i mają taką wyższością w związku, chociażby kontrolując wszystkie poczynania materialne, także utrudniając lub uniemożliwiając kontakt z przyjaciółmi i rodziną, robią wszystko na różne sposoby by utrudnić , aby partnerka , małżonka nie miała do siebie czas lub żeby stała się niewolnicą siedząc tylko w domu pod wielką presją. Partnerka, małżonka zostaje taką zakładniczką we własnym domu. Bardzo wiele Pan podaje się psychicznie i poddaje się temu, czego partner, mąż chce - w tym także seksowi.

Ale słowo poddanie się to nie to samo, co wyrażenie zgody. Proszę wiedzieć. Bardzo dużo Pań, a wynika to z listów pisze ze kiedy nie chcą zgodzić się seks są poniżane, maltretowana psychicznie. Nie mogą zrozumieć ze poślubiły innego mężczyznę a PO CZASIE okazuje się ze nie potrafi uszanować ich potrzeby, i są gwałcone.

Bardzo trudno zrozumieć mi zachowanie takich mężczyzn w stosunku do swych partnerek, małżonek. Przecież żony, partnerki nie należą do swoich mężów, jakby były własnością. A seks nie jest prawem związanym z małżeństwem. To nie jest obowiązek żony. Kobieta nie rezygnuje z prawa do powiedzenia TAK lub NIE w dniu zawarcia małżeństwa o tym Panowie powinni wiedzieć.  Dla mnie jako mężczyzny rozumienie seksu jest jasnym i prostym rozumowaniem wypływającym z serca i myśli i powinien opierać się na miłości, wielkim uczuciu, szacunku, równości, zgodzie, trosce i jasnej szczerej komunikacji w związku.

Uważam ze żadna kobieta nie chce czuć się, jakby mieszkała z gwałcicielem. A mimo tego zostają w tych związkach, mimo poniżania i cierpienia. Nie potrafię znaleźć słowa dlaczego.

Ale często złość, rozczarowania i emocjonalne zranienia będące wynikiem przymusowego seksu małżeńskiego są tak intensywne, że uzdrowienie związku, nigdy nie będzie pozytywne. To będzie się powtarzać. Naprawdę proszę mi wierzyć ze będzie się to powtarzać.

Kochani bardzo często jest tak ze mąż odmawia wzięcia odpowiedzialności za takie zadawanie emocjonalnego i fizycznego bólu, a nawet czuje się często usprawiedliwiony sam przed sobą w swoich działaniach,( i to jest bardzo poniżające do kobiety) i uważam , że jedynym sposobem, aby żona, partnerka takiego oprawce powstrzymała, jest odejście. Takie odcięcie się, wiem tez ze może być to przerażające, zwłaszcza jeśli jest finansowo i emocjonalnie zależna od męża, partnera. Ale czasami to jedyny sposób, by się uratować, by uratować własne życie a także często i dziecka lub dzieci które są świadkami takich zachowań i zdarzeń.

Cóż więcej mogę napisać. Współczuje, tylko współczuje tym osobą bólu, smutku.

Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich przyjaciół, słuchaczy radia Soir

Radio Soir rozmyślenia radiowe

Jesteśmy małżeństwem z 20 letnim stażem i wyznam Panu ze nie rozmawiam z mężem na temat seksu. Przychodzą takie chwile ze podczas zbliżenie mam ochotę porozmawiać, ale mąż jakby tez unikał tego tematu. Zdaje mi się ze podczas igraszek małżeńskich myśli o pracy i samochodzie. Odczuwam ze tak jakby nigdy nie był zadowolony z moich igraszek. Nasze sypialnia jest bardzo nudna. Mąż jest bardzo dobrym człowiekiem ale wychowany w tradycji bardzo katolicko ortodoksyjnej. Czy to jest właściwe. Czy powcinam bez wahania poprosić o taką rozmowę. Jak Pan myśli.

Karolina . Kraków 2021.03.15

Droga Karolinko, nie tylko Ty masz z tym problem, wiele osób pisze i pyta oraz się uskarża, także pleć brzydka się bardzo żali z krótkim ale także i długim stażem partnerskim czy małżeńskim. Opisałaś obszernie, bardzo obszernie wasze pożycie prawie z detalami. Wynika ze słów ze masz bardzo wysokie libido , mąż bardzo małe. Ale wracam do pytania, by odpowiedzieć chociaż po części i na ile moja skromna wiedza pozwala.

A więc nigdy nie unikaj takiej swobodnej rozmowy o seksie, inspiruj do takiej rozmowy zwłaszcza jeśli darzycie się uczuciem z mężem, partnerem w związku. I myślę, że bardzo ważne jest, aby często rozmawiać, na ten temat i aby obie strony były zadowolone z takiej rozmowy, przynosząc dobre efekty. Obecnie nasze społeczeństwo jest bardziej otwarte niż 20m lat temu w kwestii seksu. Niezależnie od tego, czy są to pary małżeńskie, partnerskie z długim czy krótkim stażem rozmawiają o intymnych pragnieniach.

Musisz wiedzieć ze niektórzy bardziej konserwatywni mogą mieć problem z rozmowami o seksie. Jednak w rzeczywistości rozmawianie o seksie jest właściwe i zdrowe. Powiem bardzo zdrowe i wskazane. W końcu seks jest niezwykle ważną częścią naszego życia każdym związku. Niemal każdemu z nas się to podoba i prawie każdy z nas potrzebuje go, aby spełnić te pragnienia.

Otwarcie się na szczegółowe rozmowy dotyczące Twojego życia, potrzeb seksualnych może być trudne, zwłaszcza jeśli jak opisujesz zachowanie przez i to nie zadowolenie męża w sypialni. Ale powinnaś podjąć te wzywanie.

Ale musisz także wiedzieć ze kiedy szczerze będziesz dzielić się tym, co naprawdę myślisz o seksie, to także uświadom mężowi ze  ogromnie, pozytywnie poprawia się wasze zdrowie psychiczne . Uświadom także mężowi rozmawiając o seksie, powiedz i przekonaj , że taki pełni uczuciowy z kochającą osobą seks nie jest dziwny ani nienormalny. Zapytaj co oczekuje podczas igraszek i jaki seks może sprawić mu przyjemność.  W końcu seks to całkowicie normalne ludzkie doświadczenie. Dla tych , którzy dorastali w szczególnie konserwatywnych społecznościach, rodzinach,wrażliwość na życie seksualne może być istotnym sposobem. A taka szczera rozmowa poprowadzi do pozbycia się części emocjonalnego bagażu który ciągle nosi, który często otacza to życie seksualne. A pozostawanie otwartym pomaga cieszyć się nim w bardziej beztroski sposób I żartując powiem kto nie lubi szybkich, bezstresowych upadków w sianie?. No kto proszę powiedzieć

I taka rozmowa o seksie pomoże wam poczuć się pewniej w łóżku.

Ale dobra wiadomość jest taka, że im więcej będziesz komunikować się z partnerem, mężem o swoich potrzebach w sypialni, poczuje się on bardziej gotowy, gdy nadejdzie ten czas, trochę po bałaganić z tą wyjątkową osobą czyli z Tobą.

I rozmowa o seksie może polepszyć całe wasze życie, gdyż lata upływają bardzo szybko, więc po co czekać, żeby o tym nie rozmawiać. Otwarcie mów, co Cię kręci, a mąż odkryje także , że seks jest przyjemniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Na pewno to zobaczysz.  Taki oszałamiający pełni uczuć dobry seks w każdym związku,  to nagroda, nad którą warto bardzo pracować bo ty i mąż zasługujecie na każdy jego czas , więc zacznij komunikować się już dziś, taka moja wskazówka.

Pozdrawiam serdecznie radio Soir rozmyślenia radiowe

 

Oczy są jednym z najpotężniejszych narzędzi, jakie posiada kobieta. Jednym spojrzeniem potrafi przekazać najbardziej intymne wskazówki.

Panie Andrzeju jestem zagorzałą czytelniczką Pana wywodów bardzo ciekawych i pozytywnych . Wiele wskazówek warto wziąć do serca. Lata doświadczeń sprawiły ze Pan potrafi to w prosty sposób przekazać. Zastanawia mnie bardzo znaczenie seksu w związku, bardzo często rozmawiam na ten temat z mężem, nie powiem ze nie sprawia mi przyjemności wręcz przeciwnie jestem zwolenniczką planowego zbliżenia z wielka otwartością, mąż twierdzi ze seks jest takim luksusem w naszym związku a nie koniecznością. Ja uważam ze koniecznością i magią nie odkrytych tajemnic. Co Pan sądzi na ten temat?.

Małgorzata. Dortmund

Przepraszam Małgorzato, ale nie będę sądził, gdyż nie jesteśmy w sadzie, a w radiu Soir rozmyśleniach radiowych a także nie jestem sędzia. Mogę oczywiście podzielić się swoja skromną wiedzą i ta myślą, osobistą. A przede wszystkim dziękuje, za takie zaproszenie do dyskusji, jakże ważnej, chociaż ciągle jeszcze tabu. Dziękuje za miłe pozdrowienia od Pani i małżonka. Pozwolę sobie przejść na TY gdyż to sprawia większy komfort myślowy..

A więc zacznę od znaczenie seksu Małgosiu, żyjemy w takim skomplikowanym świecie związków i zawsze będzie pojawia się pytanie czym jest seks i jakie ma znaczenie. Czy to luksus czy konieczność. Inni zapewne zapytają ile, i czy potrzebujemy seksu w związku. Ale myślę, jak zdefiniować to zadane pytanie. Tak prosto i bezpośrednio. Zastanawiając się myślę ze, Nie Nie to takie proste i tak bezpośrednie jest, jakby z pozoru się wydawało. Tak to jest z seksem i tym znaczeniem . To bardzo  skomplikowana sprawa, której nie da się zbytnio uprościć, droga koleżanko słuchaczko. Seks to bardzo wrażliwy i trudny temat, ponieważ dla każdego z czytających może  oznaczać coś innego i mieć inne znaczenie.

Ale odnosząc się do Twojego pytania , to uważam ze ważny jest seks w małżeństwie, w każdym związku. Gdyż jest jednym z najważniejszych filarów małżeństwa, partnerstwa. Utwierdza i pomaga małżonką czy partnerom pozostać w wyśmienitym kontakcie i lepiej przede wszystkim się poznawać. A także istnieje wiele powodów  dla których seks jest ważny w małżeństwie. I powiem Małgorzato tak, ze znaczenie seksu to takie emocjonalne oddziaływanie, gdyż zbliżenie stwarza okazję, aby partnerzy, małżonkowie mogli okazywać sobie nawzajem tą jakże piękną miłość którą odwzajemniają. Ale także pomaga lepiej zrozumieć siebie nawzajem pod względem zachowania i sposobu myślenia, uczy i doświadcza. I daje taką błogą poświatę dzięki uwalnianiu hormonów dobrego samopoczucia. I przede wszystkim łagodzi stres .Także zwiększa poczucie własnej wartości.

A znaczenie fizyczne seksu ma także pozytywny wpływ, między innymi to że prolaktyna uwalniana się podczas orgazmu i pomaga w bardzo dobrym i spokojnym śnie, wspomnę jeszcze ze pomaga także zmniejszyć ryzyko chorób serca, o tym trzeba tez wiedzieć i przypominać. Z lektury wiem ze bardzo kontroluje migreny i bóle głowy, pomaga rozwinąć układ odpornościowy. A przede wszystkim pomaga w lepszym funkcjonowaniu mózgu tego centrum naszego intelektualnego .

Ale jak czytam różne wywody, wywiady to odnoszę wrażenie ze niestety, ale w dzisiejszych czasach, seks jest zarówno przeceniany, jak i niedoceniany. I to bardzo jest jedną z przyczyn, dla których ludzie często się kłócą lub także decydują się na rozwód.

I Małgorzato uważam ze seks nie jest luksusem ani koniecznością dla niektórych osób z chorobami, wyjątkowo niskim popędem seksualnym lub zawartymi ślubami celibatu, chociaż z tym celibatem bez względu na pleć to różnie bywa. Ale to temat szeroki.( można by było bardzo obszernie napisać publikacje)

Więc tak na prosty mój męski rozum zastanawiam się, czy seks jest potrzebny i jego jakość. I  jak ludzie go akceptują jaką mają potrzebę seksu w swoich związkach oraz jak partnerzy się zachowują co myślą, jaki uprawiają seks w swoim partnerskim, małżeńskim związku. I mogę z wielka stanowczością i przeświadczeniem stwierdzić ze seks to sposób wyrażania miłości i oddania w każdym związku. I droga Małgorzato, domyślam się że osoby różnej płci wiedzą, jak ważny jest seks i nadają mu priorytety, albo po prostu nie ma tego priorytetu.

Rozmawiając z wieloma osobami na ten temat, to grono osób myśli, że seks to luksus,(twój mąż też wyraża taki pogląd jak piszesz) z którego nie mogą się często cieszyć, ponieważ prowadzą zajęty tryb życia, zbyt ciężko pracują lub są zbyt zestresowani, ewentualnie dzieli ich różnica setki kilometrów osobnego zamieszkania I większość przeżytych lat, będąc  w związku żyją bez seksu lub z małą ilością . I prawda jest taka, że gdy dochodzi do zbliżenia to odczuwają iż uprawiają luksusowy seks, ponieważ seks nie jest priorytetem w ich życiu. Priorytetem dla nich jest praca i ucieczka od domowego miru w związku. Często pogoni za dobrami materialnymi.

Ale także w różnych związkach seks, ta taka fizyczna bliskości która powinna towarzyszyć partnerom, małżonką, a staje się często taka karą dla jednego z partnerów czy małżonków. Nie omieszkam to stwierdzić.

Niektóre partnerstwa, małżeństwa traktują seks od swoich partnerów/ek jako formę kary. Oczywiście nikt nie jest zmuszany do seksu i nikogo nie powinno się zmuszać. Całkowicie się z tym zgadzam. Bo powiem ze ciało partnera czy partnerki należy do każdego z osobna, ale warto tez wiedzieć ze partnerzy są także właścicielami swojego zawartego związku, małżeńskiego czy partnerskiego. 

I szczęśliwe partnerstwo, małżeństwo jest w ich wspólnych dłoniach. A taka walka ze swoim partnerem/ką, mężem, małżonką i trzymanie urazy przez tygodnie, miesiące czy lata, zabraniając wspólnego satysfakcjonującego życia seksualnego, to po prostu okrutna kara dla obojga.  Pozbawienie ukochanej osoby satysfakcjonującego życia seksualnego w związku jest karą bardzo okrutną, to tak jak odmawianie świeżego powietrza. Tak ważny jest seks dla wielu ludzi (tych, którzy nie postrzegają go jako luksusu, ale jako konieczność).

I bardzo często letnią pora będąc w parku na spacerze spostrzegam a także słyszę jak w umysłach, w oczach niektórych kobiet i mężczyzn takie zachowanie ze seks jest kwestią określonego wyglądu fizycznego. A do przyjemnego seksu mężczyźni często wyobrażają lub szukają i uważają ze potrzebne są duże, okrągłe, kolokwialnie powiem cycki.  Myślą, że poprzez duże piersi będą czerpać przyjemność z takiej wizualnej przyjemności, do której zbyt tak bardzo dążą i sobie wyobrażają. Jest to bardzo błędne myślenie i zachowanie. Ale jest to takie spostrzeżenie które zauważyłem czytając także posty na różnych grupach.

A dlaczego tak myślą i sobie wyobrażają. To w prosty i zrozumiałymi słowami powiem tak. Ponieważ wpadli w mistyfikację, tak i to wielka mistyfikacje że seks musi być taki jak w filmach. A przecież to  dwa przygotowane ciała w danym filmie i scenie, które są zdeterminowane przez to porno branżę, która nie wie nic o miłości ani o doskonałości w życiu, w związku małżeńskim czy partnerskim. Więc warto z przymrużeniem oka oglądać te sceny i nie uważać za przykład do naśladowania.

Przeżywszy trochę lat rozmawiając na tak wrażliwy temat, spotkałem wiele ludzi rozmawiając na antenie radia, czytam wypowiedzi na grupach portalu społecznościowego FB zarówno mężczyźni, jak i kobiety z wpisów postów wynika ze uważają, że mogą mieć seks, kiedy tego chcą. Na tak zwane kiwniecie palcem.

W ich egocentrycznym życiu poznane lub poznani są im winne satysfakcję seksualną, kiedy tego zechcą. Narzucają swoją wole poprzez wyrażane słowa by przepełniać taką uwagę seksualną. Robią wszystko by im się przy podobać, podporządkować i zadowolić. 

Dlatego czasami związki są tak bardzo trudne. Wszyscy mówimy i wyznajemy ze kochamy. Ale wszyscy kochamy na bardzo różne sposoby. Rozpoznanie, jak bardzo nasi partnerzy, małżonkowie potrzebują być kochani, jest złożonym, ale niezwykle koniecznym zadaniem, aby żyć i cieszyć się satysfakcjonującym małżeństwem.

Dobrą rzeczą jest to, że wszyscy możemy być dwujęzyczni w sypialni. Możemy być troskliwymi partnerami,małżonkami a także seksownymi bestiami, które egzorcyzmuje w nas takie demony naszego zachowania w łóżku. Jedni uważają ze właściwe, inni twierdzą ze takie zachowanie to brak empatii tej bliskości.

Zauważyłem także ze niektórzy bez względu na płeć rozumieją znaczenie seksu i mają tendencję do nadawania mu takiego priorytetu. Nawet jeśli będą musieli zaplanować trochę wolnego czasu dla siebie jako partnerzy, zrobią to, co partner/ka oczekuje. 

Bo planowanie seksu będzie postrzegane jako kolejna taka przyjemna chwila, ale kiedy przyzwyczaimy się do spędzania czasu w związku i będzie się chronić właściwie ten czas, odczuje się , jak korzystniej będzie to bardzo także wpływało na nasze wspólne samopoczucie.

Bo kochanie, bliskość czyni partnerów , małżonków szczęśliwym. Kiedy partnerzy, małżonkowie uprawia miłość, powiem dobitnie, uprawiaj seks, są o wiele bardziej złączeni uczuciem. Szczęśliwsi partnerzy, małżonkowie są mniej podatne na kłótnie i niezadowolenie oraz są odporne na niewierność . 

A dzielenie się potrzebami i pragnieniami jest łatwiejsze, wiedząc, że druga połówka jest po to, by pomóc poczuć się kochaną/ym i usatysfakcjonowaną/ym. Udowodniono naukowo , że podczas seksu uwalniamy oksytocynę, hormon, który sprawia, że czujemy się szczęśliwsi i bezpieczni, drodzy słuchacze radia Soir rozmyśleń radiowych.

I nie będę oryginalny bo każdy zapewne z czytających wie ze regularne uprawianie miłości zmniejsza ryzyko zawału serca i jest naturalną pomocą w obniżaniu ciśnienia krwi.

Seks jest także uważany za aktywność fizyczną, więc jest to takie dodatkowe ćwiczenie  sprawiające radość i szczęście. Po przez które doznajemy hormonu szczęścia.  Nikt nie wymyślił lepszego sposobu na te igraszki intymne by spalić tych dodatkowych kalorii po kolacji lub całodziennych ciężkich zajęciach z naszym/ą partnerem/ką

Ludzie, którzy regularnie uprawiają seks, mają silniejszy układ odpornościowy. Więc mniej chorują na to tez warto zwrócić uwagę Regularne uprawianie seksu pomaga lepiej spać. Już przez sam akt dwojga kochających się partnerów, małżonków może zemdleć w dobrym znaczeniu i mieć wspaniały sen piękności. Ale także uwolnienie oksytocyny pomaga nam być bardziej zrelaksowanymi i cieszyć się lepszym snem. Myślę ze nikt z czytających nie zaprzeczy. Także wiemy im więcej uprawia się seksu, tym bardziej seksownie się czuje. Nie tylko intelektualnie ale także fizycznie. Uprawianie tej prawdziwej miłości z ukochaną osobą zwiększa libido. Zwiększa pozytywną reakcję na siebie i pomaga wzmocnić poczucie własnej wartości. Zdrowe życie seksualne w związku może pomóc nam bardziej cieszyć się naszym ciałem i umysłem. Więc same korzyści kochani z uprawianej miłości w kochającym się związku partnerskim, małżeńskim.

I powinno także się wiedzieć droga Małgorzato ze zadowalające życie seksualne, w związku prowadzi do ogólnie lepszych relacji. Więcej zaufania i intymności przepłynie między partnerami, małżonkami w odpowiedzi na wspaniały seks. Akt seksualny w związku reprezentuje najgłębsze zaufanie, szacunek i oddanie partnerowi/ce. Nie ma lepszego sposobu na nawiązanie więzi niż seks.

I mogę to wyrazić poprzez przykład słowami ze radość z dobrego jedzenia daje nam satysfakcję. Przyjemnością jest przetrwać okropny tydzień i usiąść w blasku księżyca w gwiaździsty, piątkowy wieczór przy ulubionym drinku czy lampce wina z kochającą osobą rozkoszując się słowami i dotykiem, jest warte wszystkiego.

Popijanie wraz z partnerką/em rozkosznie gorącej kawy w zimny poranek, lub letni to bezcenna także rzecz i wielka przyjemność. Myślę ze się ze mną zgodzicie.

A także powinno być takim znakiem bezsprzecznym , cieszenie się pocałunkami partnera/ki , które dają największe elektryzujące doznanie, czyż nie  wprawia nasze zmysły w zupełnie inny nastrój, a nasze skupienie, zmęczenie po ciężkim tygodniu wówczas wraca do normy, to odbudowanie i zaciekawienie nad chodzącej wspólnej chwili jaka może nastąpić.

Lubimy jako istoty żyjące w związku , partnerskim, małżeńskim być zadowoleni. Aby być delikatnie pieszczonymi, przytulanymi i całowanymi. Posiadać i być posiadanymi. Pozbyć się wszelkiej kontroli. Przyjemność jest dostarczana przez bliskość i intymność, a seks może być tylko matką wszystkich przyjemności.

Ale jest tez hipokryzja ludzi potępiających i twierdzących ze seks jako grzech lub nielegalne / niewłaściwe działanie nie ma granic, często można usłyszeć z ust dostojników k...... . Próbują dyskutować, co jest dobre, a co złe, dozwolone lub zabronione w pokoju małżeńskim, podczas gdy oni płacą za seks,, ukrywają swój stos pornografii, lub popełniają okropne przestępstwa seksualne. Czy to właściwe z ich strony . Jestem przekonany ze nie. Bardzo nie właściwe.

Wszyscy chcemy miłości. Wszyscy chcemy czuć się pożądani. Potrzeba poczucia, że jesteśmy ważni na najbardziej intymnym poziomie, nie ma nic do porównania.

Możliwość cieszenia się naszym prywatnym czasem,życiem, aby połączyć się z naszymi małżonkami, partnerami/kami na najbardziej oddanym poziomie, może być nie luksusem dla tych, którzy tak desperacko krytykują.  Jednak dla kochających się partnerów małżonków życie seksualne jest priorytetem i wielka wartością intymną.

Oczywiście ze niezwykle powinno być ważne, aby seks i jego poziom satysfakcji, budził się w ramionach swojego wyłącznie partnera/ki,małżonka, zawsze, wiedząc że nie ma innego miejsca na świecie. I można to mieć wszystko wtedy, gdy ją/tego najbardziej kochamy, szanujemy i ufamy tzn partnerce/owi, małżonce, małżonkowi!

Może to droga Małgorzato nazwać to takim luksusem. 

Seks w związku, małżeńskim, partnerskim jest najświętszym sposobem danym jako dar  komunikowania się dwojga kochających się osób Małgosiu. Myślę ze jako istoty które potrafimy kochać, cenić szanować, rozumieć i rozróżniać dobro od zła zasługujemy na to, by mieć to wszystko w związku. Nie jako luksus ani konieczność. Ale jako prawdziwa wypływająca miłość z serca i umysłu.

To tyle i aż tyle droga Małgorzato, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Miłego tygodnia życząc.

Radio Soir(SA) rozmyślenia radiowe.

 

Puk ,puk napisała Pani Andżelika z Warszawy, Pytając czy zapomniałem o swoich słuchaczach, a może jestem chory bo nie publikuje tak ważnych tematów. Oraz przesłała pytanie o braku komunikacji w małżeństwie które odczuwa od 4 lat. Jak napisała jest w związku małżeńskim 7 lat. I z każdym miesiącem te relacje się nie korzystnie pogłębiają. Jak za znaczyła problemem w naszym małżeństwie nie jest niewierność, jest to wierność ze wielkim zmęczeniem, małżeństwo stało się trudne i nieznośne z powodu braku uwagi. Ten brak komunikacji prawie nas wspólnie zabija. Po pierwsze dziękuje za pytania od Pani ale innych także słuchaczy. Po drugie nie zapomniałem a wręcz przeciwnie, przerwa typowo techniczna była powodem publikacji. Radio przesyła melodię ulubione piosenki do słuchaczy każdego dnia. Po trzecie miło ze Pani oraz wielu słuchaczy radia Soir rozmyśleń radiowych za tęskniło, to w moim rozumowaniu oznacza ze jestem przez większość czytających akceptowany, a myśli i wskazówki są pozytywnie odbierane. Za co bardzo a bardzo dziękuje.

Wracając do pytania Pani Andżeliki to mój tok myślenia jest następujący. Większości z nas powinno wiedzieć, że jeśli zamierzamy mieć dobre małżeństwo,dobry związek partnerski, to na tej drodze życia będziemy musieli nauczyć się kilku ważnych rzeczy. To wszystko jest taką częścią nauki w każdym związku małżeńskim. Niektóre będą dobre, a niektóre będą złe .I z biegiem lat i doświadczeń odsiejemy te złe. W rzeczywistości może to być jedna z najlepszych rzeczy, jakie czasami możemy zrobić dla naszego małżeństwa. Ta wspólna nauka i pójścia przez życie wspólne. Szczególnie  dotyczy zwłaszcza tego, jak się ze sobą potrafimy komunikować.

Pani Andżeliko kiedy jest się w związku małżeńskim od dłuższego czasu,wielu osób rozmawiając zemną, myślą i wyrażają opinie, że brak komunikacji jest powszechny, normalny zjawiskiem. Gdyż jak twierdzą nie którzy z rozmówców tego zagadnienia, to wpada się w rutynę małżeńską. I właśnie , łatwo jest wziąć to za pewnik takiego myślenia i dlatego z czasem komunikacja wydaje się zanikać. To, co kiedyś było przyjemnymi rozmowami,dwojga kochających się osób, z czasem zamienia się w funkcjonalne pogawędki na schodach lub w przelocie z kuchni do łazienki lub odwrotnie. Można spędzić cały dzień, nawet nie rozmawiając ze sobą i prawdopodobnie nie które osoby myślą, że to normalne. OJ, oj to nie normalne kochani i jestem przekonany ze to taka bomba która może wybuchnąć i związek zniszczyć. Ktoś powiedział ze milczenie jest złotem ale zapewniam Andżeliko ze nie w kategoriach małżeńskich i nie dotyczy to komunikacji kochających się partnerów. Wręcz przeciwnie komunikacja jest złotem.

I myślę tak przekazując Ci Andżeliko, kiedy Twoje zrozumienie spotyka się z męża zrozumieniem przez taki pomost właściwych słów, tonów, czynów, kiedy pojawia się to zrozumienie wzajemne, wtedy powinnaś czuć , że się porozumieliście w dobrym znaczeniu dla związku. Bo musisz tez wiedzieć ze kiedy dwie osoby, sobie bardzo bliskie, mogą dzielić się z samego centrum serca, swojego istnienia, to doświadczają uczucia miłości w jej najprawdziwszej jakości. Bo małżeństwo, partnerstwo to wyprawa w wielką intymność, a intymność to ogromne otwarcie się na drugiego bliskiemu serca osoby.

Wracając do tej szeroko rozumi


strony internetowe wykonał: www.internetowe.ovh.org




Słowa kluczowe: radio, internetowe radio