Internetowe radio SOIR - nadajemy 7 dni w tygodniu, od 1900 do 2300


 

Czy Rozwód to porażka życiowa

Żyjemy w świecie gdzie nagminnie odbywają się rozwody i to z rożnych powodów ale także z różnych win Partnera czy partnerki ale myślę ze to może być tematem innego rozmyślania w Radiu Soir. Zastanawiam się jak radzą sobie te osoby oczywiście dotyczy to płeć piękna i płeć brzydką. Ale na pewno każdy ma własny swój sposób i pogląd, gdyż nie ma tutaj żadnego jednego szablonu myślowego bo przecież ból sprawia, że poczujemy się lepiej w naszej sytuacji, naszych decyzjach i naszych działaniach jakie mamy w swej założeniu postępowania zapewne

Taka rozmowa jest pozytywna i naprawdę może pomoc poradzić sobie z rozwodem i po, ale czasami rozwiedzeni partnerzy okłamują się na wzajem, i to nie jest dobre gdyż robią awantury i wyrzuty zarazem Zadałem sobie trudu by dociec jakie zazwyczaj przezywają takie osoby w takich sytuacjach jak nawzajem siebie obwiniają. Czy właściwie proszę ocenicie gdyż to ważne i z życia wzięte.

  Bardzo częstymi słowami jest ze jedna ze stron mówi. Nie obchodzi mnie i nie interesuje , co dzieje się z moim byłym lub była.

I to bardzo często takie zdania słyszę jak rozmawiam z osobami po przejściach lub czytam posty na grupach.

A ja uważam ze tylko tak się mówi tylko tak utrwala się w myślach te słowa a przekonanie w środku jest inne tych osób każdy, gdyż zazwyczaj zawsze będziemy myśleć aż do dnia, w którym nasze powieki zostaną zamknięte.

Także przewija się stwierdzenie partnerów ze źle się czuja i boli ich kiedy nie ma przy nich dzieci.

I to objawia się cały czas szczególnie płci pięknej a tak procentowo wygląda 60 do 40 procent na korzyść Partnerek. Chociaż tez słyszałem w czasie takich przeprowadzanych rozmów ze taka przerwa jest tez wskazana gdyż przebywanie w samotność to taka częściowa ulga od stresu którego doznania bywają długie. Ponadto większość stwierdza zawsze ze Nie czuj się winny. Zauważyłem także ze sprawianie sobie przyjemnych rzeczy i czerpanie z nich przyjemności z dalszego życia, w którym nie angażuje się własnych dzieci, czyni lepszym danego rodzica. Chociaż znam też przypadki kiedy jeden z rodziców bardzo angażował dzieci i nagminnie bombardował swym zachowaniem i w złym świetle stawiał drugiego rodzica. Znam przypadek jak partnerzy żyli już w rozpadzie partnerskim a jeden z partnerów płci pięknej wzywał policję po każdym pojawieniu się w domu partnera ba nawet twierdziła ze partner ją chciał pozbawić życia co była nie prawdą i niczym uzasadnione. Gdyż takie miała jak się okazało dyspozycję postępowania od adwokata który prowadził jej sprawę. Tzn nagminnie prowokować nagrywać wzywać policję a zarazem szantażować. I jak się później okazało musiała z mienić adwokata. Czy właściwe jest takie postępowanie. Czy tak powinien zachowywać się partner czy partnerka Jak uważacie drodzy słuchacze i czytelnicy?.

Bardzo często padają tez zdecydowane słowa w takich sytuacja Partnerzy ale i Partnerki twierdzą ze Nie chcą nikogo spotykać i już nigdy się nie pobiorą.

No Tak, tak, można tez mówić ale tylko mówić zazwyczaj myśli się co innego. Tak mówimy i obojętnie czy to płeć żeńska czy męska mówi się tak by się pewien sposób chronić, ale po przemyśleniu każdy ma bojaźń się, że nigdy nikogo nie spotka takiego odpowiedniego który miałby wspaniały charakter i cechy by tworzyć związek partnerski. Ale mimo wszystko każdy myśli o znalezieniu tej miłości ponownie by być szczęśliwym to naturalny sposób myślenia. Wiec nie warto zaprzeczać

Spotykam się tez często w rozmowach ze stwierdzeniem Partnerów którzy powtarzali a mianowicie: że są przekonani jak mówią: mój były/ła będzie tego żałować pewnego dnia.

Ja uważam ze mały procent jest takich myśli prawdopodobnie nie będzie nikt z partnerów żałować skoro podjęli takową decyzje i zaakceptują to. Gdyż już naprawdę nie ma znaczenia po rozstaniu.

Ostatnio rozmawiałem z bardzo dobrym znajomym prosił o spotkanie chciał porozmawiać chciał zapewne wyrzucić z siebie ten ból może nie miał z kim porozmawiać a może ma do mnie duże zaufanie by mógł się zwierzyć. Powiedział kiedy byłem żonaty, byłem naprawdę szczęśliwy, albo kiedy byłem żonaty, byłem naprawdę nieszczęśliwy.

Ważne słowa , słuchałem w skupieniu gdyż zazwyczaj wole słuchać niż się wypowiadać chociaż ta końcowa mowa należy do mnie w takich sytuacjach, więc kiedy się ożeniłeś powiadam , oboje byliście szczęśliwi . I domyślam się ze jest tez taki czas w związku ze odczuwa się brak tego szczęścia także ale ważne jest ze by nie bać się pamiętać tych czasów tez kiedy się było bardzo szczęśliwym i a czasami się jest i były chwile ze brakowało tego szczęścia i odczuwało się być nieszczęśliwym. Pamiętać o tym warto . Wzmocni to ze , że musieliście się rozwieść ze musiała przyjść taka chwila.

Wiele osób w trakcie lub po rozwodzie twierdzi lub jest i wie, że rozwód był jego/jej winą.

    A ja uważam ze jest tylu znajomych , którzy mówią partnerowi/ce, że to była jego/jej wina, .Nie warto tego przyjmować i się nad tym zastanawiać . Bo uważam ze nie powinno nas obchodzi, co ludzie myślą, Spotkałem się tez jedna z Pani na rozmowę która rozwodząc się stwierdziła ze jej adwokat wypowiadał się negatywnie o już jej byłym mężu.

    Myślę ze nie potrafiła właściwe odczytać intencje slow swojego adwokata gdyż musimy sobie uzmysłowić ze on lub ona musi to powiedzieć, ponieważ płacimy mu za prowadzenie sprawy a jego słowa mają nas utwierdzać w przekonaniu ze to on jej adwokat pilnuje lub dozoruje jej sprawami

Spieszac się do lekarza któregoś dnia bym mógł się zarejestrować, osiadłem w poczekalni kolo dwóch Pan. Które zbyt głośno prowadziły konwersacje . Jedna do drugiej mówi nawet gdybym mogla znaleźć sposób, nigdy nie byłbym zainteresowana sprawdzenia profilu mojego byłego na stronach randkowych lub na Facebooku.

Pomyślałem przez chwilkę i same myśli przyszły mi do głowy ze mówiła nie prawdę gdyż oczywiście, że jest taka ciekawość. To naturalne w każdym człowieku. Tylko trzeba zachować wielka roztropność i umiar by nie stać się prześladowcą i nie poświęć czasu. Na takie zachowania.

Czytałem wypowiedz na jednym z postów ze jedna z pan bardzo nie nienawidzi Nienawidzi randek.

Więc pomyślałem i myślę ze większość nie lubi randek ale tych złych randek tak ale tych złych randek .Myślę ze zgodzicie się ze mną. Bo Dobra randka sprawiają, że na randce naprawdę staja się ciekawie , a bywają tez bardzo naprawdę zabawne wzmacniające randki jeśli jak pozna się kogoś kto ma w sobie duży intelekt!

Będąc w kancelarii adwokackiej u dobrego przyjaciela słyszałem jak jedna klientka stwierdziła podczas rozmowy ze jej Myśl o seksie z jej byłym jest odpychająca wręcz wstrętem.

Hmm pomyślałem i nadal jestem przekonany że to zależy od sytuacji. Jeśli ją naprawdę skrzywdził, upokorzył lub oszukał w perfidny bardzo sposób to bardzo to rozumie, to pewnie tak odczuwa . Jeśli był dla niej miły chociażby odrobinę miły, powinna pamiętać jak to była słodka chwila .


A w dalszej rozmowie stwierdziła i podsumowała ze jej myśl o seksie z innym mężczyzną jest odpychające.

Czy Naprawdę tak sadziła czy tylko mówiła w obecności adwokata .Ale nie sądzę ze takie miała przekonanie . Myślę ze to wymaga czasu. W końcu spotka lub pozna jakiegoś faceta , który sprawi, że jej serce się zatrzyma i dojdzie do intymności a po pewnym czasie stwierdzi że seks lubi i jest wspaniały.

Nie minęło dwa tygodnie jak rozmawiałem ze znajomą która wracała do domu po rozwodzie z sali sądowej. Mówi do mnie, nie mile są takie chwile ale muszę Ci powiedzieć ze Moje dzieci będą dorosłaś i uświadomić sobie, co mi zrobił mu ex .

Pomyślałem i w myślach przytaknąłem bo znam człowieka powiedzieć ze potrafił się znęcać i robić źle ale nie mnie to oceniać, gdyż takie sytuacja zazwyczaj mają dwa podłoże rzekłem. Prawdopodobnie tak, ale powinni dzieci nadal kochać oboje rodziców bezwarunkowo, a to jest naprawdę wskazane kochani.


Już mieliśmy się pożegnać gdy wykrztusiła kilka zdań a według mnie takich stwierdzeń wiesz moje życie jest naprawdę pomieszane, przez niego.

Nie wiedziałem co odpowiedzieć bez zastanowienia pierwsze co przyszło mi na myśl i język wydedukowałem proszę przestań się użalać nad sobą gdyż to do niczego dobrego twojego umysłu nie doprowadzi postaraj się napraw swoje obecne życie by iść do przodu. Cóż miałem więcej powiedzieć za mało informacji by zagłębić się. Warto pracować nad swoim życiem, karierą, dziećmi, przecież ma się tez hobby a przyjdzie lub nastąpi taki czas ze spotka kogoś. Ale to wymaga czasu.

Mówi dalej znajoma ze kobieta mojego byłego już męża jest ohydna.

Uświadomiłem sobie ze to przekora bo nie jest tak . Jest ładna kobieta zadbaną i ty o tym wiesz powiedziałem. Wyszeptała z mała złością w porządku masz racje. Powiedziałem wybacz ale wyraziłem swoja opinie a obliguje mnie szczerość wobec siebie i Ciebie.

Ale muszę Ci powiedzieć ze mój były jest naprawdę zazdrosny o tego Pana , z którym się spotykam ale zaznaczam ze tylko towarzysko.

    Przepraszam odpowiedziałem tego nie wiem Ale widocznie masz taką potrzeba się spotykania towarzyskiego więc kontynuuj spotkania oby stały się tylko Twoja radością.

    Spojrzała na mnie i już na koniec rzuciła wiesz było minęło ale Mój ślub był najlepszym dniem w moim życiu a tak szybko się skończyło.

    Nic nie odpowiedziałem, pożegnaliśmy się a ja pomyślałem Nie, nie był na pewno Bo w przeciwnym razie nadal bylibyście małżeństwem i żyli w partnerstwie .Nikt kto po dłuższym zastanowieniu powie ze ten dzień był najpiękniejszy będzie w błędzie . Gdyby tak było ludzie tkwi li by w związku do grobowej deski a tak są jakieś detale w naszym życiu po których następuje rozkład małżeńsko -partnerski oczywiście kochani nie wolno się bać zobaczyć tego, czego wtedy się nie widziało.

    Radio Soir

 

13grudzien 2018r-Radio Soir

Błędy to droga do prawdy

Wczorajszego wieczoru dyskutowaliśmy na temat

BŁEDOW JAKIE MY DOROSLI POPELNIAMY. Ciekawa dyskusja chociaż każdy właściwie miał na ten temat inne spojrzenie i zdanie. Ale ze tez jako dorosły dojrzały już mężczyzną popełniam błędy postanowiłem odnieś się do tego jakże ważnego zagadnienia jak pisał

Fiodor Dostojewski: Błędy to droga do prawdy." i to prawdziwe słowa.

A więc nie ma człowieka bez skazy wszyscy, popełniamy błędy, źle oceniamy czasami sytuację lub coś mówimy lub robimy, a później dowiadujemy się, że nie było to takie proste czy właściwe. Bo jesteśmy istotami ludzkimi i dlatego nie jesteśmy doskonali. Chociaż tak chętnie staramy się być bezbłędni bo tez oczekujemy tego od bliskich znajomych a szczególności od partnerów z którymi jesteśmy połączeni miłością i uczuciem ,gdyż dzielimy nasze wspólne życie. Ale to takie nasze najskrytsze życzenie i bywa często życiową iluzją ze żyjemy i nie popełniamy błędów. Bo nikt z nas nie jest bezbłędny. I uważam a wręcz jestem przekonany ze popełnienie błędu nie stanowi problemu, ale tylko jeśli wiemy, jak sobie z nim poradzić oczywiście to ważne ,bardzo ważne.

Dla niektórych z nas istot ludzkich postępowanie z naszymi błędnymi decyzjami może być dość trudne. Nie dlatego, że nie chcemy poprawiać naszych błędów. Ale dlatego że niektórzy z nas po prostu nie mieli okazji uczyć się tej umiejętności w naszym dzieciństwie tego ważnego zagadnienia. Przykro się przyznać ale mnie tez nie uczono jak dorastałem ze nie przekazywano jak postępować naprawiając własne popełnione błędy . Myślę ze gdyby przekazywano lub uczono za młodych nas lat umielibyśmy szybko naprawać własne błędy , a zatem przekonalibyśmy się że jest miejsce wówczas na rozczarowanie, złość, smutek i wstyd. A tak dopiero po pewnym czasie zaczynamy odczuwać ten aspekt który każdy z nas ma w swej osobowości Nauczylibyśmy się radzić sobie z tymi uczuciami i wiedzielibyśmy dużo szybciej , jak zastosować to w własnym życiu, dzisiaj kiedy popełniam błąd to doświadczam podobnych uczuć. Ale szybko bardzo szybko staram się naprawić.

Tak teraz zamiast uciekać i omijać temat, zaprzeczać, że coś jest nie tak nie próbuje już robić z siebie niewidzialnego , staram się widzieć i wiedzieć co robić. I czuje taka potrzebę i po naprawieniu duże zadowolenie.

Uczenie się i radzenia sobie z uczuciami i emocjami jest ważną częścią wychowania . Czy rodzice nasi a może nauczyciele nie byli w stanie kierować się tą umiejętnością. Ale jako dorośli możemy się tego nauczyć także. Jeśli chcemy robić rzeczy w inny sposób, nasza szansa i odpowiedzialność spoczywa na Nas tylko na Nas. W moim życiu teraz jako dorosły, jestem w stanie stworzyć bezpieczną oazę dla siebie i dla partnerstwa, aby robić rzeczy inaczej i we właściwym zachowaniu.. Doszedłem do wniosku ze takim pierwszym krokiem do podjęcia jest uświadomienie wyobrażenie sobie, że  we mnie wciąż jest dziecko (część z mojego dzieciństwa to taka pozostałaś jest w każdym z nas), które boryka się z tym problemem. Dziecko, które potrzebuje pomocy. To, czego potrzebuje własne dziecko, to musimy widzieć że chce być słyszanym . Dlatego ważne jest, aby stworzyć bezpieczną taka własną oazę , abym można się wyrażać. Taka oaza bez osądzania i bez krytyki innych.

I uwzględniłem w swych myślach ze będę słuchał a zatem pozwalam sobie poczuć swój własny smutek, swoją złość i swój wstyd (bo te moje emocje mają duże znaczenie) i głośno w swej świadomości mowie i wyrażam, co się stało i dlatego czuje się w ten sposób . Ale Słuchał będę siebie bez osądu to tak jakbym dał dziecku  szansę mówienia .Pocieszam się (a w wyobraźni przytulam się tak jakby do mamci lub babci)

Bo przecież wszystko robie to za siebie do własnego samozadowolenia i dla drugiej czy drugich osób. Gdyż uważam ze uczucia mają znaczenie. Duze znaczenie (Uwaga -pisze o sobie ale myślę o wszystkich w tym materiale)

Bo jeżeli mam trudności z wyrażeniem siebie, pisanie może pomóc dać mi głos i wyrazić wszystko, co dzieje się w moim wnętrzu w mojej osobowości we mnie.

Są to kochani w według mnie niezbędne kroki, które należy podjąć. Wykonując te czynności uwolniam swoje napięcie, które czuje w takiej sytuacji. Uwalniając takie napięcie, robie miejsce, abym mógł spojrzeć na to, co wydarzyło się w spokojniejszy i uczciwy sposób. Bez krytykowania siebie a także bez osądzania innych zaangażowanych osób.

    Zadaje sobie pytanie, co się właśnie wydarzyło i co wywołało te uczucia we mnie. Co takiego powiedziałem lub zrobiłem. Jaka wiedza jakie odczucia doprowadziły mnie do tego wniosku . Czy to było tak pod impulsem zachowanie. A może usłyszałem od kogoś zewnątrz coś, co wywołało nierozwiązaną emocję lub przeżycie z mojej przeszłości. Czy mogę się domyślać , co to było. Czy warto. I czy moja reakcja była właściwa i uczciwa wobec drugiej osoby. Czy moje oczekiwania były niezbyt pochopne i agresywne. A może Ci co wyrażali się o mojej przyszłości mieli rację. A może pomyśleć i spojrzeć na tą sytuację z innej perspektywy czasowej. Ale ważne być szczerym , jak trudne i bolesne może się nam wydawać takie wspomnienie . Ale to jedyny sposób, aby przejść do właściwego zachowania . Gdyż musimy wiedzieć , że nasze życie składa się z błędów i że nie możemy wszystkiego wiedzieć i przewidzieć . Robiąc to, dowiemy się, co będzie się dziać, a co nie. Co jest dobre dla nas , a co nie.

    Warto Wiedzieć, że wszyscy patrzymy na ten sam świat z naszej własnej perspektywy i postrzegamy to samo w inny sposób. I zastanawiamy się często co zatem jest nie tak i co jest słuszne według nas.

    I uważam , że wszyscy niosą mają ze sobą doświadczenia i uczucia z naszej przeszłości. Ale rzeczy, które mogą mieć wpływ na nasze dzisiejsze zachowanie.

    Ponadto wiem , że wszyscy jesteśmy różni i mamy i przezywamy emocjonalnie w inny sposób i reagujemy w inny sposób bo każdy jest indywidualnością

    I prawda jest , że od czasu do czasu wszyscy się mylimy. Nie jestem przecież jedyny który popełnia błędy i wnosi pomyłki do swojego życia i zachowania.

    I jestem tez przekonany , że robienie czegoś złego to nie to samo co bycie złym. Gdyż Istnieje w tym ogromna różnica.

    I myślę w takiej sytuacji Co zrobić jaki wykonać krok następny Jak myślicie co wy byście zrobili. Ja uważam ze nie pozostaje ci nic innego, jak tylko stanąć bardzo mocno na nogi , zresetować swoje myślenie i zachowanie i zamknąć wszystko co za nami i zabrać się za swoje życie konkretnie bez ogródek.

    Zaakceptować , to co się czuje i myśli a także  jak się czujemy, chociaż może to być być bolesne wracając do przeszłości. I te zawirowania oraz uczucia smutku, gniewu lub wstydu pozwolą nam o tym zapomnieć

    Ważne jest aby wewnętrznie powiedzieć sobie wszystko , co nie było w porządku, gdyż ta odpowiedzialność spoczywa na nas i tylko na nas

    I kochani trzeba mieć w sobie tez odwagę by podzielić się tym, co się czuje i przezywa Jeśli nasz związek z drugą osobą coś dla nas znaczy, jeśli znaczy to znajdziemy odwagę, by z partnerem czy partnerką porozmawiać. To jest uzasadnione gdyż nasza miłość i partnerki lub partnera tego warte. Zrobić to się powinno tak, próbując naprawić, co jest nie tak między dwojgiem osób. Ale bez oskarżania drugiego. bez szukania wymówek. Po prostu podzielić się, jak się czujemy wewnętrznie , co przeżyliśmy.

    Mieć odwagę, byteż przeprosić.

    Ale i zadawać obopólnie pytania, jeśli jest coś, czego nie rozumiemy , tym bardziej jeśli mamy inny pogląd na rożne inne sprawy nas łączące

    Otworzyć się, aby zobaczyć czy wysłuchać tego smutek i złość od drugiej kochającej osoby. Wiem i zobaczycie te również odczuwalne emocje, a te uczucia mają i powinny mieć kolosalne znaczenia dla Partnerów.

I myślę ze napięcie jakie było między dwojgiem osób zniknie, i wówczas powinien pojawić się uśmiech i zadowolenie . A wewnętrznie poczujesz ze nauczyliśmy się czegoś nowego. Coś, co wzmocnić powinno nasz związek.

I tak zbliżając się do końca toku mojego myślenia . Uważam ze najważniejszą częścią tego wszystkiego jest to, że dajemy sobie możliwość doświadczenia popełniania błędów w inny sposób. Przez odczuwanie swoich emocji stworzyliśmy dla siebie miejsce w którym potrafimy to zrozumieć i naprawiać. Zrozumieliśmy, że ma to duże znaczenie żyjąc w partnerstwie czy małżeństwie . Odkrywając swoje osobowości tak uczciwie, odkryliśmy ze była w nas przestrzeń taka luka pusta która zapełniliśmy sobie nauka wybaczania .Zrozumieliśmy ze mogliśmy wydobyć swój wewnętrzny głos i przemówiliśmy z  własną siłę i odwagę. Której czasami nam jej brakowało w takich drastycznych nie domówieniach i sytucjach zyciowych oczywiscie bedąc w związku. To jest coś, co będziemy dzierżyć w sobie w naszej osobowości na resztę naszego partnerskiego życia.

Dziękuje za przeczytanie

Radio Soir

 

Dopóki odczuwamy ból, nadal żyjemy, dopóki popełniamy błędy, nadal jesteśmy je naprawić, dopóki żyjemy wybierajmy właściwie i mądrze

PRZEMIJANIE

ROZNE dyskusje i rozmowy prowadzę przewijają się tematy różnorakie piszecie lub w rozmowach proponujecie temat który was interesuje a ja mimo braku czasu staram się odpowiedzieć napisać na dany przez was temat zasugerowany . To bardzo ważne gdyż dzięki wam mam tyle mobilizacji i siły do tworzenia i skupianie myśli na tematach proponowanych. Muszę nie których zasmucić ze nie na wszystkie tematy jestem w stanie wy edukować na swój tok myślenia ale bywają tematy i pytania które mogę oczywiście przeanalizować i swoje spostrzeżenia i opinie tez wyrazić . Co bardzo proszę o wasze opinie czy komentarze gdyż są wskazane. W tamtym tygodniu wiele osób rozmawiało ze mną na temat bardzo smutny a mianowicie o przemijaniu. To w rzeczywistości temat smutny i bolesny. Prosiliście bym coś na ten temat napisał. Bardzo trudny to temat chociaż to przemijanie nas każdego dotyczy bezwzględny na wiek. Jedni odchodzą wieku dziecięcym chociaż to bardzo bolesne i inni w wieku średnim a jeszcze inni w wieku starczym. Nie ma tutaj reguły ale każde przemijanie jest bolesne dla drugiego człowieka . Tak się złożyło ze mamy tez słuchaczy którzy pracują w hospicjum i posłuchałem ich opowieści jak przeżyli pracując i widząc jak pacjent jest na łożu śmierci. Zastanawiając się nad tym zagadnieniem przemijania to wyobrażam sobie ze wszyscy w takiej chwili bardzo się przejmują i przezywają , ale szczególności tez gdy dane osoby spotykają się z własną śmiertelnością. Na pewno każdy doświadcza w takiej sytuacji różnorodnych emocji, ale na pewno zgodnie z oczekiwaniami, zaprzeczeniem, lękiem, złością, wyrzutami sumienia, ale ostatecznie nic nie pozostaje jak akceptacja ze nadeszła chwila przemijania. Ważne by w takiej chwili by każdy miał spokój, zanim odejdzie. Bardzo skupiłem się i wczułem w taka sytuacje i myślę ze w takiej chwili przychodzą tez żale które w każdym z nas są . Kiedy zapewne będziemy zdawać sobie sprawę, że życie dobiega końca to bardzo , szybko będą przepływać rożne myśli a w myślach chociażby , ile marzeń zostało niespełnionych o których tak często myślimy. Tak bo przecież większość ludzi nie zrealizowała nawet połowy swoich marzeń i musiała lub musi umrzeć-przeminąć chociaż mogli by jeszcze żyć, wiedząc, że wynika to z wyborów, których dokonali lub nie zrobili. Ja osobiście uważam ze bardzo ważne jest, aby spróbować spełnić przynajmniej niektóre ze swoich marzeń bo przecież wiadomo ze nigdy nie spełnimy wszystkich marzeń. Bo gdyż nastąpi utrata zdrowia będzie już za późno. Zdrowie przynosi wolność która mamy i samorealizacje, którą niewielu uświadamia sobie, dopóki tego zdrowia nie straci. Tak jak w doczesnym życiu bywa kiedy przychodzi czas przemijania ze są w wśród nas osoby którzy żałują pewnych rzeczy a szczególności że nie mieli odwagi wyrazić swoich uczuć. A zapewne tez innych rzeczy które w tym czasie będą w ich myślach czy naszych myślach Większość osób tłumił swoje uczucia, aby zachować może taki wewnętrzny pozór . I tak przeżyli na przeciętnym istnieniu i nigdy nie stali się tym, kim naprawdę mogli się stać o czym zapewne marzyli . Wiele takich chorób powstało w związku z goryczą i niezadowoleniem, jakie niosły ze sobą. Ale tak naprawdę nie jesteśmy kontrolować reakcji partnerów czy rodziców lub dzieci chociaż powinniśmy reagować. Zapewne następuje tez taki zal , że nie byliśmy lub nadal nie jesteśmy w kontakcie z swoimi znajomymi a przede wszystkim z rodziną bardzo blisko. Często nie uświadamiamy sobie pełnych korzyści z więzi rodzinnych lub znajomych, bliskich aż do dnia , w których przyjdzie nam przeminąć . Ale przecież tez wielu z nas jest pochłoniętych własnym życiem, że przez lata zapominamy o rodzinie lub znajomych . Czy to właściwe. NIE. I zapewne w takich przychodzących chwilach będziemy odczuwali głęboki żal. Uświadamiam sobie w myślach ze w takich chwilach chyba wszyscy tęsknią za rodzinna bliską,osobą kochającą bez względu na wiek , gdy się umiera przemija .Zazwyczaj nie uświadamiamy sobie pełnych korzyści ze więzi rodzinnych lub znajomych, bliskich aż do dnia, tak , w którym przyjdzie nam przemijać . Ale przecież wielu z nas jest za bardzo pochłoniętych własnym życiem, że przez lata zapominamy o rodzinie lub znajomych . I zapewne będziemy mieli w takich przychodzących chwilach głęboki żal. I powinniśmy uświadomić sobie z takiej sytuacji że każdy, kto jest zajęty pochłonięty obowiązkami dużymi za życia, nie ma czasu na spotkania przyjaźnie bo pochłonięty jest zarabianiem coraz więcej i więcej. A TO PRZECIEZ DUZY BLAD. I wówczas kiedy staniemy twarzą w twarz z nadchodzącą śmiercią przemijaniem , tym fizycznym szczegóły naszego życia materialnego nas zapewne obchodzić nie będą .Myślę ze każdy z nas będzie chciał uporządkować sprawy finansowe przede wszystkim , bo to ważne . Ale to nie chodzi o pieniądze według mojego toku myślenia . Ale ma powstać uporządkowanie sprawy z korzyścią dla tych, których się kocha. Bo rożne w życiu są sytuacje. Uważam i jestem przekonany ze wszystko sprowadza się do miłości . To wszystko, co pozostaje w ostatnich godzinach , miłości w związku miłość w rodzinie . Takie moje zrozumienie takie moje spojrzenie na przemijanie. Byłem przy śmierci kochani bliskiej osoby którą traktowałem jak Ojca a on mnie traktował jak Syna. I wtedy zrozumiałem że ta śmierć jest nie taka straszna chociaż bolesna jak odchodzi bliska osoba. Chociaż wiedziałem ze moja bliska Osoba jest chora i bardzo jest chora to oznaki i zachowanie nie wskazywały ze nastąpi to tak bardzo szybko. Z samego rana wypiliśmy kawę jak zawsze każdego dnia przy odwiedzinach. Ale tego ranka i ten ranek był piękny i i bardzo słoneczny. Jak zawsze bliska mi Osoba była ubrana bardzo elegancko koszula krawat to w każdym dniu obowiązywał taki był jego styl. Ale tego ranka nie spodziewając się takiej chwili a wiec przy kawie zaczęliśmy rozmawiać o życiu rodzinie i szczęściu. Było to dla mnie zaskoczeniem taki temat a szczególności o szczęściu pytanie. Dopiero jak ochłonąłem z czasem zrozumiałem słowa bliskiej osoby ze nie zdawał sobie sprawy do końca ze szczęście jest naszym wyborem ze utknął w swych wzorcach i zwyczajach jakie miał zakorzenione od swych rodziców ze komfort życia-bycia napełnione miał swymi emocjami a także fizyczność jego życia była może niezbyt zadowalająca ale strach przed zmianami powodował ze udawał zadowolenie. Tak to odebrałem tak to zrozumiałem. Ale tamtego poranka widziałem ze w głębi jego duszy pragnął radości i nawet był na jego twarzy uśmiech który go zazwyczaj nie opuszczał w całym życiu. Ale w czasie rozmowy zauważyłem także ze nie przywiązywał już wagi do tego co myślą i mówią inni. Jakże cudowna była chwila jak zobaczyłem stan jego radości a także uśmiechu na krotko na bardzo krotko przed śmiercią przed przeminięciem. Po tej pięknej szczerej rozmowie o swym życiu. Poprosił o instrument trąbkę która mu podałem a na której zagrał piękne tango milonga. Był w dużej orkiestrze kapelmistrzem. Odłożył instrument położył się na ulubionej kanapie w tym swym ulubionym krawacie a ja patrzyłem na niego i podziwiałem ile ma w sobie energii. Leząc po chwili spojrzał w okno i na mnie a słoneczko towarzyszyło nam i zaglądając do pokoju radośnie. Po chwili spojrzał na mnie i patrząc w moja stronę spokojnym głosem powiedział do mnie" Zegnaj Syneczku" i zamknął oczy, tej chwili nie zapomnę nigdy. Nigdy nie zapomnę. Na moje słowa już nie reagował. To była chwila bolesna ale piękna ze mogłem spędzić z nim ten ostatni poranek i wysłuchać jego slow o całym życiu. Tak kochani życie jest wyborem. To jest nasze życie. Więc jeszcze puki mamy czas wybierajmy świadomie, wybierajmy proszę wszystko mądrze a także uczciwie zgodnie z sumieniem. Bo wybieramy wówczas to szczęście które powinno w nas tkwić zawsze do końca naszych dni

Dziękuje

Radio Soir

 

Prawdziwe historie w rozmyśleniach Radia Soir.

Tak kto to przeżył lub doświadczył doskonale wie ze złamane serce rani tak intensywnie, że ból jest w rzeczywistości fizyczny to się bardzo czuje fizycznie jak boli zaznaczając opowiadając taka sytuacje mi gość zaproszony do audycji radiowej z którym bardzo długo rozmawiałem . Nawet Pan Panie Andrzeju sobie nie wyobraża jaki to ból aż czuje się dławienie i drętwienie .To są długie chwile jak złamane, tak złamane serce boli i to bardzo intensywnie, że ból jest w rzeczywistości odczuwalny fizycznie. Wyobrażam sobie po tej długiej rozmowie jak odczuwa się ten duszący ciężar smutku i samotności, odrzucenia i izolacji to faktycznie musi bardzo boleć. Ale oprócz tych wewnętrznych emocji tego we wewnętrznego bólu , jest też ból ciała który odczuwa się przez nudności, bóle głowy, brak apetytu i wyczerpanie tak miażdżące, że wszystko, co to się czuje, że jest w stanie nic zrobić, albo nie potrafisz leżąc w łóżku cały cholerny dzień doprowadzając swój umysł i ciało do depresji i wielkiego stresu

 

Nie tak dawno podczas rozmowy jeden z gości powiedział mi , że jego złamane serce w rzeczywistości uczyniło go silniejszym.

I to dało mi bardzo do myślenia analizowania i pomyślałem jak sklasyfikować znaczenie - jako silny-, zastanawiam się. Bo przecież w takiej traumie można spędzić dni, tygodnie, a nawet miesiące bijąc głową o ścianę, lub płacząc w łazience czy zamkniętym pokoju, Myślę i jestem przekonany ze w takiej chwili jest potrzeba swoich bliskich z rodziny także przyjaciół bardziej niż kiedykolwiek ich się potrzebowało w swoim życiu a przecież rożne chwile bywały. I ciągle mnie nurtuje i zastanawia jak można nazwać to "stawaniem się silniejszym"? Analizuje to stwierdzenie by się dzielić swoimi myślami swoim rozumowaniem o takiej sytuacji.

Przecież to całe doświadczenie sprawia, że człowiek ​​czuje się bardziej jakby się rozpadał,jakby części ciała kawałek po kawałku od z nas odpadały.

Ale dochodzę do stwierdzenia "stajemy się silniejsi". Ze leży to w sferze psychiki każdego człowieka. I zrozumiałem ze stajemy się silniejsi po przejściu trudnej sytuacji. Jak można znaleźć czas , i znaleźć w sobie tyle siły i wytrwałości , kiedy cała nasza energia po przeżytych takich sytuacjach zmierza w kierunku destabilizacji organizmu . Jak można znaleźć w sobie silę mieć wole na taka wewnętrzną fotomorfoza swojego mentalnego i emocjonalnego hartu ducha, gdy walczy się w skupienie by mieć tyle siły fizycznej i psychicznej i na dodatek iść do pracy i nie okazać swojego załamania i życia w stresie. Kochani musiałem w czuć się w taka sytuacje by to zrozumieć co czuł ten gość który mi opowiadał. I uważam oby przetrwać tak walczymy wewnętrznie z sobą. Aby nasz ból miał przeświadczenie tego przeżycia

Szukamy kochani sposobu , aby zaprzątnąć nasze myśli wokół obolałego serca . Często szukamy odskoczni bo obejrzeć film spojrzeć w książkę lub posłuchać muzyki. Szukamy miejsca będąc w swym mieszkaniu by spojrzeć przez okno na przejeżdżający autobus lub popatrzeć na zabieganych ludzi spieszących się na zakupy czy do pracy. Przychodzą rożne myśli a w myślach propozycje a może wybrać się na długą wędrówkę. Najczęściej chcemy istnieć samotnie i zapatrzeni lub obserwując jakiś punkt i powtarzając w skupieniu ze przejdziemy przez to , ponieważ jesteśmy silni .

Ale to łatwo powiedzieć i pomyśleć bo w prawdziwym życiu taki ból jest okropny.

Dni staja się nie do zniesienia i a noce nie spokojne. Zamykamy się w sobie przez większość czasu. Wiele z tego bólu żalu dzieje się za zamkniętymi naszymi drzwiami i jest się jedynym , jedynym świadkiem tego czucia . Zasypianie jest niemożliwe przez długi czas, ponieważ wciąż pamiętamy i myślimy , że nie ma już kochającego /ej osoby obok ciebie ani kojącego spojrzenia , znajomego głosu, który mówił ci dzień dobry kochanie lub dobrej nocy skarbie . A dni staja się niemożliwie długie. Czyż nie jest to prawdą proszę pomyślcie co przechodzą takie osoby ile siły muszą mieć w sobie by wróciły do równowagi psychicznej.

I tylko Sen jest jedynym wytchnieniem ale jest zbyt krótki i bardzo nie spokojny. Wycieczki towarzyskie są wyczerpujące a i spotkania towarzyskie nie dają żadnej satysfakcji. Nic z takiego bólu, smutku i samotności nie jest romantyczne. To jest po prostu pełna zgryzota która ogarnia umysł i ciało

Następują oczywiście po pewnym czasie dobre chwile, ale które zdarzają się przez cały ten czas bardzo rzadko których tak naprawdę nie odczuwamy prawie żadnego zadowolenia. Takie jeśli mogę rzec uzdrowienie zdarza się powoli, ponieważ jest to prawdziwe życie. Nie jesteśmy świadomi wzrostu i zmian zachodzących w nas, ponieważ dzieje się to w spokojnych, niczym nie wyróżniających się chwilach. Nic z tego nie jest pozornie odważne lub wzbudzające podziw. To zwykłe nasze życie . Ale to normalne życie w którym jesteśmy, w którym trwamy przez cały czas, mimo ciężaru na naszych barkach, który nadal się pojawia który w nas tkwi po przeżyciu tak bolesnym. I właśnie z tego wynika siła, kroczek po kroczku każdego dnia. I za każdym razem, gdy wstajemy o poranku z łóżka, stajemy się silniejsi. Za każdym razem, gdy płaczemy a bywa ze łzy płyną same podczas kąpieli w kabinie łazienkowej, kuchni po chwili obmywamy lub wycieramy te łzy, i stajemy się silniejsi. Za każdym razem, gdy zmuszamy się do bycia z naszymi znajomymi , ale wszystko, co chcemy zrobić, to zostać w domu w samotności z własnymi myślami by stać się silniejszymi. Nic z tego zachowania nie jest seksowne ani fascynujące w naszych myślach. Ale tak naprawdę jest i powinna być w nas prawdziwa siła wiara i nadzieja . To nie na pokaz, ale dla naszego serca dla naszego lepszego funkcjonowania. Ale to właśnie sprawia, że mamy wiarę nadzieje i ​​jest to takie pocieszające i wzmacniające . Ileż to ludzi przechodziły przez takie rozstania rozwody z bólem serca i zastanawiają się dlaczego. I dlaczego nie jest to takie fascynujące i tak piękne, jak historie, które czytamy i i filmy które oglądamy. Ale kiedy myślimy o tym, monotonia bólu powinna być pocieszająca gdyż z czasem powoli ustępować powinna. Oznacza to, że to dobrze, że jest się na dobrej drodze, że doświadczyło tego bólu miliony ludzi na świecie , ze nie jesteśmy pierwsi i ostatni zanim doświadczyliśmy samemu tego bólu. I zrozumie się wówczas a także poczuje , co to znaczy być silnym, co oznacza być odważnym, co to znaczy być twardym i mieć nadzieje i wiarę.

I przychodzi czas ze to wstawanie poranne nie robi już nam problemu ,wychodzenie i pokazywanie się na zewnątrz także. I nie oczekujemy podziwu lub fascynacji od innych ze wychodzimy pomalutku z tego bólu. Robimy to dla samego siebie , żeby to zrobić, robimy to, ponieważ jest w nas siła i moc , wiemy , że to zrobimy , że będziemy w porządku wobec siebie, że przeżyjemy. Bo budujemy tą siłę, powoli, równomiernie. Gdyż to jest szczere i właściwe , ta nowa siła i nowa droga naszego życia będzie. Bardziej realistyczna niż cokolwiek, co kiedykolwiek widzieliśmy, przeżyliśmy , lub czytaliśmy . Bo serce nasze zostało zranione, a historia nasza była nie do zniesienia . I właśnie dlatego zaufaliśmy sobie . Bo to nasze prawdziwe życie, a nie jakiś film. I stajemy się z każdym porankiem silniejsi.

Tak uważam tak zdefiniowałem na własny sposób krotko opowieść mojego zaproszonego radiowego gościa który przeżywał swoja historie" nie ma romantycznego bólu w sercu gdy jest zranione ale stajemy się silniejsi walcząc w powrocie do równowagi psychicznej i radości dnia codziennego" czy dobrze zrozumiałem to tylko kochani ocenić możecie sami wydając werdykt pt „lubię" lub w komentarzu lub e-mailu. Dziękujemy.

 

Radio Soir

 

 


Wolałbym/Wolałabym być samotny/na SINGIELKĄ/EM niż być w związku, który sprawia, że ​​czuję się samotny/na. To jedno ze stwierdzeń jakie często w dyskusji jakie prowadzę się powtarza. I dlatego dzisiejszym rozmyśleniem radiowym jest to tematem.

Chociaż niektórzy nie boją się samotności, dla wielu osób bycie singlem/ką to koszmar. Pożądają towarzystwa innych ludzi i czują się bezbronne i bezkierunkowe, gdy są same i przebywają sami wśród czterech ścian. Dla takich ludzi najważniejszym celem jest związek którzy uważają ze rozwiąże im ten problem samotności. I utwierdzają się w przekonaniu że, nigdy nie muszą być sami w tych czterech ścianach(Czy to właściwe przekonanie proszę wyrazicie swoją opinie też w komentarzach). Uważają także ze każdej nocy mogą spać obok tej drugiej osoby. Twierdzą że kiedykolwiek będą znudzeni lub samotni, mają wówczas kogoś, z kim można porozmawiać i być z nimi , właściwie to bardzo ważne do samopoczucia. Często oznacza to jednak, że dostają się w związki z niewłaściwymi ludźmi - częściej zapominają o swoich partnerach/kach, którzy są skazani na desperację, by uniknąć samotności.

I tutaj zaczyna się problem i duży znak zapytania według mojego myślenia .Czy nie lepiej oczywiście dla nie których być samotnym niż w związku z niewłaściwą osobą


strony internetowe wykonał: www.internetowe.ovh.org




Słowa kluczowe: radio, internetowe radio