Internetowe radio SOIR - nadajemy 7 dni w tygodniu, od 1900 do 2300


    męskość kieruje, kobiecość zaprasza.

    Miło mi bardzo ze te wszystkie dygresje a także moje myśli i spostrzeżenia trafiają do was. Ze podzielacie mój punkt myślenia (no większość czytających i słuchacze radia Soir). Bardzo dużo piszecie na tematy osobiste które dotykają tego życia intymno osobistego w związku partnerskim lub małżeńskim. Są listy pytania oraz zwierzenia tak bardzo osobiste na rożne tematy. Zadajecie drodzy przyjaciele pytania na które bywa ze trudno znaleźć mi odpowiedz . Rozumie to tez gdyż większość jest anonimowa, chociaż znając słuchaczy od 9 lat mogę się tez domyślać po charakterystycznych pytaniach które przysyłacie kto jest kto ale czy to aż tak ważne. Ważne ze jest zainteresowanie ze jesteście , że macie bardzo duże zaufanie do mnie. Tak po tej całej analizie pytań tematem dzisiejszym może okazać się aż zbyt trudny dla mnie jako laika. Ale pozwolę sobie chociaż w minimalny sposób mojego myślenia rozwinąć.

    Bo jak piszecie o męskości także kobiecości a zarazem o bliskości to w dobie takiej pewnej znieczulicy partnerskiej czy małżeńskiej nie sposób się nie odnieść i rozwinąć myśl.

męskość kieruje, kobiecość zaprasza.

Jak utrzymać w partnerstwie żywą namiętność w intymności pyta większość, i na równi ze wszystkich codziennymi obowiązkami, które muszą być wypełnione?
Ale tak naprawdę żeby zrozumieć sztukę seksualnego obdarowywania, powinniśmy zacząć od wyczuwania w jaki sposób mówienie i działanie wpływa na , ukochaną osobę partnerkę, partnera ,małżonkę czy męża. I proszę zauważyć kiedy stajemy się bardziej otwarci, to każde nasze słowa i gest może być tylko darem dla drugiej osoby i zrozumienia naszej intencji.
Ale otwartość w partnerstwie zawiera w sobie wszelkie najpiękniejsze jakości, zarówno męskie jak i kobiece. Bo kobiecość jest siłą życia, światłem i miłością, które są połączone które wytwarzają, emocje i ślą blask pełni w każdej chwili. I uważam także jako mężczyzna ze męskość jest świadomością samą w sobie, nicością prostej obecności, pustką lub cichym świadkiem rodzącej się chwili gdyż zazwyczaj tak bywa. Ale kiedy pogłębiamy taką zdolność otwierania się jako świadomość, dochodzimy do poznania tego kim jesteśmy i jak możemy żyć zgodnie ze swoim najgłębszym celem który w sercu i myśli mamy. A zdolność do poznania najgłębszego celu i świadomego kierowania własnym życiem, tak samo jak życiem innych ludzi bliskich osób, jest częścią męskiego aspektu. Gdyż współczesnej nasze kulturze większość ludzi gloryfikuje męskie dążenie
do celu i umniejsza siłę tego magnetyzmu, który jest nieodłączny dla kobiecego sposobu życia. Bo każdego ranka, kiedy budzimy się z głębokiego snu, możemy poczuć jak światło dnia to słoneczko przyciąga i zaprasza. W każdej chwili także ten, kobiecy magnetyzm(to serce miłości i uczuć) zaprasza naszą męskość do takiego działania.

gdy

kobieta dojrzewa w miłości partnerskiej i w mądrości to wzrasta waga jej zdolności psychologicznych, staje się kobietą która może lepiej niż mniej dojrzała kobieta oddziaływać na swoje otoczenie w partnerstwie -małżeństwie, gdyż powiem tak ze potrafi czytać znaki natury i wpływać na wydarzenia z niemal wstrząsającą siła i oddziaływaniem dla dobra partnerstwa czy małżeństwa.

I warto też pamiętać ze kobieta w każdym wieku ma swoją indywidualną wartość tak drogocenną.

A prawdziwa promienność kobiet mówi o tym na ile są otwarte, ufne, złączone-połączone w związek i przede wszystkim kochające.

I te głębokie kobiece piękno nie musi przygasać z wiekiem, może być potęgowane i coraz mocniej lśniące i rozkwitające.

Także naturalna seksowność kobiet zawsze doda partnerom małżonkom energii, nie powinniśmy temu zaprzeczać; zachwycają piękno i promienną swobodę, kobiet o dojrzałym wnętrzu mogącą zatrzymać myśli , otworzyć serce i unieść wszystko w jednej chwili by partner poczuł to uczucie, jednym spojrzeniem czy dotykiem bez względu na wiek płci pięknej.

A mężczyźni no właśnie panowie z obserwacji na tych portalach społecznościowych, wpisach,postach dochodzimy do stwierdzenia -ze u większości mężczyzn ta myśl seksualna zmierza bezpośrednio do umysłu lub powiem prościej A ZARAZEM KOLOKWIALNIE do genitaliów , ale pełniejszy doświadczony Partner wiedzący czego pragnie rozprowadza po całym ciele to pożądanie i zmienia się w coś przeciwnego.

Gdyż celem pożądania jest tworzenie, nie tylko reprodukcji, większość twórczych i zagazowanych w związek mężczyzn przyzna że kobiety są dla nich natchnieniem, muzami ich życia ich światem.

Jestem przekonany ze każdego zapewne mężczyznę już kiedyś zainspirowała kobieta, ale taka inspiracja jest zwykle chwilowa bo wielu mężczyzn nie wie jak pielęgnować swoje relacje z kobiecością, zazwyczaj wyrzuca wszystko z siebie w takiej spazmie myśli lub .... i szuka natchnienia u kolejnej kobiety lub w alkoholu. Jest to nie wskazane.

Jeśli my mężczyźni nauczymy się panować nad nawykami gromadzenia i uwalniania seksualnego napięcia będziemy mogli zrobić użytek z wrodzonej siły seksualnego pociągu do naszej partnerki czy małżonki.
Wówczas poczujemy czym jest żądza jako całość - ten wybuch uczuć może być podstawą całego naszego życia a nie tylko krótkiej chwili.

I panowie warto tez pamiętać ze gdy traktujemy swoją partnerkę-małżonke jak nianię lub kumpla czy partnera w biznesie neutralizujemy te seksualne różnice które przyciągają wówczas do innej kobiety. To jest stwierdzone naukowo. Poparte różnymi badaniami.

Rozsądny mężczyzna partner zarazem dojrzały zawsze bierze odpowiedzialność, nie oczekuje niczego prócz wrodzonego poczucia kompletności w partnerstwie.
Nawet w chwili zwątpienia gdy będzie się wydawało ze Twoja kobieta staje się brzydką, właśnie wtedy nawet jak czujesz że jest odpychająca( ale to może być tylko chwilowe zwątpienie partnera/ki) to proszę przyjmij że jest Twoją boginią a jej ciało i serce potrzebuje partnerskiego uczucia tej miłosnej ingerencji prosto z serca do jej serca , I powinniśmy sprawić w takiej chwili aby zaczęła się śmiać, odprężać i rozpromieniać, traktuj ją jak wielką swoją miłość życia a wydobędziemy z tej płci pięknej seksualność najwyższej miłości, uczucia ,oddania i bądźmy bardzo odpowiedzialni za taki efekt naszego zachowania i postępowania.

I panowie wystarczy chwila pochwał i głębokiego od wzajemnego uczucia także wielkiego uznania szacunku aby znów przywołać blask lśniący naszej partnerki -małżonki.

To tak mało trzeba a jak jest bardzo ważne w życiu partnerskim czy małżeńskim. Uczymy się cale życie ale warto by zrozumieć i dostrzec takie życiowe niuanse które dają nam tak namacalnie przeżyć wspaniałe chwile po kres dni naszych w radości szczęściu i pełnym zadowoleniu partnersko rodzinnym obfitującej miłości wzajemnej.

Radio Soir

Żeby zwyciężyć lęk i strach, musimy nie karmić go naszym zachowaniem i myślami.

Tak naprawdę nie wie czym jest spowodowane czym się kierujecie kochani ze powtarzają się pytania podobne waszych listach tak jak byście się zmówili co do tematu. Może ta pogoda jesienna także ma wpływ na nasze samopoczucie. Piszecie o lekach, strachu. I muszę powiedzieć ze jest to wpisane w nasze życie wszyscy to mamy i odczuwamy jedni radzą sobie szybciej drudzy przechodzą ten stan w dłuższym okresie. Zatem będą się pojawiały te publikacje jako rozmyślenia radiowe w radiu Soir. Jak wyżej napisałem nie ma człowieka na ziemi by nie doznał lub nie przezywał nie odczuwał leków, LĘKI KTÓRE SĄ i towarzyszą nam od zarania i są przecież CHOLERNIE STRESUJĄCE i negatywnie wpływające na nasze osobiste ŻYCIE

A więc zaczynamy tą naszą analizę od Strachu. 

To taka nasza intuicja ten odczuwalny (strach), która powstrzymuje nas choćby by nie zbliżyć się w ZOO do niebezpiecznego zwierzęcia z natury dzikiego by go pogłaskać.

A więc tak naprawdę , w wielu przypadkach strach jest zdrowy i nas chroni, myślę ze nie raz to odczuliście. Gdyż to jest taka reakcja biologiczna zapewniająca nam bezpieczeństwo także oby niepotrzebne narażać się też na nie pożądane sytuacje w naszym życiu.

Ale zazwyczaj duży problem pojawia się, gdy strach paraliżuje nas w codziennym życiu . Strach powstrzymuje nas też powiedzmy chociażby przed podróżą do miejsca, o którym marzymy od dziecięcych lat . Boimy się, że jest to zbyt ekstrawaganckie miejsce ,a może okazać się zbyt drogie, lub nie zasługujemy na to, albo coś złego może się nam zdarzyć a może spotkamy swoja miłość z młodzieńczych lat.. Boimy się, że i tak nie spełnimy swoich oczekiwań, więc najlepiej podejmujemy decyzje by to zostawić zamrozić lub wykreślić z naszych myśli.

Tak kochani. Strach także powstrzymuje nas przed rozpoczęciem różnych działalności, tworzeniem chociażby małego dzieła tzw sztuki rzeźbienia lub pisania eseje czy poezji, wierszy gdzie w naszych myślach pojawia się ze desperacko chcemy podzielić się ze światem także znajomymi na różnych portalach społecznościowych o swej twórczości. Ten strach potrafi w nas krzyczeć, że porażka brak akceptacji naszego dzieła nam może zaszkodzi, ze popełniamy wiele błędów, że ludzie będą nas oceniać negatywnie ba nawet nie lubić z tego powodu.

Wyobrażamy sobie ze Strach wisi nad naszą głową jak groźna ciemna chmura. Bywa ze nawet słyszymy ten Strach, który szepcze nam do naszego ucha, że nie zasługujemy na kochający związek, lub wysoko płatną prace , satysfakcjonującą karierę i nie ma to znaczenia w jakiej branży chcemy się zaangażować zawodowo..Bo ten  Strach prognozuje w nas ból serca i przedstawia porażkę jako wybitne i nieuniknione odczucie. Bo tak zapewne nam się wydaje i tak po części to odczuwamy. Ale czy warto tak myśleć?.

Ale my jako istoty ludzkie z wadami ale także zaletami powinniśmy przezwyciężyć wyplewić ten strach w naszego umysłu który tak często nam towarzyszy w naszych myślach.

Przez długi czas i w różnych sytuacjach przed podjęciem życiowej szansy objawiał się nam cichy i mały z natężeniem chwili. A więc Czas, byśmy przezwyciężyli to uczucie.

Bo zauważmy ze Jeśli strach powoduje, że jesteśmy mali w swoim życiu osobistym, biznesie,pracy, kulturze paraliżując nas od spełnienia marzeń, to właśnie nadszedł czas,na sprawdzenie naszej zawodowej rzeczywistości podejmując wyzwanie i odważne decyzje osobiste.

Więc kochani nie karmy tego strachu tego uczucia w naszym umyśle nie warto się zadręczać.

Zastanawiając się podzieliłem to na cztery obawy, które są najgorszymi sprawcami naszych odczuć, potajemnie kradnącymi naszą siłę życiową i wyczerpującą także naszą radość dnia codziennego stresując nas do potwornego zmęczenia psychicznego.

A więc powiedzmy ze tym pierwszym jest Lęk przed byciem nie lubianym  bezwartościowym, niegodny miłości, pieniędzy lub sukcesu itp., Niekochana/y, lęk także przed intymnością . Moja babcia był moim zawsze bohaterem i zawsze zostanie, jak pamiętam z dziecięcych lat dla niej strach nigdy nie istniał mimo ze w bardzo młodym wieku owdowiała. A żyć przecież musiała. Ale wszystko cały ten strach zwyciężała. I sukces mimo tak trudnych i biednych czasów osiągała. Ale musimy sobie uświadomić taką  prostą prawdę: że nie wszyscy nas polubią . Nie ma znaczenia, jaki miłymi, hojnymi, uprzejmymi lub oddanymi jesteśmy, ale niektórzy ludzie nadal nas będą nienawidzić. Nie trawić. Taka jest natura ludzka.

Niektórzy nas nie polubią i to jest w porządku wobec filozofii i antropologi ludzkości. Naprawdę tak jest. Powinniśmy więc przestać naciskać i pokazywać naszą przychylność, aby zadowolić wszystkich. Gdyż to wyczerpuje i pochłania naszą energię. Po prostu bądźmy sobą. To jest podstawa nasza.

Ten drugi aspekt to Strach przed porażką  rozczarowanie, błędy, wyśmiewanie, strach przed odrzuceniem, bywa często ze odczuwamy jakbyśmy wyglądali na głupców intelektualnych lub fizycznych, brak poczucia bezpieczeństwa także odczuwamy , i osąd własny także mogę do tego dołączyć  .Odkąd pamiętam, zawsze chciałem mówić po niemiecku. Chodziłem na lekcje , odwiedzałem Niemcy Austrię.

Chociaż rozumiem dużo w niemieckim języku,ale kiedy otwieram usta, niemieckie słowa utykają mi gdzieś głęboko w gardle. A mój umysł zaczyna mi mówić, że popełniam błąd i wszyscy będą się ze mnie śmiać, więc zaciskam usta by się nie ośmieszać. I jak dotąd mój cel mówienia po niemiecku płynnie nie powiódł się chociaż rozumiem ten języki i mogę się porozumieć.

I warto sobie uświadomić ze nie przejdziemy przez to życie nasze bez chociaż małego problemu. Brak próby jest najgorszą porażką ze wszystkiego tak mi się wydaję. Spójrzmy na strach i użyjmy porażki jako narzędzia tzw nawigacyjnego, aby wznieść się na większe wyżyny i przezwyciężyć . Im więcej spróbujemy, tym więcej się nauczymy, tym więcej odniesiemy z tego naszego sukcesu . I bywa także im więcej niepowodzeń w życiu oznacza więcej sukcesów.

Nie warto myśleć ze jesteśmy u progu porażki naszego życia i nie brać sobie do serca że przegapiliśmy to życie dotychczasowe. A więc odwagi i jeszcze raz odwagi bez względu na nasze lata i wiek drodzy słuchacze radia Soir odwagi!

 Trzeci tym aspektem to. Strach przed nieznanym  bieda, samotność, strach przed pominięciem nas w społeczeństwie w pracy w rodzinie, strach przed sukcesem także.   Gdyby ktoś powiedział mi 10 lat temu, że stracę mojego wujka który zszedł na raka a przecież do ostatniej minuty chodził i był w pełni sprawny, lub mojego syna ze będzie miał wypadek motocyklowy to chciałbym wówczas , żeby życie właśnie wtedy się skończyło. Sama myśl o bólu jest zbyt duża do zniesienia.

Gdyby mi powiedziano, że mimo takiej straty będę kochał nadal moje życie i mój styl bycia, a ból mimo wszystko przetrwał, zamieniając moje serce w głębszą miłość i uznanie dla obecnego życia dla bliskich znajomych i nie znajomych, nigdy bym wcześniej nie uwierzył. Ale wszystko stało się rzeczywistością.

Nie wiemy co się stanie. Tak, to może być przerażające, ale nie wiemy także, jakie przygody, radość i miłość czekają na Nas w dalszym życiu w dalszej egzystencji. Możemy skupić się na lękach, ale gwarantuję , że okradną nas z dobra, które mamy nadal do zaoferowania w życiu sobie ale i bliskim a także tym nieznajomym .I to spojrzenie na dalsze życie jako wielką przygodę pozwala przefiltrować nam wszystkim więcej radości w naszym życiu.

Ale jak sami wiecie wybór należny do każdego z Nas. 

I ten czwarty aspekt to. Strach przed utratą  śmierć, rozwód, zerwane zaręczyny powiedzmy,choroba partnera/ki, byli małżonka/ki, przyjaciela, znajomych. Obaj moi najlepsi znajomi zginęli wypadku w tym samym roku.

Mam bardzo dobrego znajomego, który miał złamane serce po tym, jak kobieta- partnerka , z którą dzielił codzienne życie, nieoczekiwanie opuściła go dla kogoś innego. Jak mi powiedział poniósł ogromną stratę uczuciową a także utratę zdrowia i z tego powodu poczucia własnej wartości.

Tak kochani , to wszystko jest do bani mogę użyć tego słowa. Rozdzierające serce. Ale to z tym precz i możemy się przez to poruszać przecież w naszym życiu dalej .Nie mam na myśli, przebrnąć przez to o tak sobie  , zapomnieć o tym lub w inny sposób zignorować taka sytuacje. Ale  możemy przez to przejść. A niesamowite jest to, że kiedy przechodzimy przez lęki, które stały się rzeczywistością, czujemy się cholernie niezwyciężonymi wobec tych jakże drobnych lęków, które wcześniej rządziły naszym życiem a zarazem wyrządziły nam wiele strat.

To jest tak jak określiłem   do bani, ale nie wolno nam utknąć pozostać w tej myśli . Niech to będzie nasze doświadczenie i sprawa naszego honoru i walki za przetrwanie i prawdziwe przeżycie. To nasza okazja, by świecić jaśniej niż kiedykolwiek wcześniej i być tą latarnią dla innych. Jest to wybór, który musimy ciągle podejmować:także  utopić się w tym smutku ale wstać z podniesioną głową i lśnić by inni widzieli naszą silę, wiarę i wolę walki do sukcesu psychicznego i fizycznego  . Wiadomo ze poświęcamy trochę czasu na smutek przezywamy go, to naturalne , ale uświadomić powinniśmy sobie ze po prostu nie możemy zostać na zawsze w tym smutku , bo życie potrzebuje naszego światła naszej radości dla nas samych ale i bliskich.

Nawiasem mówiąc, znam dużo osób którzy są moimi dobrymi znajomymi a także słuchaczami radia Soir, którzy ponieśli wielkie straty w życiu osobistym. A  wielu z nich kwitnie obecnie. Nie oznacza oczywiście to, że ich życie jest całkowicie idealne,ale po prostu pokazują, że przez to co przeszli odzyskują wiarę w lepsze jutro życia osobistego . I oni również zyskali głębsze uznanie dla całego swego życia, jakie mają do zaoferowania, nosząc w swoich sercach osobistą tragedie ból ale także i miłość.

A więc czas kochani wyrwać tą moc własnej wartości z uścisku naszego strachu. I uznać swoją własną wartość. Zaprojektować na nowo i zdefiniować własne życie, w którym pragniemy żyć i tworzyć nowy rozdział. Kontynuować swoje pasje. I jakże  podążać za swoimi marzeniami, i uczyć się na na tych błędach , które popełniliśmy po drodze zarazem wyciągając wnioski. I idziemy dalej. Nie karmiąc strachu. Pamiętajmy kochani!!!. Nie karmiąc strachu

Wówczas na pewno usłyszymy szept naszego serca:A  sukces będzie nieunikniony .

Tego wszystkim życzę i każdemu z osobna

Radio Soir

Śmiech to poważna sprawa leczy czy pogłębia czy leczy nasz stan!!!

Nie chce się powtarzać ale jeszcze raz kochani dziękuje ze takie zainteresowanie moim bazgraniem w rozmyśleniach radiowych ze nie znudziło wam się czytanie a wręcz przeciwnie. Piszecie ze jesień ze ten jesienny stan w większość negatywnie wpływa na samopoczucie ze martwicie się o objawy depresji ja to bardzo rozumie. Czy mam jakąś rade receptę. No cóż z własnego doświadczenia mogę tylko się z wami podzielić. Czy będzie to pomocne. Każdy ma inne wewnętrzne predyspozycje. Bardzo bym chciał byście nie mieli takiego stanu ale muszę powiedzieć ze na całym świecie znajdziemy ludzi, którzy walczą z przygnębieniem jesiennym i nie tylko jesiennym- ale starają się przynajmniej próbują z tym stanem walczyć wiec proszę was byście nie podawali się i walczyli. Jest mnóstwo istotnych przyczyn depresji i złego samopoczucia nie tylko jesiennego, jest również cały wachlarz możliwości leczenia. Niektóre z nich przynoszą pożądany efekt, ale większość nie jest efektywna. Inne z kolei mogą pomóc tymczasowo, lecz nigdy nie będą w stanie całkowicie i stale wybawić człowieka z udręk depresji czy leków

Nikt nie jest odporny na stany depresyjne nie ma takiej osoby kochani. Ludzie różnej maści - lekarze, prawnicy, nauczyciele, gospodynie domowe, nastolatkowie, małe dzieci, ludzie samotni, starsi, wdowy i wdowcy, a nawet duchowni - wszyscy oni cierpią z powodu przygnębienia jak wcześniej napisałem nie tylko jesiennego. Uważam, że powodem, dla którego tak wielu ludzi przechodzi przez te męki, jest to, że nie nauczyliśmy się radzić sobie z rozczarowaniami z rożnymi sytuacjami, które są stałą częścią życia każdego z nas. Każda istota na tym świecie musi stawiać czoła rozczarowaniom, które z łatwością - jeśli na to pozwolimy, by zagnieździły się w naszym umyśle i sercu i mogą doprowadzić do depresji, a nawet głębokiej rozpaczy.

Bo osoby przygnębione mogą odczuwać smutek i nie mieć chęci na żadne rozmowy z kimkolwiek ani udanie się do kogokolwiek i gdzie kol wiek to taki stan, wolą raczej, by wszyscy zostawili ich w spokoju ze ich wszechobecnymi negatywnymi myślami i cierpkim nastrojem. Człowiek pogrążony w depresji będzie mieć podobne objawy, co przygnębiony, ale te symptomy będą o wiele poważniejsze, głębsze; będzie go ogarniać czarna rozpacz, całkowicie upadnie na duchu. Człowiek w depresji pozbawiony jest jakiejkolwiek odwagi, a poczucie beznadziei prędko prowadzi go do prawdziwej rozpaczy.

Rozpacz to coś odmiennego zarówno od depresji, jak i przygnębienia. Ludzie pogrążeni w otchłani rozpaczy już się poddali i nie chcą już dłużej robić czegokolwiek, aby sobie pomóc to przykre i bolesne. Po prostu nie dbają już o nic. Rozpacz budzi w ludziach ukrytą wściekłość, która może nawet za skutkować jakimś gwałtownym i agresywnym czynem.

Kiedy już poznaliśmy niszczycielskie efekty depresji oraz przygnębienia, musimy również zrozumieć, jak ważne jest skuteczne i trwałe zwalczenie poczucia rozczarowania oraz przygnębienia na wczesnym etapie ich istnienia. Dobre wieści brzmią tak, że bliska osoba może pomóc nam poradzić sobie z przygnębieniem, a nawet je pokonać.

Odkąd sięgam pamięcią, byłem zawsze poważny, ponieważ całe moje życie było niezwykle poważne w każdym prawie tak w każdym aspekcie. Myślałem, że jeśli będę poważny, to być może zniosę to wszystkie porażki które czyhały w życiu. Co oczywiste zrozumiałem to po wielu latach,ze żyjąc w taki sposób, nie byłem w stanie rozwinąć w sobie nastawienia pełnego życia i radości. Wykształciłem za to w sobie bardzo poważną postawę i z tego powodu czasami bywałem źle rozumiany przez ludzi tych z bliskiego otoczenia jak i dalszego.

Kiedyś mając firmę powiedziałem do jednego ze swoich pracowników, że muszę z nimi porozmawiać, jeszcze zanim skończą pracę. Zamierzałem poprosić ich o pomoc w przygotowaniach do nadchodzącego spotkania z kontrahentem, ale z powodu poważnego tonu, jakim się do nich zwróciłem, pomyśleli, że zamierzam udzielić im nagany. Sądzili, że czekają ich wielkie kłopoty!. Między innymi premii. To właśnie wydarzenie pomogło mi uświadomić sobie, że mam problem. Wiedziałem, że moja pełna powaga i stanowczości i ta postawa odstręczała ludzi, zamiast czynić ze mnie bardziej przystępną osobę. Zacząłem więc pytać swojego księgowego pana Edwarda a zarazem przyjaciela, w jaki sposób mam poradzić sobie z tą powagą. Zastanowił się a po chwili powiedział, by na mojej twarzy zajaśniała radość, którą przecież mam w sobie tylko muszę ja wyeksponować , żebym więcej się uśmiechał!

Każdy potrafi się uśmiechnąć. To jeden z największych darów kochani, jakie dostaliśmy z życiem przychodząc na świat.. Prosty uśmiech sprawia, że ludzie czują się lepiej, a ich twarze oblekają się pięknem. Kiedy radość jest obecna i widoczna w naszym życiu, zaczyna udzielać się także innym.własnie wszczegulny sposób  tym którzy cierpią jesiennie i nie tylko. Jeśli jednak blokujemy w sobie radość życia i nie pozwalamy, by objawiła się na naszym obliczu, pozbawiamy się otaczających nas ludzi tego przyjemnego i krzepiącego zachowania który potrafi się udzielać innym.

Większość ludzi kompletnie nie rozumie, jak wyrażanie radości może zmienić ich sytuację i być może nawet życie innych ludzi. Życie wypełnione radością odpędzi wszelkie negatywne, przygnębiające sytuacje oraz myśli. Nie miałem pojęcia, że śmiech to tak poważna sprawa. Wyrażanie radości przez cichą rozkosz uśmiechu przynosi wiele dobra do naszego życia i sprawia, że dzielimy się  radością z innymi wzmacniając ich w trudnych jesiennych depresyjnych okresach. A więc kochani uśmiechajmy się tak mało trzeba by nieść radość innym.

RadioSoir

Serdecznie witamy wszystkich,gości znajomych słuchaczy radia Soir oraz przypadkowych odwiedzających tych którzy się tu nawet na chwilkę zatrzymają. Ta przestrzeń w rozmyśleniach radiowych Radia Soir . I jest manifestacją także miłości. Miejscem, w którym wszyscy mogą pisać , zastanawiać się, uczyć wspólnie, wzrastać i celebrować słowem i wspólnie wzmacniać dzielić się także swoimi przeżyciami i doświadczeniem. 

Tak jak zawsze przychodzi dużo listów pytań a w tych listach wiele tematów do podjęcia. Miłe to bardzo ze z waszej strony jest takie zainteresowanie. To daje nam wiele sił do pracy i myślenia. Bardzo mnie zainteresowało pytanie o takim samym znaczeniu wielu słuchaczy:CO SIĘ STANIE, GDY ZNÓW ZNAJDZIEMY ponownie MIŁOŚĆ(piszą to osoby płci pięknej i brzydkiej 40+ wzwyż) czy będzie to prawdziwa czy toksyczna jak to odczytać, bardzo interesujące pytanie (do inspiracji by odpowiedzieć) gdyż pragnę zaznaczyć ze jest wśród nas wiele osób z rożnych grup o różnych tematach bywa ze bardzo samotnych lub w trakcie rozwodu a także z przeżyciami przemocy i nie tylko z wielką traumą. A więc z serca naszego do waszego, zjednoczmy się w tym miejscu jednym.

A więc istnieje wiele artykułów na temat tego, jak rozpoznać związek toksyczny i jak uwolnić się od odpowiedzialności za uratowanie go, gdy poświęcamy się dla czegoś, kogoś , co bardzo nas wyczerpuje psychicznie i fizycznie.

Czytałem również wiele artykułów, które rozważają taki proces uzdrowienia:przypominając , jak być znowu samemu bez tej traumy , jak w końcu utrzymać nasze serce w spokoju , jak traktować własny smutek i samotność jako sposób na manifestowanie głębszego, delikatniejszego i bardziej aktualnego połączenia z sobą, jak zaakceptować własny ból, jak go uwolnić, jak pogodzić się ze własną rolą w współzależnym związku, który potrafi tak bardzo niszczyć.

I powiem wam drodzy słuchacze radia Soir ze istnieje wiele mądrości na temat tego, jak wyjść z zerwanego związku, jak to przeżyć czy wpierw kolokwialnie mówiąc upaść , a potem poddać się temu wewnętrznemu żalu i stracie, aż w końcu stać się bardziej pełnią naszego serca i bardziej radosną osobą. No i  brakuje jednak mądrości, jak znów kochać po tak toksycznym związku w nowym związku.

Nie mówią nam , że bez względu na to, ile uzdrowienia znaleźliśmy , kiedy znów odnajdziemy miłość z kimś cennym odpowiedzialnym, oddanym nam, o kim wiemy, że możemy zaufać, kogo znamy już na tyle, ze możemy traktować poważnie, jak na to zasługuje, tego, który będzie kochał całym sercem, ale mimo tego ponownego uczucia , nadal będziemy w to wątpić. Oj ta przeszłość i trauma. Czy intuicja może nam coś mądrego zasugerować.

I co ciekawe te artykuły nie mówią nam , jak te nasze wewnętrzne przeżycia i doznania przejść mają lub zaniknąć. My nadal mamy te same sygnały w sercu w myślach, które brzmiały w ostatnim związku, ten/a, który/a wyczerpał/a i uszkodził/a, a czy odejdą także w tej nowej miłości spotkanej czy pozostaną nadal w myślach. Ale czy  nauczymy się po tych naszych przeżyciach nie ignorować w nasze serce tak, jak robiliśmy to za pierwszym razem, ponieważ tak każą nam nasze pierwotne instynkty które posiadamy.

Ale naszym takim instynktem jest chęć zapomnienia, zamrażanie na zawsze tych przeżyć,ale takie myślowe bieganie lub walka w myślach powstaje nadal, a jedynym z takich sposobów na poradzenie sobie z tym jest stawienie czoła. Chociaż jednocześnie narasta w nas strach, że ta nowa osoba jest tutaj, aby ponownie nas skrzywdzić.  Myśląc tak wątpimy także w siebie.

Bywa bardzo często co czytam w różnych postów na grupach ze zaufaliśmy temu ostatniemu, gdyż uczucia w nas ponownie się obudziły, więc co go /ją wyróżnia? Co sprawia, że ta miłość jest godna zaufania i warta tego? Pomiędzy strachem a wątpliwościami dotyczącymi własnego zrozumienia strachu, który wciąż jest w naszym umyśle, czy powinniśmy zaufać swojemu sercu i intuicji.

I także nie mówią nam , jak trudne będą dni i jak trudno będzie ustalić, jaki strach próbuje nas przekonać i jaka jest prawda. I nie mówią nam , że jedynym powodem, dla którego wiemy i staramy się utwierdzić , że ten nowy związek nie jest podobny do tamtego związku toksycznego.

I także nikt nam nie mówi o tym, skąd dowiemy się, że ta miłość jest prawdziwa, życzliwa i godna naszej walki. A więc kiedy zaakceptujemy ten nasz strach te wątpliwości i podzielimy się z nimi jak to jest w naszych myślach i odczuciu, a nasza ręka złączy się z drugą ręka , a nasze spojrzenie skierujemy w oczy drugiej osoby , jeśli ta przestrzeń między partnerami będzie pełna energii wspólnej to ta wspólna wzajemna akceptacja może rozwinąć wspólną nową przyszłość.

Ale czy dowiemy się, kiedy nastąpi ta akceptacja? .No właśnie.

I to, czego nikt nam nie powie to, że uzdrowienie nasze trwa przez tygodnie, miesiące i bywa ze lata, i trwa nawet po znalezieniu tej nowej miłości. Tylko my to wiemy i odczuwamy I nikt nam nie powie , że czasami nadal będziemy się obawiać, że ta nowa miłość będzie działać jak ta ostatnia która była błędem i nie spełniona i pełni traumy. I także nikt nam nie powie że kiedy będzie ponownie ta prawdziwa miłość, uciszy w nas strach i naszą na zawsze akceptacje.

Gdyż ta nowa miłość nowy związek może być tym bezpiecznym naszym miejscem, na który czekać warto było i jest. I ta ciągła obecność wobec nas i wszystkich naszych zawiłościach, a wszystko w naszych mocnych stron, i będzie stanowić balsam na rany naszej przeszłości.

I także czego nam nikt nie powie i nie przewidzi , to to, że znajdziemy nową miłość, a kiedy to znajdziemy, a szczęście i radość w życiu się pojawi to mimo wszystko w naszej głowie myśli pozostają po tej przeszłej miłości , która nas bardzo zraniła.

Ale mimo wszystko mówię wam ze będzie tego warte wszystko, ponieważ głos naszej nowej miłości zabrzmi głośno, bardzo głośno, czysto i prawdziwie, przypominając nam, że na to, o czym marzyliśmy i wierzyliśmy od samego początku po tych przejściach negatywnych , zasługujemy na wielką radość i miłość . I mówię wam tym wszystkim nie dowiarką którzy przeszli tragedie osobiste , że znów znajdziecie miłość, i będzie to wszystko,o czym marzyliście czy nadal marzycie, więc bądźcie spokojni o ten strach i przeszłość , ale nie spieszcie się, i pamiętajcie, że po tych przejściach traumach wciąż na pewno trwa uzdrowienie serca i duszy ale zaufajcie tej nowej także miłości która do serca podąża .

Mówię wam to, bo mi....

Radio Soir

Piękne nasze wnętrze i upływający czas.

Przeglądając radia Soir pocztę mailową z propozycjami tematu natrafiłem kilkakrotnie na temat naszego wieku i upływających nam latek. Jedni piszą mając 40 lat by im tak mogło ubyć 10 latek wstecz. Inne Panie,Panowie piszą ze mają po 50 i świat ich osobisty zaczyna się się walić ze względu ze czują gdyż zaczynają się starzeć. Kochani użyję słowa senecofobia chociaż nie znajdziemy w spisie zaburzeń (no może poza spisem stworzonym przez takiego satyryka Lihoreau), ale muszę wam oznajmić że lęk przed starzeniem się jest współcześnie coraz bardziej rozpowszechniony i to jest bardzo niepokonujące zjawisko w tym naszym cywilizowanym świecie. Być może nie wszyscy zwracają na to uwagę, jednak jest co można dostrzec każdego dnia w reklamie i mediach a przekaz mówi nam: „młodość to szczęście, starzenie się jest tragedia".I powiem wam tak szczerze Uderzyło mnie to szczególnie silnie, gdy znajomy ( bardzo rozsądny mężczyzna) czterdziestolatek oznajmił, że wreszcie nabył dostosowany do jego skóry krem przeciwzmarszczkowy. Kiedy odpowiedziałem, że gdy miałem lat 40, nie używałem takich kremów, oniemiał. Proszę zwrócić uwagę zastanowić się przez chwilkę, jak bardzo oczywiste wydaje się nam, że kobiety/mężczyźni mają obecnie potrzebę maskować swój rzeczywisty wiek i udawać młodszą/go, niż w rzeczywistości są. A więc jak silnie jest obecnie to zjawisko napędzane marketingowo!.Chcę ustosunkować się do tego naszego tematu i wam wszystkim powiedzieć ze Piękno zaczyna się w chwili, gdy zdecydujemy się być sobą.

I wydaje się mi, że jesteśmy taką kulturą, która ma obsesję na punkcie naszego wyglądu i trzymania się młodzieżowo. Często czerpiemy poczucie własnej wartości z naszego wyglądu i tego, jak postrzegają nas inni. Często mamy obsesję na punkcie naszego wyglądu fizycznego. Ale to zawsze będzie przegrana bitwa. O tym myślę ze warto pamiętać. Gdyż taki jest mój punkt myślenia.

Bo nawet gdy na zewnątrz osiąga się wielkie piękno, wewnątrz może być pustka. Tak więc wyraźnie dążenie tylko do tej zewnętrznej doskonałości nie ma sensu.

Co jeśli moglibyśmy to inaczej postrzegać jak myślicie? Gdybyśmy mogli zobaczyć, że prawdziwe piękno można znaleźć, kiedy pozwalamy, aby nasze najprawdziwsze uczucie mogło jaśnieć, i kiedy łączymy się z miłością w nas. To jest właśnie to piękno.

Co jeśli dobre samopoczucie i wyrażenie tego na zewnątrz jest najlepszym sekretem piękna?

A powiedzcie co by było, gdybyśmy nie byli już tak zainteresowani pięknem, ale czuć się pięknie? Coś, co całkowicie zależy od nas.

Czy zauważamy , że niektóre cechy są atrakcyjne u innych? Może życzliwość, obecność, uczciwość lub dobre poczucie humoru. A co powiemy na uznanie atrakcyjności tego rodzaju cech również w Nas?

Poszukiwanie głębszego piękna u innych i odczuwanie go w sobie. Myślę ze powinniśmy zdać sobie sprawę, że powinniśmy skupić się na naszym sercu, dobrej myśli , to wówczas na zewnątrz to zakwitnie, aby to odzwierciedlić. Tak odzwierciedlić.

Wygląd zniknie. I wszyscy wiemy ze z wiekiem nasze ciała się zestarzeją. Ale może to być piękne także , jeśli uznamy, że wraz z wiekiem przychodzi mądrość i wzrost naszego życia . Pogłębianie się i istnienie tego, kim naprawdę jesteśmy. Tak kochani kim naprawdę jesteśmy.

I muszę to wyraźnie i głośno powiedzieć tutaj a także na fonii radia podczas audycji ze piękno może rosnąć rozwijać się z wiekiem, jeśli wiek oznacza większą obecność i świadomość tego, co najważniejsze w nas jest . Jeśli możemy pielęgnować i pozostać w kontakcie z miłością w sobie i obdarowywać innych, to będzie zawsze w nas świecić.

I proszę pamiętać drodzy przyjaciele i słuchacze im bardziej jesteśmy autentyczni tak autentyczni, tym bardziej jesteśmy atrakcyjni, niezależnie od wieku, ponieważ funkcjonujemy . I znamy siebie o wiele lepiej i swoja dusze, serce i własną wartość. I czujemy się bardziej komfortowo we własnej skórze. I jesteśmy coraz bardziej rozbudzeni -aktywni nadal mimo upływających lat.

Ja tez wiem ze starzenie się nie jest atrakcyjne tylko wtedy, gdy nosimy pewien ciężary z przeszłości. Urazy, gorycz. Kiedy opieramy się sytuacji obecnej lub życiowej. Kiedy mamy obsesję na punkcie pozostawania się młodym i tego, co myślą o Nas inni. Kiedy nie wykreślimy tego z naszej myśli to utkniemy w własne ego i powierzchowność.

Ale musicie wiedzieć ze kiedy wchodzimy głębiej w nasze serce i myśli , kiedy jesteśmy obecni, kiedy jesteś wdzięczni za wszystko, co doprowadziło nas do tego momentu, wiemy i zdajemy sobie , że to wszystko było absolutnie konieczne, podobnie jak lata, które Nas tu doprowadziły.

Ludzie mogą mówić, że stracą tradycyjne poczucie piękna. Mogą stracić kończyny, rzeczy materialne lub doświadczyć dowolnej liczby objawów związanych z chorobą. Ale wciąż mogą być piękni.  Często nawet bardziej, ponieważ są doświadczeni, a ich prawdziwa esencja cudownie świeci. A ta dusza i serce są bliżej powierzchni. No i to ego jest usuwane.

I mogę rzec czy to oznacza, że musimy odwrócić się od naszego wyglądu, czy w ogóle chcemy dobrze wyglądać? Nie kochani absolutnie nie. Oznacza to po prostu, że możemy cieszyć się tym bardziej, nie traktując tego zbyt poważnie. Bez czerpania z niej tej naszej tożsamości ani mylenia jej z tym, kim naprawdę jesteśmy.

Możemy cieszyć się naszą młodością nadal lub częściami siebie, które cenimy fizycznie i myślowo.. Możemy to w pełni wykorzystać, wiedząc, że nie będzie tak samo na zawsze.

Ale nie będziemy musieli trzymać się tych rzeczy. Nie będziemy musieli ścigać naszych młodszych lat ani tego, jak wyglądaliśmy i czuliśmy się. Uświadomimy sobie, że to, gdzie jesteśmy teraz, jest więcej niż idealne. Bo to jest prawdziwe, autentyczne, ma głębię i mądrość, której nigdy wcześniej zapewne nie było.

Ponadto powinniśmy zdać sobie sprawę, że nic prawdziwego nigdy nie może zostać utracone. Wygląd może zanikać, nasze ciała mogą się zmieniać, ale nasze najprawdziwsza miłość,serce będzie jaśnieć i będzie jaśniejsze i jaśniejsze li tylko z wiekiem, jeśli tylko pozwolimy.

Zastanawiam się, co może być piękniejszego niż to kochani.

A wy jak myślicie.

Bardzo proszę o opinie sugestie artykułów . Będziemy za to wdzięczni bo to daję też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku czasowego , do szukania ciekawych tematów i źródeł oraz własnych spostrzeżeń i doświadczeń . Możecie pisać komentarze pod tekstami, pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na różne tematy 

Radio Soir/SA

 

Uważam ze musimy zrozumieć ze są to dwie płcie o różnicach biologicznych i nie należy tego przecież bagatelizować. Te różnice były i będą od zarania świata i takie zacieranie różnic było by sprzeczne z prawami natury jakimi zostaliśmy obdarowani.

Powyzszy temat został wywołany przez słuchaczy Radia Soir. Zapewne bardzo trudny temat gdyż w naszym życiu zdarzają się rożne sytuacje które nie sposób przewidzieć. Ale także myślę ze każdego to indywidualne spostrzeżenie, doświadczenie, doznania i każdy zapewne będzie interpretował kontakt Damsko-Meski na swój przemyślany sposób. A więc kochani uważam (nie wiem czy wy także) ze takie podstawowe potrzeby kobiet które no właśnie, pragną otrzymywać od mężczyzny to:1 troskę. 2 zrozumienie. 3 szacunek. 4 poświęcenie. 5 uznanie 6 zapewnienie. Nie wiem czy się zemną zgadzacie. Więc możemy zacząć polemikę. Ale muszę dodać także ze mężczyźni oczekują od kobiet także: 1 zaufania. 2 akceptację. 3 docenianie. 4 podziw. 5 aprobatę. 6 zachętę. I to są takie potrzeby podstawowe.

Gdyż każda kobieta i każdy mężczyzna potrzebuje z pewnością wszystkich dwunastu przejawów miłości. Oznacza to, że mężczyźni również potrzebują troski, zrozumienia, szacunku, poświęcenia, uznania i zapewnień, tylko że dla nich nie są to sprawy o tak podstawowym jak dla kobiet znaczeniu. Potrzeby podstawowe to takie, których spełnienie pozwala w pełni przyjmować i doceniać inne przejawy miłości.

A mężczyzna staje się zdolny do przyjęcia z wdzięcznością sześciu wymienionych objawów miłości mających dla kobiet podstawowe znaczenie (troski, zrozumienia, szacunku, poświęcenia, uznania i zapewnień) dopiero wówczas, gdy jego własne potrzeby podstawowe zostaną zaspokojone. Podobnie jest z kobietą: będzie ona pragnęła zaufania, akceptacji, docenienia, podziwu, aprobaty i zachęty dopiero wtedy, kiedy partner uwzględni jej podstawowe potrzeby.

I uważam ze jeśli zrozumiemy podstawowe potrzeby partnera, zyskamy wspaniałe narzędzie w naszym sercu do poprawy naszych związków. AJAK WY MYSLICIE ?.

Myślę ze kobieta chętnie ofiarowuje to, czego sama pragnie, a zapomina, że jej ukochany potrzebuje czegoś innego. Także Mężczyzna czyni podobnie, skupiając się na własnych potrzebach i zapominając o oczekiwaniach swej Partnerki.

A więc drodzy słuchacze Radia Soir najistotniejszym aspektem całej tej sprawy jest prawidłowość polegająca na tym, że jeśli Partner ofiaruje Partnerce troskę i zrozumienie, ona odpłaci mu zaufaniem i akceptacją. To samo dzieje się wówczas, gdy Partnerka okaże Partnerowi zaufanie - mężczyzna odpowie jej troskliwością. Tak więc podstawowe potrzeby są w pewien sposób wymienne. Tak to rozumie jako mężczyzna ale czy właściwy jest mój tok myślenia. Ocenić możecie tylko i wyłącznie sami po analizie własnej przeżytym doświadczeniu i przeczytaniu całego artykułu.

Więc czas zająć się takim bliższym przeanalizowaniem dwunastu tych wcześniej wymienionych podstawowych potrzeb.

Partnerka pragnie troski, partner - zaufania

Kiedy mężczyzna okazuje zainteresowanie uczuciami kobiety i szczerą troskę o jej samopoczucie, partnerka czuje się kochana, wyróżniana i otoczona opieką. Jej podstawowa potrzeba została zaspokojona i kobieta zaczyna mężczyźnie ufać. Wpływa to bardzo wyraźnie na jej zachowanie: staje się bardziej otwarta.

Znaczące otwarcie się kobiety pozwala mężczyźnie odczuć, że jest obdarzany zaufaniem - wiarą w to, że robi, co może, że chce dla partnerki jak najlepiej. Jeśli zachowanie kobiety wskazuje, iż wierzy ona w dobre intencje partnera, jego podstawowa potrzeba zostaje zaspokojona.

Partnerka potrzebuje zrozumienia, partner - akceptacji

Jeśli mężczyzna okazuje kobiecie współczucie, nie osądzając jej, partnerka czuje się rozumiana. Rozumienie nie oznacza tu znajomości myśli i doznań drugiej osoby, lecz raczej jest to uważne wsłuchiwanie się w to, co ta osoba mówi, i współodczuwanie jej emocji.

Im bardziej kobieta czuje się wysłuchana, zrozumiana, a tym samym spełniona, tym łatwiej okazuje mężczyźnie akceptację, której on potrzebuje. Czy właściwe jest moje rozumowanie?.

A mężczyzna czuje się akceptowany, kiedy kobieta przyjmuje go, nie próbując go zmieniać. Zachowanie akceptujące polega na okazywaniu woli przyjęcia partnera takim, jaki jest. Nie oznacza to, że kobieta uważa go za ideał, lecz że ufa, iż dokona on koniecznych ulepszeń bez jej pomocy. Kiedy mężczyzna czuje się akceptowany, jest mu łatwiej okazywać kobiecie zrozumienie, na które ona zasługuje. Tak uważam!.

Partnerka pragnie szacunku, partner - by go doceniano.

Jeśli z zachowania mężczyzny wynika, że uznaje on wagę kobiecych praw, życzeń i potrzeb, jego partnerka czuje się szanowana. Jeśli wyraźnie okaże, że liczy się z uczuciami i opiniami kobiety - będzie tego szacunku pewna. Żeby zaspokoić trzecią z podstawowych potrzeb kobiety, należy pamiętać o konkretnych, namacalnych dowodach szacunku: kwiatach, obchodzeniu rocznic itp. Kobieta, która czuje się szanowana, jest bardziej skłonna, by docenić partnera. Czyż nieprawda

A mężczyzna czuje się doceniany, gdy kobieta wyraża wdzięczność i uznanie dla jego wysiłków, aby uczynić ją szczęśliwą. Docenianie jest naturalną reakcją na udzieloną pomoc i wsparcie.

Jeśli starania mężczyzny zostaną docenione, będzie to dla niego zachętą do dalszego ich podejmowania. Kiedy mężczyzna jest doceniany, niejako automatycznie staje się bardziej skłonny do okazania partnerce szacunku. Czy tez tak uważacie!.

Partnerka potrzebuje poświęcenia, partner - podziwu.

Kiedy mężczyzna stawia na pierwszym miejscu pragnienia kobiety i z dumą oddaje się ich spełnianiu, zaspokojona jest czwarta z podstawowych potrzeb kobiety powinniśmy mieć tą świadomość. I widać jak Partnerka rozkwita, kiedy widzi, że jest traktowana jak ktoś wyjątkowy i uwielbiany.

A mężczyzna spełnia jej potrzebę miłości, kiedy okazuje, że jej uczucia i oczekiwania uważa za ważniejsze od innych spraw: pracy, własnego hobby czy rozrywek powiedzmy sportowych. Kobieta, czując, że jest dla mężczyzny „numerem pierwszym", natychmiast zaczyna go podziwiać. Tak też myślę!.

A jak zapewne pleć piękna wie mężczyźnie jest równie potrzebny aplauz jak kobiece poświęcenie. Podziwianie partnera to okazywanie mu aprobaty, zadowolenia, zachwytu. Mężczyzna czuje się wówczas podziwiany, gdy kobieta demonstruje swój zachwyt jego wyjątkowymi cechami czy talentami: humorem, siłą, wytrwałością, skupieniem, uczciwością, fantazją, uprzejmością, miłością, wyrozumiałością i innymi staromodnymi przede wszystkim zaletami. Bo kiedy mężczyzna jest podziwiany, chętnie poświęca się dla uwielbianej kochanej przez niego kobiety. Czyż nie prawda Panowie.!

Partnerka potrzebuje uznania, partner - aprobaty.

Kiedy mężczyzna nie wyraża zastrzeżeń i nie zaprzecza uczuciom kobiety, lecz akceptuje je i przyznaje, że są ważne, jego partnerka czuje się prawdziwie kochana, została bowiem zaspokojona piąta z tych wymienionych podstawowych potrzeb jakie sobie wyobrażam. Mężczyzna „uznający" przyznaje kobiecie prawo, by czuła to, co czuje. (Trzeba pamiętać, że można uznać wartość cudzych doznań i opinii, nawet jeśli odczuwa się i myśli czasami inaczej warto o tym pamiętać). Jeśli mężczyzna nauczy się postępować w ten sposób, może być pewny, że w zamian spotka się z aprobatą, której potrzebuje. Panowie czy zgadzacie się z moją tezą myślą!.

I właśnie gdzieś głęboko każdy mężczyzna ukrywa pragnienie, by być dla kobiety bohaterem i rycerzem w tzw a zarazem przenośni w lśniącej zbroi. Sygnałem, że zdał egzamin, jest dla niego jej aprobata. Plec piękna aprobująca uznaje w partnerze to, co dobre, i wyraża wszem i wobec satysfakcję płynącą ze związku z nim. (Należy tu wspomnieć, że aprobowanie mężczyzny nie musi oznaczać, że się z nim w pełni zgadzamy musimy o tym także pamiętać). Nastawienie aprobujące każe szukać dobrych stron tego, co partner robi. Jeśli mężczyzna poczuje aprobatę, z łatwością zacznie uznawać uczucia kobiety z którą dzieli życie.

Partnerka potrzebuje zapewnień, partner - zachęty.

A kiedy mężczyzna często zapewnia kobietę, że jest dla niego kimś ważnym, że rozumie, szanuje i uznaje jej uczucia, że jest głęboko oddany, wówczas szóste podstawowe jej pragnienie zostaje spełnione. A prawdziwe, szczere zapewnianie kobiety o miłości jest jej niezbędne, by mogła uwierzyć, że wciąż jest kochana.

I Panowie musimy wiedzieć ze my jako pleć brzydka często popełniamy błędy, wychodząc z założenia, że jeżeli raz zapewnimy Partnerkę o swych uczuciach i spełnimy pozostałe podstawowe potrzeby, to już zawsze będzie ona pewna nasze miłości. Nic bardziej mylnego. Aby naprawdę spełnić oczekiwania Partnerki, trzeba jej ciągle nowych zapewnień.

Także zauważam ba nawet z swojego doświadczenia ze mężczyźni często popełnia omyłkę, sądząc, że jeśli spełnił podstawowe potrzeby kobiety i ona w danym momencie poczuła się szczęśliwa, a także pewna jego uczuć, to już zawsze będzie przekonana o jego miłości.

Podobnie, jedną z podstawowych potrzeb mężczyzny jest to, by kobieta go zachęcała. Takie nastawienie partnerki daje mu nadzieję i odwagę. Kiedy zachowanie kobiety wyraża zaufanie, akceptację, docenianie i podziw, jest to równoznaczne z zachętą, by był tak wspaniały, jak tylko potrafi, i by zapewniał Partnerkę o swych uczuciach za każdym razem, gdy ona tego potrzebuje.

I także uważam jeżeli Partnerka nie wie, jakie są podstawowe potrzeby Partnera, i zamiast miłości ufającej ofiaruje mu miłość opiekuńczą, z pewnością w takim związku kochani nastąpią zakłócenia. Tak myślę!. Ale czy się zgadzacie z takim tokiem mojego myślenia?.


Bardzo proszę o opinie sugestie artykułów . Będziemy za to wdzięczni bo to daję też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku czasowego , do szukania ciekawych tematów i źródeł oraz własnych spostrzeżeń i doświadczeń . Możecie pisać komentarze pod tekstami, pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na różne tematy  

Czekamy na wypowiedzi e-maile oraz na faceboku.

DZIEKUJEMY!!!

Tematy:Ból, miłość, rozstania, intymność, stan zakochania, szczęście, mądrość,toksyczne związki,rozwody, oczekiwanie,Zmysłowość Altruizm,Filofobia,dopasowanie,bezdomność itd 

Na pewno wielu moich znajomych dalszych czy bliskich zastanowi się co skłoniło mnie do napisania i zainteresowania takim tematem. Ale martwi mnie jak widzę bezdomność w oczach ludzi którzy tego doświadczyli lub doświadczają. I Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał żyć na ulicy jako bezdomny tym bardziej Ci którzy żyją i opływają w pewnych luksusach. Znam też takie osoby które żyjąc w tych tak zwanych luksusach pomagają też bezdomnym ale to sporadyczne zjawisko. Bo chociaż mają życie w luksusach to często myślą i zastanawiają się a co by było jak ja bym znalazł/ła się w takiej sytuacji czy znalazłby się ktoś kto wyciągnąłby rękę w moim kierunku. Dlatego są przekonani ze pomagając to karma wraca pod rożną postacią.

Ktoś ze znanych twarzy w mediach podczas spotkania za sugerował mi że istnieją inne opcje by nie stać się bezdomnym , ale nie dał żadnej recepty na takie życie i dodał ze nie lubi widoku bezdomnych w każdym razie wolałby ich nie widzieć. To brzydkie zachowanie .I takie według mnie niepokojące zjawisko godne potępienia. I uważam ze nie można być obojętnym gdy ktoś z istot żyjących jest na dole podupadł lub powiem prosto spotkał na swej drodze życia by stać się bezdomny, gdyż czasami nie ze swojej winy powstaje taka sytuacja. A ja także wiem ze to może być , choroba, i ze jest to ogromny dylemat społeczny. Myślę ze nie powinniśmy być bierni a więcej aktywni, w rozwiązywaniu problemu bezdomnych. Bywa często jak ze widzę bezdomnego czuje się niekomfortowo. Zastanawiam się, jak ta bezdomna kobieta/ mężczyzna może tak żyć. Czy istnieje jakaś zależność oddzielenia sukcesu od porażki, szczęścia od nieszczęścia luksusu od biedy? Nie wiem Ale myślę o tym nawet zbyt często gdy czytam oglądam reportaże czy zachowanie polityków . Ale zwłaszcza, gdy widzę moich znajomych mieszkającą na ulicy. Co ich tam sprowadziło myślę. Jakie wydarzenie życiowe ich złamało. Zawsze miałem i pozostała sympatia( mimo ze minęło wiele lat jak mieszkałem w Krakowie i byłem zawodnikiem Wisły Kraków po treningu często przychodziłem na rynek by rozkoszować się widokiem i atmosfera jaka tam panowała i zapewne panuje obserwując i rozmawiając z osobami które karmiły gołębie zazwyczaj były to osoby bezdomne. Oczywiście dla wielu byli  postaciami marginalnymi, dzieląc okruchy z ptakami, które kochały. I już wow czas będąc młodym człowiekiem zastanawiałem się i zadawałem sobie pytanie. A Kto ich nakarmili na stare lata. Czy ktoś się tym ich losem będzie przejmował. Myślec ze małe grono osób by się nalazło.

Ludzie mieszkający w małych osadach są daleko od widoku bezdomności, jeśli żyjemy w miejskiej większej metropolii to wszędzie można dostrzec zobaczyć bezdomne osoby. .Niektóre są już wieku zaawansowanym , niektóre to jeszcze w rozkwicie wieku , ale wszyscy bez wyjątku żyją na pograniczu nędzy kolokwialnie mówiąc. I  nie możemy tego zignorować, tylko w jakiś właściwy sposób dotrzeć do ich świadomości i wpłynąć na czynniki zewnętrzne by im pomoc.  Nie wiem ale może dobrym sposobem by było rozdać im kanapki , tak jak mój dobry znajomy w Amsterdamie pomagał w taki właśnie sposób bezdomnym.. Może było by wskazane zaoferować im po sycącej naszej kolacji ten skromny datek . A może stworzyć taki punkt i zostawić swój bieżący pojemnik , a ktoś głodny go odbierze. Czy istnieje prawdziwa empatia dla bezdomnych? Czy jest za dużo? Tak jak wyżej napisałem ze Ostatnio dużo o tym myślę. Mieszkam teraz w mieście, gdzie widzę to każdego dnia. Miałem bardzo współczującą rodzinę. A dzieci były nieuświadomione od małego dla ludzi bezdomnych  Zawsze mieliśmy dodatkowe miejsce przy naszym stole dla przybysza który potrzebował posiłku, towarzystwa lub rozmowy. Dzbanek do kawy był zawsze na ławce.

Ciągle zadaje sobie pytanie. Dlaczego ludzie są bezdomni? Czy pochodzą z samych bezdomnych rodzin? A może popadli w ciężkie czasy, stracili pracę, cierpieli z powodu nadużyć, czy ruiny finansowej, stracili domy i potracili rodziny? A może ich rodziny wyrzuciły ich z powodu nadużywania alkoholu, uzależnienia od narkotyków i nie mieli powrotu do społeczeństwa.

To tak wydaje mi się nieleczona choroba dwubiegunowa, może być depresja maniakalna, lęk, wściekłość, schizofrenia mogą ich prześladować. Co może być gorszego niż życie na niezobowiązującej, brudnej ulicy lub pod wiaduktem z nieznajomymi? Śmierć, jak sądzę. Mroźne noce, przemoc, gwałt, atak innej bezdomnej osoby lub gangu lub socjopata, który poluje na bezdomnych. Kto wybrałby świadomie bezdomność?Myślę żeNikt.

Klaudiusz nie był inną postacią niż niektórzy dzisiaj. Ich nastroje są nie mniej surowe, a może nawet ostrzejsze, biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy. Bogactwo bogactwa dla wielu, ogromny podział między bogactwem a biedą, rozpadająca się gniewna klasa średnia i ciężar, z którym wielu nie chce się już zmagać .

Co ze społecznością i współistnieniem?Zastanawia mnie  czym więc się stajemy, jeśli zatwardziliśmy serca i lekceważymy los naszego przecież jakby nie było bliźniego. Coś musimy zrobić chociaż tak naprawdę  nie znam odpowiedzi. Wiem tylko ze musimy tez mieć empatię. Długo i dobitnie myślę o rozwiązaniach. Nie jestem religijny; życzliwość jest moją religią. Na ile tylko mogę to pomaga bezdomnym.

Ale nie możemy pomóc tym, którzy na pozór nie chcą naszej pomocy, tylko po to, abyśmy czuli się lepiej. Większość wolałaby zostać sama, aby swobodnie wędrować wśród nas. Wolą kucać na ławkach w parku i ustawiać prowizoryczne domy z kartonów. Większość naszych miast na to pozwala, ponieważ gdzie zamierzają zakwaterować tych ludzi?

Być może nie robimy nic drastycznego. Koce przydają się w zimnych miejscach. Raz w Wiedniu podarowałem w schronisku . Był prowadzony przez organizacje charytatywną i wiedziałem, że koce były rozdawane tam, gdzie były potrzebne w mroźny okres świąteczny. Czułem taką potrzebę. Czułam się dobrze, robiąc to. Ale czy to w końcu chodzi o nas? Jestem ojcem, nie chcę, aby ktokolwiek był bezdomny i głodny, przestraszony lub nie doceniany przez innych. Strach jest siłą napędową nienawiści, nietolerancji i nieporozumień. Nie inaczej jest w przypadku bezdomnych. Czego się boją?  Bardziej prawdopodobne jest, że bezdomni są celem i są niebezpieczni wśród innych bezdomnych, zwłaszcza żyjąc wśród kobiet i dzieci. Ach, ta ludzkie zrozumienie. Będąc w Wiedniu  Rozmawialiśmy przy kolacji u znajomych (bogata rodzina) na temat rozwodu. Co jeśli nie miałabym tyle szczęścia mówi zona milionera Wiedeńskiego? I pewnego dnia znalazłszy się na ulicy, i nigdzie nie widać było by krewnych i przyjaciół, i dzieci. No właśnie .Ona nie ma nikogo wówczas .I  brak prawdziwych umiejętności rynkowych, zniknęła pensja. A na dodatek nie jest młoda i nie ma pieniędzy na wynajem ani pokoju. I staje się bezdomna, chora. Tak drodzy czytelnicy i słuchacze radia soir.  To może zdarzyć się każdemu. Długo myślała. Ba nawet po miesiącu napisała na radio ze do tej pory tą rozmowę ma ciągle w głowie. Życie jest kręte każdy może tego doświadczyć.

Bo jak mówi przysłowie:niezbadane są wyroki boskie"Czy nie przeszkadza nam oglądanie ubóstwa, bezdomności, przemocy i rozpaczy ludzkiej na ekranie. Co jeśli rzeczywiście mamy empatię. Ale  myślę, podobnie jak, jak wielu z nas czytających, że każdy zasługuje na szczęście w swoim życiu. Jesteśmy bardziej podobni niż różni. Bywa ze   nie widzimy prawdziwych twarzy bezdomnych, ale ich problem. Ale to nie jest odpowiedź, to na razie stan naszego bycia widzenia o bezdomności. Zastanawiają się zapewne nie którzy,jak możemy sprawić i co możemy począć, żeby wszyscy byli szczęśliwi i bezpieczni.  Jak myślicie.

Bardzo proszę o opinie sugestie artykułów . Będziemy za to wdzięczni bo to daję też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku czasowego , do szukania ciekawych tematów i źródeł oraz własnych spostrzeżeń i doświadczeń . Możecie pisać komentarze pod tekstami, pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na różne tematy (także e-mail adres na stronie radia). Pozdrawiamy 
Radio Soir.


strony internetowe wykonał: www.internetowe.ovh.org




Słowa kluczowe: radio, internetowe radio